Awatar użytkownika
Adios
Moderator
Posty: 657
Rejestracja: 29-12-2008 12:20

02-01-2018 00:30

Ano właśnie tak jest, wychowywałem się w rodzinie wegetarian i mi zostało.
Martch, Takamine EG-116

Awatar użytkownika
Glazus
Posty: 45
Rejestracja: 09-04-2010 21:23

02-01-2018 14:14

TWStefan pisze:wegańskie jedzenie mi smakowało :<

CO?

Adios pisze:Dlatego mimo iż mięsa nie jadam

COO??

:(

Swoją drogą - czemu w niemal każdym mięsnym lokalu (burgerownie/kebabownie itp. itd.) niemal zawsze jest coś w wersji wege, a w lokalach wege nie ma jednego dania z podwójnym bekonem dla mięsożercy?

PS. By nie było. Ja dla odmiany dłuższe (nie do przesady, ale od 12 lat miałem zawsze "nieco dłuższe") włosy w tym roku skosiłem na zero, skoro już się uzewnętrzniacie tutaj.
Nie pamiętam.

Awatar użytkownika
TWStefan
Posty: 154
Rejestracja: 16-12-2009 14:47

02-01-2018 16:43

Adios pisze:Ano właśnie tak jest, wychowywałem się w rodzinie wegetarian i mi zostało.

Zwalanie winy na rodziców nie jest wytłumaczeniem dorosłego człowieka Adiosie.

Glazus pisze:
TWStefan pisze:wegańskie jedzenie mi smakowało :<

CO?

No bywa :<

Glazus pisze:Swoją drogą - czemu w niemal każdym mięsnym lokalu (burgerownie/kebabownie itp. itd.) niemal zawsze jest coś w wersji wege, a w lokalach wege nie ma jednego dania z podwójnym bekonem dla mięsożercy?

Faszyzm!

Awatar użytkownika
Adios
Moderator
Posty: 657
Rejestracja: 29-12-2008 12:20

02-01-2018 18:15

W żadnym wypadku winy nie zwalam, bardziej wskazuję przyczynę. Gdybym był od dziecka karmiony mięsem to pewnie dalej bym je jadł, ale jednak bycie wege poza paroma wadami natury społecznej nie jest szczególnie uciążliwe, więc pozostaję przy tej zasadzie nawet poza domem rodzinnym.
Martch, Takamine EG-116

Awatar użytkownika
TWStefan
Posty: 154
Rejestracja: 16-12-2009 14:47

02-01-2018 19:03

W sumie to teraz wiadomo dlaczego wyglądasz jak dziewczynka :]

Awatar użytkownika
Glazus
Posty: 45
Rejestracja: 09-04-2010 21:23

02-01-2018 20:44

Adios pisze:jednak bycie wege poza paroma wadami natury społecznej nie jest szczególnie uciążliwe

Boś nigdy hamburgera z dodatkowym bekonem nie jadł.

Teraz byłby szok i smutek za wszystkie stracone lata... Aż ochota na kebsa mi przyszła.
Nie pamiętam.

Awatar użytkownika
Adios
Moderator
Posty: 657
Rejestracja: 29-12-2008 12:20

02-01-2018 21:06

Rzeczywiście, nie wiem jak smakuje dużo rzeczy, ale nawet jeśli by mi smakowały to jednak pozostaje to tylko w sferze gdybania, więc w sumie to mnie to nie boli.

TWStefan pisze:W sumie to teraz wiadomo dlaczego wyglądasz jak dziewczynka :]

:<
Martch, Takamine EG-116

Awatar użytkownika
TWStefan
Posty: 154
Rejestracja: 16-12-2009 14:47

02-01-2018 22:06

Zobacz jak się do Ciebie uśmiecha
Obrazek

Awatar użytkownika
Adios
Moderator
Posty: 657
Rejestracja: 29-12-2008 12:20

02-01-2018 22:26

Muszę przyznać że w istocie wygląda całkiem apetycznie :}

Swoją drogą z nudów przeglądnąłem wątek w podforum dla moderatorów, fajne perełki można tam znaleźć

dr_lecter w 2009 pisze:sog to jest debil tak samo jak korgat, do nich dolaczyl jeszcze adios czy jakos tak ,banda 14stolatkow ktorym sie nudzi, zaraz mu ten temat poprawie bo za caps powinien wyleciec, ostatnio nawet sie nie udzielam bo poziom upadl przez dzieci neo
Martch, Takamine EG-116

Awatar użytkownika
Ent3x
Moderator
Posty: 486
Rejestracja: 03-05-2010 09:30

02-01-2018 22:29

Poczułem się jak za starych dobrych czasów, więc chciałem was zaprosić na stronę gdzie znajdziecie dużo smutnych solówek:

https://www.facebook.com/MarcinPietrzyckiGuitarist/

I zostawcie w spokoju Adiosa, więcej dla nas.

Awatar użytkownika
Geohound
Moderator
Posty: 2389
Rejestracja: 19-06-2008 17:25

03-01-2018 10:59

Scialem sie wczoraj jeszcze krocej i teraz to juz hipsteryzm pełną gebą xP Ale ciągle jeszcze walcze z maszynka do brody bo sie boje ze sobie za dużo wyrżnę.

A co do burgerów, to powiem po dluzszych namysleniach tak:

Smak:
Burgerownia > MC > KFC

Cena:
KFC > MC > Burgerownia

Jakość/objętość:

Burgerownia > KFC > MC

Sens zakupu:

Burgerownia, kropka.

Te kanapeczki w fastfoodach nijak mają się do prawdziwego burgera, mimo ze te z burgerowni ponoc w ogole nie wygladaja jak rasowe burgery, bo sa napchane dodatkami.

Awatar użytkownika
Glazus
Posty: 45
Rejestracja: 09-04-2010 21:23

03-01-2018 12:21

Wiadomo, że z burgerowni najlepsze.

Ale jak już koniecznie fast food, to chyba lepiej BK niż MC/KFC.
Nie pamiętam.

Awatar użytkownika
Bartoszek00
Doradca
Posty: 141
Rejestracja: 11-01-2009 20:10

03-01-2018 12:35

Z Mc D to podwójny Mc Roy lub Drwal z Jalapeno , a tak po za tym to burgerownie :) są u nas takie w mieście nazywają się Fit burger i Canadian burger, w jednej i drugiej są naprawdę zacne burgery gdzie knapka w cenie zestawu z mc ale najeść można się lepiej niż tym zestawem. Do tego frytki smażone na tłuszczu zwierzęcym lub batatowe frytki :D .

Co do brody też mam i od żony dostałem ostatnio balsam do brody żeby ją okiełznać i nie powiem sprawdza się fajnie, a zapach jak bym paczkę goździków zjadł :D.

Awatar użytkownika
Geohound
Moderator
Posty: 2389
Rejestracja: 19-06-2008 17:25

03-01-2018 12:38

Chciałem tego drwala spróbować, bo tak wszyscy sie jarali ze wrócił, ale jak zobaczyłem 15zł za kanapkę, ktora juz na zdjeciu jest mała, a na zywca pewnie jeszcze 70% ze zdjęcia, to dorzuciłem kilka złotych i poszedłem na podobną kompozycję z plackiem do... no i wlasnie nie wiem jak to nazwac... bo to ani burgerownia, ani plackarnia, ani restauracja, ani knajpa, ale tam wlasnie był lepszy xP

Na razie w planach mam sprobowac burgera ale we wrapie zamiast bułki.

W BurgerKingu nie jadłem nigdy i jakos nic mnie tam specjalnie nie zacheca, a poza tym najblizej mam w kato a bywam tam raz na ruski rok mimo nowego auta.

Awatar użytkownika
Bartoszek00
Doradca
Posty: 141
Rejestracja: 11-01-2009 20:10

03-01-2018 13:14

drwal jest i tak jednym z większych burgerów w mc , Burger king jest najdroższy i wcale nie ma rewelacji , szczególnie że burgery wielkości Mc . Najlepsze są lokalne burgerownie, które dają minimum 180g wołowiny , własnej produkcji bułę i dodatki (ale nie surówki ociekające bo z takich burgerów już wyrosłem ;P),
ser cheddar bekon , jalapeno , ciekawy sos chilli lub guakamole i jakieś świeże warzywka :)

Awatar użytkownika
Geohound
Moderator
Posty: 2389
Rejestracja: 19-06-2008 17:25

03-01-2018 13:59

Mi to idealnie wchodza te wszystkie brytyjsko-sniadaniowe. Portobello, ser, jajko, bekonik. Albo jakieś wymyślniejsze z wołowiną i masłem orzechowym. A i tak najbardziej podoba mi sie pomysł sezonowców - kazdego miesiaca inny burger z wymyslnymi składnikami.

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1355
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

03-01-2018 14:21

Nie trawię McD - dla mnie to ma smak kiepsko przyprawionego papieru toaletowego, niestety... BK jeszcze ujdzie, gdy nie mam pod ręką normalnego jedzenia. Najlepsze burgery jakie jadam, to z lokalnych burgerowni (w Burger Point mam swojego faworyta z bekonem i jajem sadzonym - nazywa się "lunchowy", do tego trochę jalapeno i sosik - mniam). Czasem też w sezonie grillowym sam robię burgery. Jak trafię dobrą bułę w zaprzyjaźnionej piekarni (sam jeszcze nie piekłem, ale może...), to palce lizać. I wysmażony tak jak mi się podoba :-)
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Awatar użytkownika
Geohound
Moderator
Posty: 2389
Rejestracja: 19-06-2008 17:25

03-01-2018 14:35

Dobra stfu, bo jeszcze 25min w robocie a mi w kichach głucho burczy xP

Awatar użytkownika
huberdt
Moderator
Posty: 552
Rejestracja: 31-01-2007 08:38

04-01-2018 17:59

ADIOS KIEDY BEDZIESZ W TELEWIZORZE

Awatar użytkownika
PuMak
Posty: 128
Rejestracja: 05-03-2012 12:09

04-01-2018 23:06

Z burgerowniami to się zrobił lekki problem. Natrzaskali tego na każdym rogu jak parę ładnych lat temu kebsów, a jeszcze wcześniej pizzeri. Często więc biorą się za to ludzie, którzy nie mają pojęcia i albo mięso lipne z jakimiś chrząstkami, albo buła do niczego. Nie mówiąc już, że w maxie 1/10 pytają jak wysmażyć mięso. Dla mnie tradycyjne z bekonem, cheddarem, jalapeno i albo sos barbecue, albo salsa na ostro. I koniecznie ciemna buła z jagodami goi, żeby sobie wmówić, że nie jest tak źle z kaloriami :P . Chociaż eksperymentami z batatami i ananasem grilowanym też nie gardzę :) Tylko te wynalazki z masłem orzechowym mnie odrzucają. A z pół roku temu jak wracałem z prokuratury w Łodzi wlazłem do takiej mega hipsterskiej knajpy na Piotrkowskiej, gdzie robili z szarpaną wieprzowiną i sezonowymi dodatkami. Miał coś w sobie.
Alhambra 7P, Hohner HC-06, lutniczy Gibson es 175, Fender SQ Affinity, Marshall JCM DSL 50, Marshall 1936 2x12, Marshall MG 15, Boss: NS, CH1, MD2

Awatar użytkownika
Adios
Moderator
Posty: 657
Rejestracja: 29-12-2008 12:20

04-01-2018 23:42

huberdt pisze:ADIOS KIEDY BEDZIESZ W TELEWIZORZE


JAK BĘDĘ TO BĘDE NIE INTERESUJ SIĘ
Martch, Takamine EG-116

Awatar użytkownika
Glazus
Posty: 45
Rejestracja: 09-04-2010 21:23

05-01-2018 00:15

PuMak pisze:(...) cheddarem (...) I koniecznie ciemna buła z jagodami goi (...)Chociaż eksperymentami z batatami i ananasem grilowanym też nie gardzę :)

I co jeszcze? Ćwiczysz crossfit i studiujesz prawo? Oh, wait...

PuMak pisze:A z pół roku temu jak wracałem z prokuratury w Łodzi wlazłem do takiej mega hipsterskiej knajpy na Piotrkowskiej, gdzie robili z szarpaną wieprzowiną i sezonowymi dodatkami.
Nie pamiętam.

Awatar użytkownika
Geohound
Moderator
Posty: 2389
Rejestracja: 19-06-2008 17:25

05-01-2018 10:59

Glazus.

Do dziś nie wiem co to znaczy, ale nirda okevke.

Awatar użytkownika
TWStefan
Posty: 154
Rejestracja: 16-12-2009 14:47

05-01-2018 17:54

PuMak pisze:Z burgerowniami to się zrobił lekki problem. Natrzaskali tego na każdym rogu jak parę ładnych lat temu kebsów, a jeszcze wcześniej pizzeri. Często więc biorą się za to ludzie, którzy nie mają pojęcia i albo mięso lipne z jakimiś chrząstkami, albo buła do niczego. Nie mówiąc już, że w maxie 1/10 pytają jak wysmażyć mięso. Dla mnie tradycyjne z bekonem, cheddarem, jalapeno i albo sos barbecue, albo salsa na ostro. I koniecznie ciemna buła z jagodami goi, żeby sobie wmówić, że nie jest tak źle z kaloriami :P . Chociaż eksperymentami z batatami i ananasem grilowanym też nie gardzę :) Tylko te wynalazki z masłem orzechowym mnie odrzucają. A z pół roku temu jak wracałem z prokuratury w Łodzi wlazłem do takiej mega hipsterskiej knajpy na Piotrkowskiej, gdzie robili z szarpaną wieprzowiną i sezonowymi dodatkami. Miał coś w sobie.

A ja ze swoją brodą bałem się, że zaraziłem się hipsteriozą :<
Geohound pisze:Do dziś nie wiem co to znaczy, ale nirda okevke.

Kiedyś szepnę Ci na uszko, co to znaczy.

Awatar użytkownika
Geohound
Moderator
Posty: 2389
Rejestracja: 19-06-2008 17:25

05-01-2018 22:01

Tylko mnie nie smyrnij bródką w policzek świntuchu.

Awatar użytkownika
TWStefan
Posty: 154
Rejestracja: 16-12-2009 14:47

05-01-2018 22:28

Będę delikatny.

Awatar użytkownika
Redhead
Pomocnik
Posty: 71
Rejestracja: 02-07-2012 13:56

05-01-2018 22:43

Proszę nie szkalować wege jedzenia. Nowy rok, czas pojednania.
Obrazek

Awatar użytkownika
Ent3x
Moderator
Posty: 486
Rejestracja: 03-05-2010 09:30

05-01-2018 22:53

Ehh, kobieta.

Awatar użytkownika
PuMak
Posty: 128
Rejestracja: 05-03-2012 12:09

06-01-2018 02:05

Glazus pisze:
PuMak pisze:(...) cheddarem (...) I koniecznie ciemna buła z jagodami goi (...)Chociaż eksperymentami z batatami i ananasem grilowanym też nie gardzę :)

I co jeszcze? Ćwiczysz crossfit i studiujesz prawo? Oh, wait...

Bez przesady, tylko squash i polo. A na serio niestety tylko plebejska piłka i siłka z uwagi na problemy z wagą, a raczej zdrowiem :< Stąd też ciemna buła :(

Geohound pisze:Tylko mnie nie smyrnij bródką w policzek świntuchu.

Stefan jest profesjonalistą, ma świetną technikę, żadnych łaskotek.
Alhambra 7P, Hohner HC-06, lutniczy Gibson es 175, Fender SQ Affinity, Marshall JCM DSL 50, Marshall 1936 2x12, Marshall MG 15, Boss: NS, CH1, MD2

Awatar użytkownika
TWStefan
Posty: 154
Rejestracja: 16-12-2009 14:47

06-01-2018 13:03

PuMak pisze:
Geohound pisze:Tylko mnie nie smyrnij bródką w policzek świntuchu.

Stefan jest profesjonalistą, ma świetną technikę, żadnych łaskotek.

Zgadza się. Żadnych pierdół, od razu przechodzę do konkretnego działania.

A tak a propos wege jedzenia - zawsze mnie bawiło to, jak są nazywane potrawy tej kuchni - smalec, polędwica - kurwa, jakaś podświadoma chęć spożywania normalnego, legitnego mięsa? Jeszcze tylko brakuje golonki z brokuła.

Wróć do „Hyde Park”