Awatar użytkownika
szyszka1118
Posty: 55
Rejestracja: 29-04-2010 15:50

13-08-2011 09:28

Wałkowane milion razy: zależy co grasz. Jak blues, rock, jazz, funk to wystarczy a jak wyżej to nie.

Awatar użytkownika
Adios
Moderator
Posty: 518
Rejestracja: 29-12-2008 12:20

13-08-2011 21:25

Szyszka, a kierując się uchem słuchacza jak oceniasz różnicę pomiędzy głośnikami? Duży skok jakości brzmienia?
Martch, Takamine EG-116

Awatar użytkownika
szyszka1118
Posty: 55
Rejestracja: 29-04-2010 15:50

13-08-2011 21:36

Ragin Cajun jest nawet ciekawszy moim zdaniem od Legend 125 z kolumny (czy co tam siedzi). A jeśli chodzi o jakość brzmienia porównywalną do oryginalnego głośnika montowanego w HB, to jest normalnie przepaść.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

15-08-2011 12:48

Tyle że nie wsadziłem Rajin Cajun'a, a Lil Buddy.

Awatar użytkownika
szyszka1118
Posty: 55
Rejestracja: 29-04-2010 15:50

15-08-2011 20:21

Tak czy inaczej świetnie brzmi :)

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

17-08-2011 21:52

Ale ten legend 125 siedzi w kolumnie mej roboty, zrobionej na szybko z MDF'u, który "zabija" sporo z możliwości głośnika gitarowego. Jak była zamknięta, dawała za dużo dudniącego dołu. Teraz jest otwarta i nadal to nie to, chociaż i tak brzmi świetnie. Za to ten Lil Buddy wywołał u mnie szok. Od ciepłych jazzowych zagrywek, po dość ostry rock, odzywa się doskonale, zgodnie z oczekiwaniami i znacznie powyżej nich. Ostatnio była okazja "konfrontacji" z Fenderem Blues Junior, która wypadła na remis. Jutro koniecznie muszę podpiąć gitarę siostrzeńca, WI66 z SD'59. Spodziewam się wręcz cudów.

Awatar użytkownika
artemis00
Posty: 48
Rejestracja: 19-09-2011 17:17

07-04-2012 14:26

Da się na tym wzmaku grać w mieszkaniu z "papierowymi" ścianami żeby nie uszkodzić nerwów domowników?
ObrazekObrazek

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

08-04-2012 21:18

Da się. Brava za odkop!
NonsensoniA

Awatar użytkownika
artemis00
Posty: 48
Rejestracja: 19-09-2011 17:17

09-04-2012 17:52

Wolałem odkopać ten temat niż robić nowy tylko po to aby zapytać się o tą sprawę.
No i mam dylemata :D HB GA15 czy Kustom kg212fx
ObrazekObrazek

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

09-04-2012 22:20

Kustom.

GA 15 jest niezły, bardziej vintagowy, ale ma sporo niedociągnięć i żeby był w pełni funkcjonalny trza trochę włożyć.
A chcąć pograć w domciu to taka 15 nie da się za bardzo rozkręcić. Można bawic się w power break-y itp. ale przy tego typu sprzęcie za taka kasę wiekszego sensu nie widzę.
Ja bym zainwestował w max 5W lampy lub jakiś porządny tranzystor.
NonsensoniA

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

30-05-2013 20:08

Witam wszystkich po długalachnej przerwie w mej aktywności na forum.
Odświeżam temat, bo już ponad dwa lata GA15 dzielnie mi służy i chciałbym się podzielić odczuciami.
Powiem jedno, przez ten wzmak nie wiem nawet co dzieje się na rynku, jakie nowości weszły itd. Po porostu przestałem śledzić rynek, bo i nie mam po co. To co mam okazało się w 100% wystarczające do potrzeb.
Co prawda ostatnimi czasy za dużo czasu na granie nie było, ale Eminence Lil Buddy zdołał się rozegrać na tyle, że na jamy przestałem zabierać kolumnę. Nic nie słychać już że to "zaledwie" 10". Inna sprawa że w międzyczasie dokupiłem sobie kosteczkę Ultimate Drive od Harley'a Benton'a, czyli bezczelną kopię OCD. Miałem okazję porównać z oryginałem i żadnych różnic nie ma. Poza wielokrotnością ceny oczywiście. Sam wzmacniacz okazał się niezawodny i w każdej chwili można na niego liczyć. Rozbawiła mnie sytuacja jakiś rok temu, gdy znajomy podpiął swój pedalboard z wysokiej półki i (przy podpiętej mojej kolumnie) odkrył lepszy przester ze wzmacniacza niż w jego Mesie Lone Star. Niektórzy też przeżyli szok obserwując potencjometr volume u mnie, który zawsze pozostaje przed 12, a ich wzmacniacze o większej mocy w tym czasie są już "później". Tak na dobrą sprawę, to korzystam w tej chwili jedynie z Ultimate Drive, delay'a od Kody i czasem z wah od Exar'a. Więcej nie potrzeba. Przy wygłupach na jamach, gdy opuszczam strój, jestem w stanie też na tym zestawie wykrzesać cięęęęężkie klimaty, nawet na 10" głośniczku. Z czystym sumieniem polecam GA15, który poza wymiana głośnika i dobrze dobranym pedalboardem nie potrzebuje nic więcej by się tylko cieszyć graniem. Zarówno do domowych ćwiczeń, jak i do grania na niedużej scenie spokojnie wystarczy. A po podpięciu dobrze dobranej kolumny zabawa nabiera ogromnych rumieńców. Kupować póki jest w ofercie.

A co do Ultimate Drive, to na dzień dobry uzyskałem przester rodem z Soldano, jak u Warren'a Haynes'a, a tego właśnie potrzebowałem. Nadmienię że Warren gra głównie na HH Les Paul'u, lub Thundrbird'zie, a ja nadal mam SSS.

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

30-05-2013 21:37

Tak... jeszcze jedna kwestia - brumienie, tu także należy cos zrobic.
NonsensoniA

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

01-06-2013 20:01

Mam zamontowany filtr sieciowy. Poza tym przy "dobrej" sieci brumienia praktycznie nie ma, a jeśli nawet, to nieszkodliwe. Pewnie w studio dałoby popalić ...

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”