Awatar użytkownika
szyszka1118
Posty: 55
Rejestracja: 29-04-2010 15:50

11-05-2011 22:47

Ale ja dzięki bogu.. nie gram ostro :)

Jak już odpalam przester mocniejszy, to puszczam z harleya, ponieważ nie opłaca mi się przepinać VT911, żeby wpiąć distorkszyn. Razem grają okropnie, więc jak już, to używam zamiennie.

Może kiedyś też sprzedam VT, ale dopiero, jak będę miał lampę (oo.. dłuugo jeszcze to nei nastąpi). A może zostawie sobie jako lampową dopałkę do HB80.. Pomyślę..

Więc gratuluję zakupu, życzę połamania palców na koncercie i czekamy na testy z kolumną.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

12-05-2011 11:18

Jest coraz lepiej. Delay w pętlę, ustawiony bardzo delikatnie, tak by dodał odrobinę przestrzeni, volume w dopałce na max, drive na zero i jazda. Jest to już fajny crunch, ale nie przewalony w żadną stronę. Samym Stratem SSS, bez dopałek, nie da się złamać clean'a. Znaczy ogólnie clean jest leciutko "przybrudzony", ale tak jak lubię.
Wieczorkiem katowanie z kolumną, wiem że będzie bardzo dobrze. Inna sprawa, że wzmak najwyraźniej się rozgrywa i brzmi coraz lepiej.

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

12-05-2011 21:21

Powiem jedno. Kupować póki kosztuje tak mało. Z dopałkami przebije się przez wszystko. A odpowiednio skonfigurowaną podłogą można ukręcić wszystko, do każdego gatunku. A dobrane głosniki w tym pomogą. Wbudowany jest mało selektywny i kartonowaty, ale może jak się rozegra ........... ale chyba prędzej go zastąpię jakimś dobrym Jensenem. Mozliwości dopalania nie wykorzystałem do końca, znaczy sporo zostało zapasu, bo nie chciałem ogłuchnąć. Przebije się przez wszystko, nawet zwariowanego pałkera.
Potraktowany jako head, jest świetny po prostu. Polecam!!
I nie przesterowałem nawet końcówki jeszcze. Wszystko na booster'a i VT911 zwaliłem. A VT911 przy dużej głosności pracuje wręcz doskonale. Ani śladu siary która jest trudna do usunięcia przy cichym graniu. Jutro warunki bolowe, znaczy jam, a później następne kombinacje z Dime Distortion, SM7 i nie za długo z Fullbore Metal. I kolumn parę chcę też sprawdzić.

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

12-05-2011 21:30

no to teraz mam dylemat...
NonsensoniA

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

12-05-2011 21:37

Mi sie dylematy skończyły.

Awatar użytkownika
szyszka1118
Posty: 55
Rejestracja: 29-04-2010 15:50

12-05-2011 22:38

Że tak się zapytam, gdzie kolega ma Jam? Bo u mnie w mieście również jutro jest i może przypadkiem wyczuwam związek :)

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

12-05-2011 22:45


fws
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 13-01-2011 21:08

12-05-2011 23:19

Czytalem temat i czekalem, az powiesz, ze bedziesz chcial glosnik wymienic. Myslales nad czyms konkretnym?

Skierniewice w sumie nie tak daleko, ja teraz w Brwinowie mieszkam.

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

12-05-2011 23:24

Zapraszam!!
A głośnik zaczeka, aż się ten fabryczny rozegra. A nuż sie okaże fajny jakiś. A jesli wymiana, to zdecydowanie Jensen jakiś z lepszych, taki jak w Laney'u VC15, lub zbliżony.

Awatar użytkownika
szyszka1118
Posty: 55
Rejestracja: 29-04-2010 15:50

12-05-2011 23:31

No proszę, czyli moje przypuszczenia się sprawdziły :)

Ja raczej będę na pewno, ale tylko posłuchać. Ostatnio zaniedbałem jamy, ale wybieram się znowu.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

13-05-2011 00:00

Tyle że ten jam ma mało wspólnego z tymi robionymi przez KiloGram. Tam celem było edukowanie młodzieży. A to jest dla czujących bluesa maniaków grania, w różnym wieku, ważne by na scenie była współpraca i nikt nikomu nie przeszkadzał. Będa ekipy z Łowicza, Żyrardowa, a nawet świetny basista z Brzeska. No i oczywiście ze Skierniewic sporo osób, w tym ci, którzy z Krzyśkiem grywali kiedyś.

fws
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 13-01-2011 21:08

13-05-2011 00:18

Wpadne chetnie, jutro niestety akurat mam opijanie dyplomu kumpla w Grodzisku wiec odpada, ale jak sie cos jeszcze trafi to nawet zeby posluchac albo z workiem tanich efektow do wyprobowania.

No, a C10Q dobry wybor, szkoda ze nie ma gdzie potestowac roznych Jensenow bezposrednio obok siebie.

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

13-05-2011 09:28

Wracając do tematu.
Bardzo podoba mi się EQ. Zakres regulacji jest nie za duży, ale dokładnie taki jak trzeba. Mały ruch potencjometrem powoduje małą zmianę. Mózna precyzyjnie sobie wszystko ustawić bez długiego szukania.
Po podpięciu kolumny z 12", dół trzeba raczej cofać przed 12, bo inaczej zaczyna dudnić (nie chorobliwie, tylko dość ładnie) i zamulać pozostałe pasma. Moja gitara jest dość jasna w brzmieniu, więc i górę muszę raczej odjąć.
A prostota wzmaka czyni to wszystko intuicyjnym.
Co do wymiany głośnika, to z decyzją jak już wspomniałem się wstrzymam. Jest szanasa że ten który jest sie rozegra. Tak jak było z tym w Kustomie. Dość długo był drętwy i było słychać że to 10", ale aktualnie ten głośnik gada naprawdę świetnie. Teraz poszedł współpracować z harmonijką.
Jest jeszcze opcja dorobienia nowej obudowy i wsadzenie 12". Ale to już chyba przesada by była, choć ........... .
Przester z preampu jest urzekający, jak z wysokiej półki. DCO volume na połowę i już się ładnie clean łamie, pojawia się sustain i kompresja na dole, ale bez pompowania. Po dodaniu wiecej dopalenia, kompresja idzie na całość, ale nadal bez nieprzyjemnych dodatków.
A teraz wymieniłem struny na nowe, z troche wyższej półki i clean jest miód. Nawet cicho w domu grając. I to na nierozegranym głośniku. W układzie gitara->kabel->wzmacniacz, volume wzmaka na 1/4, w gitarze odjęte trochę i w domu mozna grać bez narażania na wendettę ze strony sąsiadów. Ale żeby mieć wtedy jakikolwiek przester, trzeba dopalić, co wiąże się z odjęciem volume prawie do zera. I nie brzmi wtedy jak przy dobrym rozkręceniu, ale czy w domu musi??
Myślę jeszcze o eksperymencie z przepięciem głośnika w wyjście 4Ohm. Coś tam zawsze z mocy zdejmę.
O trwałości i niezawodności jak na razie nie mogę nic powiedzieć. To za rok.
A sieciowe smażonko w tle w momencie jak się gra jest nieistotne. Trochę wkurza jak sie siedzi blisko głośnika i cicho gra. W przerwach miedzy nutami taki efekt jest mało przyjemny, ale da się z tym żyć.
Ale mój "inżynier pokładowy" twierdzi że coś z tym zrobi.
Na razie nie myślę o modyfikacjach, ale z czasem pewnie przyjdzie szukanie kolejnej dziury w d...ie.

fws
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 13-01-2011 21:08

13-05-2011 15:05

Kiedys Alnicomagnet sprzedawal przerobke GA15, w innych wzmacniaczach zwykle jedna z rzeczy bylo zmniejszenie szumow, wiec mozna sie rozejrzec moze gdzies na sieci jest schemat.

Wracajac do glosnikow to ja sie trzymam alnico i P10R, jezeli gory jest zbyt duzo to mozna probowac P10Q, chociaz nadmiar gory nie daje tak po uszach w tego typu glosnikach, co w wiekszosci tanich ceramicznych. Na pewno omijaj C10R, ktores tansze MOD10 brzmialo podobnie do C10Q z mniejsza gora, ale lepsze na pewno nie jest. Kazdy ten glosnik jest troche inny, wiec jak Ci sie podoba konkretny to brac. Natomiast alternatywy to Eminence, szczegolnie jezeli Cie troche nosi czy by 12 nie wlozyc. Glownie polece Ragin Cajun i na alnico Legend 102 (1028K). Ten pierwszy poniekad przypomina C10Q, ma ladna gore i jednoczesnie niczego mu nie brakuje w brzmieniu, a 102 jest jakby lagodniejszym i troche zrownowazonym P10R.

Tak przy okazji z 12AX7 zainteresuj sie Sovtekami LPS jezeli jeszcze nie probowales.

Awatar użytkownika
szyszka1118
Posty: 55
Rejestracja: 29-04-2010 15:50

13-05-2011 22:25

Kolega kapsellek pewnie jeszcze w Grandzie siedzi, ale ja już cosik napisze o swoich odczuciach.

Pierwsza sprawa, to dźwięk, który jest bardzo przyjemny dla ucha. Zarówno ze strata kolegi kapsellka, jak również z gitary hollowbody pana Marka płyneły dźwięki miłe dla ucha (oczywiście największa tu zasługa grających, chodzi mi o to, że wzmacniacz tego nie psuje)

Druga sprawa to głośność. Nie wiem na ile był rozkręcony, jednak dla mnie było to za mało. Może nie tyle za mało był rozkręcony Harley, co za dużo były rozkręcone inne wzmaki. Kiedy pałker był na niższych obrotach można było wysłyszeć wszystkie partie gitary, jednak później, kiedy poczuł moc, gitara była słyszalna tylko przy dobrym wsłuchaniu się.

Trzecia sprawa to nieprzyjemne piski chrząsty i świsty, jak to kolega kapsellek ujął:
kapselleek pisze:sieciowe smażonko w tle w momencie jak się gra

jest z deczka nieprzyjemne. Jednak nie jest rzeczą, która może zniechęcić do zakupu wzmaka.

Moim zdaniem (chociaż na nim nie grałem) świetny sprzęt.

Pozdrawiam

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

13-05-2011 22:30

O !
I to mi się podoba. Nie tylko opimia użytkownika, ale i słuchacza.
NonsensoniA

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

14-05-2011 12:08

Te nieprzyjemne świsty wynikały raczej z chwilowych sprzężeń. Poza tym pół imprezy wzmak grał z wbudowanego głośnika, bo ............. zapomniałem podpiąć kolumnę. Za mało czasu było by cokolwiek ustawić. Podłączenie i od razu granie. Poza tym brak akustyka i odsłuchów. Co innego słychać na scenie, co innego przed nią wtedy. A całość sprzętu (wzmak plus podłoga) były rozkręcone na około 1/3 możliwości hałasowych. Ogólnie z powodu braku akustyka i kiepskiego nagłosnienia wokalu, było za głośno. jak później dotarł harmonijkarz, trzeba było sie zciszyć by mu mikrofon nie sprzęgał, zrobiło się dużo ciekawiej. A ten przydźwięk sieciowy jest raczej na scenie niesłyszalny.
Ogólnie miałem być już od 18'ej, by wszystko dobrze ustawić, ale jak zwykle się nie udało. Takie życie.
A czemu Szyszka się nie ujawniła?? Domyślać się tylko mogę. Przecięż jeśli byś chciał sprzęta popróbować osobiście, to żaden problem.

A najgorsze że z braku chętnych do śpiewania sam zacząłem ................. .

Awatar użytkownika
szyszka1118
Posty: 55
Rejestracja: 29-04-2010 15:50

14-05-2011 14:08

Niestety, kiedy kolega kapsellek zaczął śpiewać ja musiałem wyjść (po 21). Ale może zostałem zauważony (czerwona koszula, okulary, blond włosy). Gitrę w domu zostawiłem.. więc grać na czym nie było.
Myślę, że okazja na namacanie sprzętu będzie jeszcze nie jedna:)

Wracając do tematu, jeśli wzmak był odkręcony na 1/3 na wbudowanym głośniku.. to słowa uznania dla chińskich rączek robiących te wzmaki! Normalnie pierwsza liga!

Poza tematem
kapselleek pisze:świetny basista z Brzeska

był na prawdę świetny!

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

15-05-2011 12:55

Harmonijkarz z którym pogrywam, a którego decyzja "wyrwania" ode mnie Kustom'a, co znacząco wspomogłą mą decyzje o zakupie GA15, po podpięciu się z harmonijką pod niego, postanowił dokonac kolejnej zmiany. W efekcie Kustom Dual znowu zmienił właściciela, a kolejny GA15 został zamówiony. Czyli lada dzień będę miał unikalną możliwość sprawdzenia jak pracują dwa, spięte liniowo.

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

15-05-2011 13:23

A jak myślisz czy GA15 dobrze by się dogadał z http://www.thomann.de/pl/behringer_vm1v ... achine.htm ?
NonsensoniA

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

15-05-2011 13:45

Na pewno, tym bardziej że ma pętlę efektów.
Ja czekam na wypróbowanie w tym miejscu Alesis'a Nanoverb. Jak dobrze zażre, to chyba się zdecyduję. Chociaz mam nadal tańszą podróbę pt. Alto Alphaverb, tyle że uszkodzoną. Dowiem sie najpierw ile by kosztowała naprawa tego ustrojstwa.

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

15-05-2011 13:47

Dudniłeś już z osobną paką?

eee dudniłeś sorki.
NonsensoniA

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

15-05-2011 19:57

Miałem problemy by w domu uzyskać znośne brzmienie. Coś za wysoko, coś ten przydźwięk sieciowy wkurzał itd. Ale z powodu mał0ości lokalu, grałem cały czas prawie że z uchem w głosniku, tzn mniej niż metr. Przestawiłem trochę sprzęt, by móc odejść na długośc kabla (3m) i mieć głosnik na wprost. I eureka. Szumu nie słychać, brzmienie sie wyrównało, a nieprzyjemna górka na przesterze z kostki poszła sobie. Czyli nawet w domu da się z tego wykrzesać znośne brzmienia.

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

18-05-2011 00:21

Mój "nadworny" spec od lamp, zrobił już pierwsze zmainy na schemacie, usuwające szmery sieciowe i przybliżające wzmak do Fender'a Blues Junior, któremu HB GA15 okazał się najbliższy konstrukcyjnie. Przy okazji na dzień dobry znalazł parę miejsc w których już nie tylko oszczędność, ale głupota zagościła. Mimo to gra to jak marzenie. Zobaczymy co będzie po zmianach. I chyba jednak Jensen zagości w moim egzemplarzu. Ten wbudowany jest mało selektywny, co słychac dobrze w porównaniu z Eminence'em 12". Różnica jest rażąca.

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

20-05-2011 19:21

Mam prośbę o kierowanie pytań dotyczących GA15 tutaj. Na PW mam sporo zapytań, które wielokrotnie się pokrywają. Z chęcią odpowiadam, ale łatwiej by było pisać mi pewne rzeczy raz, tak by każdy mógł sobie przeczytać.

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

20-05-2011 20:01

A przesterek podpinasz pod pętlę?
NonsensoniA

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

20-05-2011 20:26

Przester, czyli w moim przypadku DCO, podpinam normalnie w wejście. Z pętli jeszcze nie korzystałem prawdę mówiąc. A w normalnym graniu daję level na kostce do końca, a drive na zero. Ładnie mi się wtedy preamp łamie, dokładnie do moich potrzeb. Jak chcę trochę więcej drive'u, to lekko podkręcam na kostce i jazda. A volume na wzmacniaczu stosownie do potrzeb. Czyli w domu blisko zera. Tam gdzie mogę pohałasować, oczywiście volume więcej, a wtedy wzmak zaczyna się coraz bardziej przesterowywać. Już w połowie volume i level kostki na maksa, mam dość mocny overdrive. Jak w okolice maksimum dam volume wzmaka, muszę zdejmować z kostki level, bo robi się za głośno i trudno wytrzymać. Zaznaczam że gitara moja ma dośc słaby sygnał. Ciekawe jak podepnę Dimebucker'a, jak to się zachowa. A VT911 pojechało już do siostrzeńca, z powodu braku zastosowania u mnie w tej chwili. A współpracował bardzo fajnie, ale przy dużych głośnościach i "lejącym" przesterze, który jest mi zbędny.
Wkrótce pożyczę Xotic'a BB Preamp i zobaczę co wyjdzie. Oryginalnego OCD też spróbuję. I co tam z ciekawostek w ręce wpadnie też. Dime Distortion i SM7 nie miałem kiedy popróbować.

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

23-05-2011 20:35

Diś dotarł do mnie!
Razem z Hraley benton crunch Distortion i VM1 Time Machine!
Wszystko działa cacy. Bardzo zadziwił mnie pozytywnie rzecz jasna dister od HB ( klon JOJO) - świetny crunch i dośc mocny metalowy distortion. Polecam b. fajny ciepły drive można ustawić.
VM1 jeszcze dobrze nie obadałem, ale zapowiada się ciekawie. Dość kosmiczne brzmienia wychodzą, a dealey - miód jak dla mnie wystarczający - długi i potężny.

Mam jedno pytanie odnośnie pieca. Wg. mnie gra dość cicho - tzn. myślałem że będzie głośniejszy.
Bez kostki gitara- piec i w domu na połowa volune i mogę śmiało grać. Mieszkam w bloku i nie jest za głośno - w sam raz.

Czy tak powinno być? Czy może mój jakiś trafiony?
Nie wydaje mi się zeby szalonego pałkera przekrzyczał.

Po podłączeniu dister-a moc wzrasta wielokrotnie - wiadomo i wtedy robi się głośno.

Rozgrzewałem lampy ok 3 min. najpierw power, potem stand by.
NonsensoniA

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

23-05-2011 21:56

Jak dostanie na wejściu słaby sygnał, to i cicho będzie. Ale jak się dołoży decybeli w wartości sygnału, to zaczyna sie robić coraz głosniej i głośniej i mam wrażenie że tak bez końca. Smą gitarą jak już wspomniałem, nie jestem w stanie go przesterować, choć przy volume na max, sąsiedzi raczej na pewno wieczorem by przyszli z pałami. Ale andal jest to clean. A jak w DCO dam volume na max, nie ruszając drive, a level na delay'u dam poza połowę, to już na połowie volume wzmaka mam sound a'la TSA, z przesterem z samego pieca. Oczywiście to TSA, to na kolumnie podpiętej, bo z tego wbudowanego to inaczej bym to nazwał. Lada dzień spróbuję Xotic'a BB preamp, który zapowiada ciekawe rzeczy. Delay'a na razie w pętlę nie wpinałem, bo mi się nie chciało, a pracuje normalnie jako ostatnie ogniwo w pedalboardzie, robiąc w zasadzie za reverb. I nic niepok0jącego sie nie dzieje. Jak mu dam więcej dłuższych odbić, to na przesterowanym piecu robi się kaszana. Odbicia zostają przesterowane i nic ciekawego nie jestem w stanie z tego zrobić.

Awatar użytkownika
kapselleek
Doradca
Posty: 237
Rejestracja: 06-03-2008 23:01

24-05-2011 21:47

Tak mi pomysł do łba przyszedł, by gniazdo słuchawkowe, które jest mi na frędzel, wykorzystać jako gniazdo fota, aktywującego np. boost. Dołożyć potencjometr gain, a aktywować go fotem. Zrobiłaby się namiastka dwukanałowca.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”