30-05-2013 20:08
Witam wszystkich po długalachnej przerwie w mej aktywności na forum.
Odświeżam temat, bo już ponad dwa lata GA15 dzielnie mi służy i chciałbym się podzielić odczuciami.
Powiem jedno, przez ten wzmak nie wiem nawet co dzieje się na rynku, jakie nowości weszły itd. Po porostu przestałem śledzić rynek, bo i nie mam po co. To co mam okazało się w 100% wystarczające do potrzeb.
Co prawda ostatnimi czasy za dużo czasu na granie nie było, ale Eminence Lil Buddy zdołał się rozegrać na tyle, że na jamy przestałem zabierać kolumnę. Nic nie słychać już że to "zaledwie" 10". Inna sprawa że w międzyczasie dokupiłem sobie kosteczkę Ultimate Drive od Harley'a Benton'a, czyli bezczelną kopię OCD. Miałem okazję porównać z oryginałem i żadnych różnic nie ma. Poza wielokrotnością ceny oczywiście. Sam wzmacniacz okazał się niezawodny i w każdej chwili można na niego liczyć. Rozbawiła mnie sytuacja jakiś rok temu, gdy znajomy podpiął swój pedalboard z wysokiej półki i (przy podpiętej mojej kolumnie) odkrył lepszy przester ze wzmacniacza niż w jego Mesie Lone Star. Niektórzy też przeżyli szok obserwując potencjometr volume u mnie, który zawsze pozostaje przed 12, a ich wzmacniacze o większej mocy w tym czasie są już "później". Tak na dobrą sprawę, to korzystam w tej chwili jedynie z Ultimate Drive, delay'a od Kody i czasem z wah od Exar'a. Więcej nie potrzeba. Przy wygłupach na jamach, gdy opuszczam strój, jestem w stanie też na tym zestawie wykrzesać cięęęęężkie klimaty, nawet na 10" głośniczku. Z czystym sumieniem polecam GA15, który poza wymiana głośnika i dobrze dobranym pedalboardem nie potrzebuje nic więcej by się tylko cieszyć graniem. Zarówno do domowych ćwiczeń, jak i do grania na niedużej scenie spokojnie wystarczy. A po podpięciu dobrze dobranej kolumny zabawa nabiera ogromnych rumieńców. Kupować póki jest w ofercie.
A co do Ultimate Drive, to na dzień dobry uzyskałem przester rodem z Soldano, jak u Warren'a Haynes'a, a tego właśnie potrzebowałem. Nadmienię że Warren gra głównie na HH Les Paul'u, lub Thundrbird'zie, a ja nadal mam SSS.