Karls
Posty: 396
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

19-11-2019 21:41

W związku z tym, że temat sklepu Thomann.de i jego oferty powraca na tym forum wielokrotnie, postanowiłem, że opiszę wam historię mojej sprawy. Wpis ten ma charakter czysto informacyjny, nikogo do niczego nie namawiam ani też nie zniechęcam. Każdy niech sam oceni sytuację, czy ma to dla niego znaczenie czy też nie. Proszę też byście zwrócili uwagę co krytykuję a co nie, żeby nie doszło do nieporozumień.

Ale do rzeczy - jak pewnie wiecie, marka Harley Benton, będąca produktem własnym Thomann.de ostatnio zbiera bardzo dobre opinie. Zachęcony nimi postanowiłem zakupić jedną z gitar sygnowanych tym właśnie logiem, a konkretnie model SC-450Plus. Sam zakup i proces wysyłki przebiegł bardzo szybko, nawet sklep był taki miły, że przyznał mi zniżkę za zestaw (kupowałem jeszcze kilka innych rzeczy, żeby dozbierać do darmowej wysyłki). Na tym etapie pełna profeska - wszystko zgodnie z planem. Po kilku dniach zamówienie do mnie dotarło, solidnie zapakowane. Tutaj od razu zastrzeżenie - wbrew obiegowym mitom i legendom krążącym w "internetach", jeśli opakowanie nie nosi wyraźnych śladów uszkodzenia to kurier nie ma obowiązku pozwolić otworzyć paczki przed pokwitowaniem, ani tym bardziej czekać. Tak więc o uszkodzeniu dowiedziałem się dopiero jak wszystko wypakowałem - gitara była pęknięta, tuż przy miejscu gdzie gryf łączy się z resztą. Poniżej zdjęcie:
Obrazek
Ale ok - wiadomo, transport i te sprawy. Nie raz zdarza się, że zamawiając coś z internetu dostanie się uszkodzony towar, paczka w trasie nie ma lekko. Sprawa zupełnie normalna, nie ma co robić awantury - pomyślałem, że napiszę do sklepu i jak w każdym innym tego typu przypadku bez problemu wymienią mi na towar zgodny z zamówieniem - nowy, nieuszkodzony.

Pierwszy sygnał, że coś jest nie tak - zamiast od razu wystawić zwrotny list przewozowy zaczęły się procedury niczym w urzędzie. Dostałem dwustronicową instrukcję jak mam obfotografować paczkę i towar by uwzględnili zgłoszenie. No ale ok - oni do mnie uprzejmie to nie widziałem problemu, zrobiłem co chcieli. Nie wystawili zwrotki na gitarę, zamiast tego kazali mi się umawiać z doręczycielem na oględziny. Jak się okazało po przyjeździe kuriera - sklep nie wie na co się zgadzał podpisując umowę z dostawcą. Procedury której sobie zażyczyli, czyli spisanie protokołu przy kliencie i odebranie paczki zasadniczo nie robią. Ale jakoś się dogadałem z centralą i załatwili mi w drodze wyjątku coś takiego, kurier przyjechał po raz drugi i - protokół oczywiście można zrobić ale sklep nie wystawił mu zlecenia na zabranie gitary więc paczki nie ruszy. Po raz kolejny więc zostałem z niczym, COK sklepu przestał odpisywać, musiałem improwizować i samemu podjąć decyzję co dalej. Tak więc zaryzykowałem i przy trzecim przyjeździe kuriera spisaliśmy protokół a ja zostałem nadal ze sprzętem (szacun dla kierowcy za cierpliwość). Jak odesłałem skan protokołu ze sklepu to wreszcie odpowiedzieli (jakieś 2 dni kontaktu wcześniej nic nie dawały).

Sklep nieco naprawił swój błąd, bo wystawił list zwrotny - ale zrobili kolejną niespodziankę. Tym razem nie został opłacony przyjazd kuriera, więc mogłem albo sam zataszczyć paczkę do punktu nadawczego albo zapłacić za taki luksus z własnej kieszeni. Ale ok - jestem cierpliwy przełknąłem i to. Paczka do nich pojechała, trafiła na serwis. Do tej pory nie ma decyzji sklepu, w kółko ta sama gadka jak pytam co dalej - procedura trwa, jak się coś zmieni zostanę poinformowany. Za kilka dni mija 3 tygodnie od kiedy na swoje nieszczęście odebrałem paczkę ze sklepu, a rozwiązania problemu nie widać.

Sami oceńcie, czy trzy tygodnie, (prawie cztery licząc od dnia zamówienia), to normalny czas oczekiwania na sprawny, zgodny z zamówieniem towar. Jeśli macie dla mnie jakieś porady, co powinienem zrobić - piszcie śmiało, forumowa pomoc zawsze mile widziana ;-) . I jeszcze raz - ten post nie ma na celu ataku na kogokolwiek, czy też zachęcania do takich czy innych wyborów zakupowych. Jest tu dla informacji a decyzje co kto z tą wiedzą zrobi pozostawiam już indywidualnej ocenie każdego Czytelnika.

AKTUALIZACJA
Po 4 tygodniach od zgłoszenia usterki dostałem sprawny sprzęt. Ogólnie sprawę mogę ocenić neutralnie - w prawdzie trochę im zeszło ale szczęśliwie się skończyło. W 3 słowach - powoli ale uczciwie.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

sss
Moderator
Posty: 2233
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

19-11-2019 21:51

Niestety jak jest problem to jest. Reklamowałam w Polsce dwie gitary i sprawy trwały długo. Znajomi mieli podobne problemy. Tak więc trzeba mieć cierpliwość ;-)

Forumowicz
Posty: 131
Rejestracja: 07-09-2019 22:40

20-11-2019 09:46

Myślę, że sprawa reklamacji nie dotyczy tylko Tumana. Prawie zawsze jest tak, że jak coś się reklamuje to pojawiają się problemy. Reklamowałem już buty, telefon (nie dotrzymano terminu), samochód i zawsze sklep i producent stwarzał problemy. Ale zawsze wysyłałem list z "pogróżkami", że upublicznie sprawę. I zawsze uznawano moje reklamacje. Niby proste ale skuteczne :).

Karls
Posty: 396
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

20-11-2019 10:52

Dobry pomysł, może im linka do tego tematu wyślę jak dalej będą tak lecieć ;).

Tylko jedna sprawa mnie tu wkurza - ja już reklamowałem np. wzmacniacz kupiony na promocji za granicą, ale używany - po prostu gdzieś po roku zaczął przerywać. Wtedy oczywiście nie dziwiło mnie, że ze 3 tygodnie to potrwało bo to normalna procedura reklamacyjna, gdzie jakiś majster musi się za to wziąć, rozkręcić, zbadać, naprawić itp.

Ale tutaj mam inną sytuację, to w sensie prawnym nawet nie jest reklamacja, tylko roszczenie z tytułu niezgodności towaru z umową. Uszkodzenie jest ewidentne, widoczne gołym okiem, powstało zanim towar do mnie dotarł i tego nikt nie podważa. W takiej sytuacji każdy normalny sklep zabiera towar i wysyła nowy. Pierwszy raz spotykam się z taką praktyką, żeby w tej sytuacji traktować sprawę jako normalną reklamację i wsadzać w cały ten młyn, przez co problem, który można by rozwiązać w 2 dni, ciągnie się tygodniami. Przecież równie dobrze mogłem zrobić taki numer, że zgłosić im zwrot i równolegle zamówić drugą gitarę - ale chciałem się zachować uczciwie wobec sklepu, nie robić większego bałaganu niż to konieczne (już pomijam koszt przesyłki, na czym byłbym stratny). Szkoda też, że nie podają żadnych ram czasowych - zupełnie inaczej by to wyglądał jak by mi napisali że towar wysyłają np. w ciągu 7 dni od otrzymania zwrotu - wtedy spokojnie bym sobie czekał bo widziałbym gdzieś koniec tej sprawy. A obecnie to tylko zwodzenie, bez żadnych konkretów.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

Karls
Posty: 396
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

27-11-2019 13:01

Aktualizacja - po 4 tygodniach od zgłoszenia uszkodzenia, dotarła do mnie nowa gitara. Tym razem w jednym kawałku, ale żeby nie było zbyt pięknie tym razem ma lekką niedoróbkę lakierniczą ;-) . Mimo wszystko nie zamierzam tego reklamować, szkoda czasu i kolejnych kilku tygodni negocjacji. Zwłaszcza, że nie wiadomo co tym razem dostanę na tej loterii zwanej Thomannem.

Podsumowując - widać ten typ tak ma i w cenę wliczone jest ryzyko. HB są bardzo tanie jak na jakość użytych materiałów więc pewne niedoróbki widać się zdarzają - a to źle dobrane drewno które pęka na słoju, a to gdzieś lakier nierówno wyszedł, a to ktoś pisał, że miał problemy z krzywo osadzonym pickupem. Warto to mieć na uwadze podczas zakupów. Niemniej pierwsze wrażenia po ograniu pozytywne, progi równe, poziom szumów niski, dała się nastroić bez problemów, akcja strun też w porządku.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

sss
Moderator
Posty: 2233
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

27-11-2019 15:40

4 tyg tylko? Ale maruda z Ciebie. Teraz powinieneś oddzczekać Niemcom wszystkie narzekania ;-)

Karls
Posty: 396
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

27-11-2019 16:00

Rozumiem, że to ironia ;-) .

Tak już na marginesie może zapytam, by nie tworzyć kolejnego tematu - czy to normalne, że te puszki co osłaniają pickupy to lekko się ruszają?
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

Awatar użytkownika
jpk
Moderator
Posty: 959
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

27-11-2019 16:57

To nie puszki się ruszają, tylko pickupy. Puszki są przylutowane do podstawy dość solidnie. A ruszać się muszą, bo inaczej trudno by było ustawić sobie odpowiednią dla swojego gustu wysokość.
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C - Mooer GE100
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Gibson SGJ 2014 - Cort CR Custom - Crafter Stratocaster

Karls
Posty: 396
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

27-11-2019 17:03

Ok ;-) . Po prostu w mojej Yamaszce siedzą dużo sztywniej, ale jak to normalne to w porządku, dzięki.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 2036
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

27-11-2019 17:30

Ja myślałem, że 4 miesiące czekasz... Standardowo na rozpatrzenie (ROZPATRZENIE, nie załatwienie) reklamacji przepisy dają sprzedawcy 30 dni. W 4 tygodnie załatwiona reklamacja od początku do końca to mistrzostwo świata. Poważnie. Oj nie chciałbym, żebyś był moim klientem. Domyślam się, że "niedoróbka lakiernicza" oznacza 1 mm inaczej załamującego się światła na tylnej części gryfu :lol: :lol: :lol:
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 2036
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

27-11-2019 19:00

Karls pisze:Już pisałem - co innego reklamacja, co innego dostarczenie towaru niezgodnego z umową (uszkodzonego). To są dwie prawnie odrębne sprawy ;).


Nieprawda - reklamacja to jest twoje zgłoszenie. I teraz reklamację możesz składać na podstawie przepisów o gwarancji, przepisów o rękojmi albo przepisów o niezgodności towaru z umową. Na rozpatrzenie każdej z tych reklamacji jest 30 dni. Kurde, jak już coś takiego chcesz napisać, to się doucz. "Prawnie odrębne sprawy" to nie są. Podstawa reklamacji jest tylko inna i inne prawa ma reklamujący, ale wciąż dotyczy to tego samego.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."

sss
Moderator
Posty: 2233
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

28-11-2019 07:34

Taka sytuacja nie jest prosta bo gdyby sklep uparł się, że to uszkodzenie z winy klienta w sądzie nie byłoby Ci łatwo.

Ogólnie 4 tygodnie to bardzo dobry wynik. Ja z Gibsonem walczyłem chyba że 2-3 miesiące. Z Lagiem też chyba koło 2 m-cy tak więc ciesz się, że kupiłeś w Thomannie ;-)

Karls
Posty: 396
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

28-11-2019 09:52

No cóż, może z gitarami tak jest, w sumie pierwszy raz zdecydowałem się w ciemno bez ogrania kupić. Bardziej sugerowałem się tym, jak to wygląda na rynku elektroniki np. - tam się nigdy nie spotkałem z taką praktyką. Przykładowo laptop, bodajże w morele kupiony, dotarł z uszkodzonym dyskiem - wymiana na drugi egzemplarz zajęła może kilka dni. Z resztą wydaje mi się to logiczne, bo z tytułu rękojmi przyjemnie w Polsce ustawowo jest 14 dni (nie wiem jak w Niemczech), tutaj zeszło dwa razy tyle. Termin jest taki pewnie by nie tworzyć dziwnej sytuacji kiedy klient będzie sobie kalkulował czy szybciej dostanie zwrot pieniędzy i zamówi po raz drugi niż rozpatrzą mu rękojmię.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 2036
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

29-11-2019 09:38

Reklamacja to jedna spraw. Prawnie właśnie. Podstawy reklamacji mogą być różne, ale na rozpatrzenie reklamacji termin jest jeden. czyli prawnie jest to to samo. "Zdroworozsądkowo"? Proszę cie, nie daj nam posądzać cię o zdrowy rozsądek, jeśli tydzień po złożeniu reklamacji w zagranicznym sklepie robisz w każdym temacie zadymę "jak to cię oszukano".

Na tematy prawne wypowiadasz się (jak chyba na każdy inny temat) jak znawca, po czym jak ci się zwraca uwagę, że piszesz bzdury, to nagle sięgasz po jakieś argumenty typu "zdrowy rozsądek"... i piszesz kolejne bzdury, które znów trzeba obalać. Karls - jestem prawnikiem od 20 lat. Mam ukończone studnia prawnicze, studia podyplomowe, kursy i szkolenia w Polsce i za granica. Zajmuję się na co dzień sprawami wadliwych produktów, usług (oczywiście poważnymi problemami, nie wydumaną skargą). Uwierz mi - piszesz bzdury, które przykrywać próbujesz kolejnymi bzdurami. Gdyby ktoś z Thomann czytał to forum, spokojnie mógłby Ci wytoczyć (i wygrać w cuglach) proces z powodu rzucania fałszywych oskarżeń. Reklamacja rozpatrzona i załatwiona w 4 tygodnie, zwłaszcza przez zagranicznego dostawcę, świadczy naprawdę bardzo dobrze o tym sklepie. Nie tylko z rozpatrzeniem i wydaniem decyzji zmieścili się w terminach opisanych prawem, ale jeszcze zdążyli ci wysłać nowy towar, wciąż w tym samym terminie... Tak naprawdę powinieneś zmienić tytuł swojego wątku na "Thomann - znakomita obsługa, polecam". Nie masz najmniejszego powodu, żeby do uczciwego sprzedawcy przypieprzać się w taki sposób i jeszcze w każdym niemal wątku na tym forum kierować w ich stronę fałszywe oskarżenia. To nie jest ani zgodne z prawem, ani elementarnie uczciwe, ani nawet "zdroworozsądkowe". Dobrze, że napisałeś w jakim terminie sprawę załatwili - dzięki temu każdy czytający może to zobaczyć, popukać się w głowę.

Dla mnie wniosek jest jeden: w Thomannie nadal będę kupował, czując się jeszcze bezpieczniej, natomiast Tobie nic nie sprzedam na pewno. Będę się bał, że jak przesyłka nie dojdzie w 3 godziny, to będę o sobie czytał na wszystkich forach na których jesteś obecny, niezależnie od tego czego dotyczą... a sądzić się ani nie mam czasu, ani ochoty.

Przy okazji - nie jest to cała prawda, że termin na rozpatrzenie reklamacji złożonej na podstawie rękojmi to 14 dni, w przepisach jest trochę więcej na ten temat. To raz. Dwa - dopiero twierdziłeś, że nie opierałeś się o przepisy o rękojmi, to czemu nagle z tym wyskakujesz? (pytanie retoryczne, bo przecież wiem czemu).
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."

jakit
Lutnik
Posty: 668
Rejestracja: 03-06-2016 09:54

29-11-2019 10:24

Jakie jest clue tej rozmowy?...
Czytając coś takiego od dłuższego czasu już nikt i tak nie wie gdzie leży racja, pewnie po trochu z każdej strony. Takie Wasze przerzucanie piłeczki nie wniesie nic dobrego dla żadnego czytelnika, a może i wręcz przeciwnie.
words fail
sʞɐǝds ɔᴉsnɯ

Karls
Posty: 396
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

29-11-2019 11:26

Co do terminów to jeszcze się usprawiedliwię, kierowałem się tym co podaje UOKiK na swojej stronie (zakładka Termin rozpatrzenia reklamacji):
https://prawakonsumenta.uokik.gov.pl/re ... /rekojmia/

Jeśli te informacje są nieprawdziwe to trudno - ja prawnikiem nie jestem, nie będę się więc podejmował interpretacji właściwych ustaw. Mogę jedynie zakładać, że duże rządowe komórki we własnym prawie się wyznają i przyjąć to za dobrą monetę.

I jeszcze raz - mój wpis nie miał na celu obsmarowanie nikogo, nie rzucałem fałszywych oskarżeń, jedynie podawałem obiektywne informacje o tym jak faktycznie przebiegał cały proces reklamacji - dlatego terminy są podane wprost. Każdy może sobie na ich podstawie wyrobić własną opinię - dla jednego wymiana wadliwego towaru w 4 tygodnie to może być szybko, inny powie że to długo - i ja oba zdania szanuję.

Zgadzam się z tym, co napisał kolega jakit - co miało być zostało już powiedziane. Prawda - z jednej strony ja trochę się niepotrzebnie zagotowałem tym, że sklep w pewnym momencie unikał odpowiadania na wiadomości i zostawił mnie w niepewności. Z drugiej oni też mogli wprost napisać - "otrzyma Pan decyzję w ciągu 14 dni bo taką mamy procedurę" albo coś takiego, żebym wiedział na czym stoję. Uznajmy więc, że jest remis - ja trochę przesadziłem, sklep trochę nieprofesjonalnie podszedł do informowania klienta. Nie ma co dalej ciągnąć sprawy.

A już poza konkursem - fakt te HB to całkiem przyjemne wiosła. Gdyby ktoś szukał taniej opcji z układem H-H to myślę, że mogę polecić ;-) . Pierwszą wysyłkę ogarniają szybko więc jeśli tylko szczęście z transportem dopisze to można na tym nieźle wyjść.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 2036
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

29-11-2019 12:35

Na stronie UOKiK jest prawda, ale nie całość.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."

sss
Moderator
Posty: 2233
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

30-11-2019 13:59

Karls pisze:No cóż, może z gitarami tak jest, w sumie pierwszy raz zdecydowałem się w ciemno bez ogrania kupić. Bardziej sugerowałem się tym, jak to wygląda na rynku elektroniki np. - tam się nigdy nie spotkałem z taką praktyką. Przykładowo laptop, bodajże w morele kupiony, dotarł z uszkodzonym dyskiem - wymiana na drugi egzemplarz zajęła może kilka dni. Z resztą wydaje mi się to logiczne, bo z tytułu rękojmi przyjemnie w Polsce ustawowo jest 14 dni (nie wiem jak w Niemczech), tutaj zeszło dwa razy tyle. Termin jest taki pewnie by nie tworzyć dziwnej sytuacji kiedy klient będzie sobie kalkulował czy szybciej dostanie zwrot pieniędzy i zamówi po raz drugi niż rozpatrzą mu rękojmię.



Niesprawność a uszkodzenie mechaniczne zewnętrzne to dwie różne rzeczy. Spróbuj zwrócić do morele laptopa, którego odebrałeś bez uwag z pękniętą obudową albo stłuczonym ekranem. Już tak łatwo nie będzie. 4 tyg. do otrzymania nowego instrumentu to bardzo dobry wynik :-)

Karls
Posty: 396
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

30-11-2019 16:04

Jak zamawiasz wysyłkowo to jak masz sprawdzić przed odebraniem? Rentgena w oczach nie mam ;-) a kurier bez pokwitowania otworzyć nie pozwoli. Także, może się mylę, ale o ile zamówisz wysyłkowo a nie z odbiorem osobistym w netpunkcie, to zakładam, że będzie tak samo. No ale - w sumie teraz to już dyskusja bezprzedmiotowa. Ja tam się przede wszystkim cieszę, że zachowali się uczciwie i w końcu dostałem sprawne wiosło.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

sss
Moderator
Posty: 2233
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

01-12-2019 22:03

Otwierasz po pokwitowaniu przy kurierze i jakby co od razu protokół.

Karls
Posty: 396
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

02-12-2019 11:31

Ale to z punktu widzenia reklamacji w sklepie nic nie zmienia, bo po pokwitowaniu towar i tak zostaje u Ciebie, a bez podpisu żadem kurier nie pozwoli Ci nic otworzyć. Może dwa dni oszczędzisz na ponowny przyjazd kierowcy, co przy miesiącu się zupełnie rozmywa ;-) . Jedyną szansą na przyspieszenie sprawy była by droga, przy której nie przyjmujesz towaru od razu i wraca on do sklepu bez czekania na list zwrotny itp. - wtedy może procedura była by inna. Ale po raz, tylko zgadujemy, a po dwa nie bardzo da się coś takiego zrobić.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 2036
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

02-12-2019 12:11

Ale zrozumiałeś co napisał sss? "(...) od razu protokół (...)" - protokół podpisujesz ty i kurier, stanowi on dowód na to, że to nie ty uszkodziłeś sprzęt, tylko dotarł do ciebie uszkodzony.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."

Karls
Posty: 396
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

02-12-2019 12:33

Tak i miałem taki właśnie protokół podpisany - nic to nie zmieniło. Nikt nie kwestionował, że to nie ja uszkodziłem. W tej sprawie zachowali się w uczciwie - od razu założyli, że albo uszkodzenie było u nich albo u kuriera, na mnie nikt nie próbował przerzucać odpowiedzialności na żadnym etapie.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

sss
Moderator
Posty: 2233
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

02-12-2019 13:14

6nt pisze:Ale zrozumiałeś co napisał sss? "(...) od razu protokół (...)" - protokół podpisujesz ty i kurier, stanowi on dowód na to, że to nie ty uszkodziłeś sprzęt, tylko dotarł do ciebie uszkodzony.



Ja już też mieknę .... ;-)

Karls pisze:Tak i miałem taki właśnie protokół podpisany - nic to nie zmieniło. Nikt nie kwestionował, że to nie ja uszkodziłem. W tej sprawie zachowali się w uczciwie - od razu założyli, że albo uszkodzenie było u nich albo u kuriera, na mnie nikt nie próbował przerzucać odpowiedzialności na żadnym etapie.



Z tego co pamiętam to nie miałeś spisanego protokołu w momencie odbioru. Ja spisuje od razu i wysyłam reklamację/zgłoszenie do sklepu w tej samej dacie/godzinie co odbiór towaru. Miałem kilka razy taką sytuację i wtedy sprzedawca nie rozważa opcji "a może sam uszkodził albo kombinuje". Jeśli robisz to po trzech dniach bo dwa dni czekałeś na kuriera to nawet wsteczna data na protokole nie działa na wyobraźnię sprzedawcy. Dla Ciebie jest to jedyny w swoim rodzaju problem. Dla sprzedawcy takiego jak Thomann to jest jeden z setek zgłoszonych w tym tygodniu czy miesiącu a w tej grupie pewnie 60 % to kombinatorzy różnego typu. Ja sprzedaję w segmencie B2B i to co potrafi klient wymyślić, nawet taki biznesowy, przechodzi ludzkie pojęcie. W sprzedaży detalicznej jest jeszcze gorzej.

Z dużą dozą cierpliwości staram(y) się Ci wytłumaczyć jak działa zależność klient-sprzedawca ale jesteś totalnym opornikiem ;-) :mrgreen:

Karls
Posty: 396
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

02-12-2019 14:46

Tak zgadza się, protokół był spisany później i na prawdę ciężko mi uwierzyć by miało to zrobić jakąkolwiek różnicę w procesie reklamacyjnym skoro jeszcze raz podkreślam - na żadnym etapie reklamacji nikt nawet nie zasugerował, że uszkodzenie mogło nastąpić po mojej stronie. Od początku do końca towar był traktowany jako uszkodzony w transporcie. Dlatego uważam, wasz argument, że spisanie protokołu od razu by pomogło za słaby - przepraszam was za mój opór no ale sami zobaczcie, jakie mam podstawy sądzić, że to by cokolwiek zmieniło w tej sytuacji? Co innego gdyby sklep próbował zrzucić winę na mnie - wtedy całkowita racja po waszej stronie. Ale tak jak pisałem, pod tym względem nie robili żadnych problemów.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 2036
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

04-12-2019 09:02

sss pisze:Ja już też mieknę .... ;-)


Ja niniejszym odpuszczam. Dość. Dobrze, że choć trochę dotarło, może więcej niż chce przyznać, ale nie łudzę się, że kiedykolwiek zobaczę: "dzięki chłopaki, myliłem się, teraz rozumiem gdzie mój błąd", na to niektórych po prostu nie stać. Reaguję więc tylko w takim miejscu i w takim zakresie, w jakim inni mogą ucierpieć sugerując się błędnymi informacjami..
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."

Forumowicz
Posty: 131
Rejestracja: 07-09-2019 22:40

04-12-2019 16:20

Jeżeli mogę jeszcze w temacie. Dlaczego czasem prowadzicie dyskusje na tak nuskim poziomie? Macie jakieś wobec siebie uprzedzenia? Może bana nie dostanę ale dziennie czasem się zachowujecie.

sss
Moderator
Posty: 2233
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

04-12-2019 16:41

Forumowicz pisze:Jeżeli mogę jeszcze w temacie. Dlaczego czasem prowadzicie dyskusje na tak nuskim poziomie? Macie jakieś wobec siebie uprzedzenia? Może bana nie dostanę ale dziennie czasem się zachowujecie.


Przyznam szczerze.... Nie łapię o czym mówisz :-(

Dyskutujemy w ten sposób dlatego, że może czytać to forum osoba tylko je czytająca i chcemy, aby widziała... to co chcemy a nie to co pisał Karls ;-) Załóżmy, że wpadnie tu ktoś kto właśnie odesłał do sklepu sprzęt. Ma wrzucać wszędzie raczej nieuprawnione opinie o sprzedawcy czy też powinien zaczekać z tym do zakończenia sprawy?

Forumowicz
Posty: 131
Rejestracja: 07-09-2019 22:40

04-12-2019 17:09

Nie tylko o ten temat mi chodzi. Nie bronię nikogo ani nie atakuje. Mam tylko czasem wrażenie, że jedenjest atakowany przez innych. Ale ja tu młody stażem więc mogę sie mylić :-D.

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1183
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

04-12-2019 21:06

Kupowałem raz na Thomannie. Były to 2 głośniki Celestion TF 1525, niestety MiCh, bo w Anglii się nie opłaca. Przyszły po trzech dniach, grają do dziś. Oczywiście kupowałem wiele razy sprzęt przez internet ( łatwiej policzyć co kupiłem osobiście w sklepie czy od kogoś :) i nigdy nie było sytuacji żeby przyszło coś uszkodzone. Zawsze zabezpieczone tak że rozpakować nie idzie, odpowiednio oklejone i ubezpieczone. Ale jak kupuję gitarę, to prawie zawsze w hard kejsie- raz kupiłem bas Bacchusa w gigbagu. Wszystkie swoje piece, pakę 412 też przez neta i nigdy nie było że się uszkodziło podczas transportu. Ja rozumiem, że jak kupujesz nowe to powinno być bez wad, ale jak ktoś kupuje HB i ma żal że uszkodzony, to sorry ale budżetówka "taki ma klimat". Jak mi się odkleił mostek po 3 miesiącach od Fendera CB-100E, to w sklepie sprzedawcy nawet nie tykła brewka, tylko sprowadzał nówkę, a że nie Januszują, to za dopłatą różnicy w cenie dostałem Fendera Kingmana, bo oni i tak dostają nówkę. Wracając do meritum, jeśli dobrze podejdziesz do tematu, prawie nigdy nie ma problemu, a z tego co zrozumiałem, to Thomann się wywiązał tak jak trzeba, a że czekałeś kilka dni na rozpatrzenie sprawy, to zrozum jedno, od nich codziennie wyjeżdżają pełne ciężarówki sprzętu i nad tym pracuje cały sztab ludzi, żebyś mógł się cieszyć HB-kiem

Wróć do „Sklepy muzyczne”