MaciejW
Posty: 1
Rejestracja: 05-12-2014 18:27

05-12-2014 18:32

Witajcie, ostatnim czasy zaniedbałem troszkę swoją grę na gitarze LTD EC330 którą podpinam pod wzmacniacz Fender Champion 100.Po kilku miesięcznej przerwie podłaczyłem gitare do wzmacniacza, nastroiłem no i wielki zawód wzmacniacz wydaje strasznie stłumiony i głuchy dźwięk. Każdy próg każda struna brzmi nie tak jak powinna jak myślicie czy może to być sprawa wilgoci ? czy moze kurzu zalegającego na wzmacniaczu?. Nadmienie że wzmacniacz cały czas przebywał w ciepłym pomieszczeniu.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi !

decreas
Posty: 3
Rejestracja: 04-12-2014 14:51

05-12-2014 23:21

No już ci miałem odpisać żebyś sprawdził lampy na końcówce mocy. Sprawdź z inną gitarą (kable itp), jeśli nie masz drugiej no to z wyjścia-out karty dźwiękowej wpuść sygnał na wejście-in wzmacniacza, pętle itp. Jak to nie pomoże wtedy bierz śrubokręt i rozkręcaj, bo usterkę może powodować np kondensator, rezystor, potencjometr, diody prostownicze, gniazda jack, tranzystory na preampie, końcówce mocy itd. Szumi może coś jakimś przydźwiękiem 50Hz, 100Hz, lub wyżej ?

zibisound
Posty: 99
Rejestracja: 05-03-2009 12:40

06-12-2014 15:29

Przeczytaj swój tekst 3* i być może zrozumiesz, że piszesz bzdury! Taki piec to może naprawiać tylko elektronik a nie muzyk, który ma zwykle cienkie pojęcie o elektronice.We wzmacniaczu występuje wysokie napięcie ok 400 V i grozi to porażeniem . Admin powinien zwrócić ci uwagę na to, że piszesz poradę bez sensu!

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1699
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

06-12-2014 15:38

No nie jest to lampa, więc 400V tam nie ma. Jeśli wzmak jest uszkodzony to nie okiełznasz bestii.

decreas
Posty: 3
Rejestracja: 04-12-2014 14:51

06-12-2014 18:49

Ok mój błąd. Wiedziałem, że za to może ktoś mnie ciągnąć, ale ja nic nie napisałem, żeby sprawdzał np rezystory na podłączonym wzmacniaczu, przecież można to rozkręcić i chociaż zobaczyć czy coś nie jest spalone w środku itp. Uważam, że takie rzeczy jak przebicia, (spuchnięcia) kondensatorów, oporników, diod prostowniczych powinien każdy choć trochę znać, używamy tych urządzeń na co dzień, nie możemy być tylko konsumentami.

Sylwekk0
Posty: 1060
Rejestracja: 07-03-2012 15:23

08-12-2014 11:48

Wzmacniacz nie psuje się "od tak" stojąc nieużywanym kilka miesięcy, w dodatku w ciepłym pomieszczeniu. Jeżeli nie było usterki podczas grania, to od stania w tak krótkim czasie raczej nie pada elektronika, no chyba że było jakieś mechaniczne uderzenie i np spowodowało jakiegoś zimnego luta. Chociaż ten Champion jest naładowany procesorami więc może któreś się przywiesiły. Miałem kiedyś Flextona i kiedy skończyłem jednego dnia grać wszystko było ok, następnego dnia po włączeniu wszystkie ustawienia trafił szlag. Nie wiem w ogóle jak ten wzmacniacz jest zbudowany, czy cały preamp jest oparty na procesorze, czy jest on jakoś "sprytnie" wpleciony w układ.

Posprawdzaj najpierw czy dobrze wpiąłeś w ogóle instrument, popatrz na tony w gitarze i popatrz czy nie masz czasem jakiegoś presetu włączonego, który by tak powodował. Zawsze eliminuj najprostsze przyczyny. Jeżeli to nie pomoże to skombinuj i podepnij inny kabel i/lub inną gitarę i jak upewnisz się, że to jest wina wzmacniacza to dopiero bierz się za rozkręcanie, chociaż jak to malyguit i zibisound powiedzieli - jeśli to usterka wzmacniacza to albo gwarancja jak ją jeszcze masz albo serwis.

zibisound
Posty: 99
Rejestracja: 05-03-2009 12:40

08-12-2014 13:01

Witam. Przepraszam kolegów za błąd, bo ten Fender jest tranzystorowy. Jeszcze raz odradzam samodzielne naprawy, szczególnie w piecu z procesorem . Do właściciela pieca: sprawdż w instrukcji, czy piec nie ma możliwości resetu, bo procesory potrafią wariować i możesz też zdzwonić do serwisu i spytać o ten reset.Pozdrawiam-Zygmunt.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”