Witam.
Mam od niespełna roku efekt do gitarki (Delay/Reverb) Behringer DR 400 ale dziś zaczął się dziwnie zachowywać - Śmigam sobie na gitarce no i włączam efekcik wszystko niby okey dioda świeci i tak dalej ale efektu nie słyszę no to schylam się żeby go rozkręcić trochę, bo może jest za mała intensywność.. ale nie, dalej cisza. W gitarze mam cleana jakbym nie włączył efektu, za to jak przekręcę potencjometrem na efekcie to nieznacznie zmienia się głośność dźwięku z pieca. Dodam (i to może być kluczowe) że jeżeli wypnę i wepnę efekt jeszcze raz to wraca do normalności. Ale zrobiło mi się tak już drugi raz a wolałbym żeby mój efekt włączał się na czas za każdym razem kiedy tego potrzebuję. Co to może oznaczać? Co może powodować tego typu zachowanie? Czy ktoś spotkał się z podobnym zachowaniem w efektach tej marki?
Pozdrawiam.
