Awatar użytkownika
RyanESP
Posty: 127
Rejestracja: 31-08-2012 16:32

23-04-2014 18:49

Witam
W końcu uzbierałem przyzwoitą kwotę, z którą wybiorę się niedługo po nowy wzmacniacz.
Kwota to 3000 zł i wzmacniacz raczej do brzmień bardzo ciężkich thrash, melo death, metalcore tego typu jaja...
Wzoruję się głównie na Trivium, trochę też na Children Of Bodom.
Ostatnio brzmieniowo moje serce podbił ten procek:
http://www.youtube.com/watch?v=Smba3O02dP0
Jednak wiadomo, że taki sprzęt to już o wiele większa kasa i muszę szukać czegoś z innej półki.
Zainteresowały mnie marki takie jak engl, bugera... może też starsze peavey'e i randall'e.

Pomijając resztę zbędnej wody - pojawiła mi się możliwość nabycia używanego wzmaka engl fireball E-625 60W za 2200 zł.
Czy byłoby dobrym rozwiązaniem kupić tego heada za 2200zł, a za resztę (lub dorzucić stówkę lub dwie) kupić kolumnę?
Cena nie jest za niska? Nic tutaj nikomu nie śmierdzi? :D
Engle generalnie zaczynają się od prawie 3 kafli, fakt - to używka, ale chciałbym rozwiać niepewności i podpytać paru fachowców.
Oczywiście i tak zamierzam go ograć, żeby mieć chociaż satysfakcję z grania na englu, ale wolę najpierw poznać parę opinii o tym wzmaku, bo jak ogram, to mogę się za bardzo od razu napalić i warto krytycznie podejść do tematu, żeby potem nie żałować.
Oczywiście możecie też podawać własne propozycje wzmaka do 3000 zł, jeśli uważacie, że można lepiej trafić ;]
ObrazekObrazek

Corey said: F*ck yeah!

Scorpie
Posty: 736
Rejestracja: 24-11-2011 09:08

23-04-2014 19:52

Do tego typu muzyki trudno lepiej trafić;) Co do engla, kurwi aż miło a jak trzeba to i inne brzmienia da się wykrzesać. Inne propozycje to oczywiście peavey 5150. Tylko to są bestie weź to pod uwagę.

A czy śmierdzi? Ograj i będziesz wiedział, może lampy stare, może coś się psuje i gość chce puścić a może potrzebuje kasy i stąd okazja.
I drive a rolls royce, 'cos it's good for my voice

Awatar użytkownika
RyanESP
Posty: 127
Rejestracja: 31-08-2012 16:32

23-04-2014 20:49

Jeszcze taka dodatkowa kwestia jak już jesteśmy przy headach i lampach (bo można też rzucać propozycje tranzystorów i combo)... jaką kolumnę polecalibyście?
Nowe to pewnie średni pomysł... jak już dorwać to pewnie jakąś używaną kolumienkę od peavey'a.
Myślę na razie o połączeniu z tym englem (chociaż heada peaveya też wezmę pod uwagę, ale skupiam się na englu, bo mam możliwość nabycia go).
Do takiego 60 watowego potworka od engla na pewno znajdzie się parę fajnych kolumienek do 1000 zł, niestety w kolumnach nigdy specjalnie nie przebierałem i będzie to dla mnie nowe wyzwanie.
Jakieś rady/propozycje?
ObrazekObrazek

Corey said: F*ck yeah!

bcrich
Posty: 85
Rejestracja: 09-01-2013 23:49

27-04-2014 11:51

Gdybyś dołożył tak z 4/5 stówek do tej kolumny, to dostałbyś już pakę na v30. Sam niekoniecznie przepadam za tymi głośniczkami, bo metal to nie rurki z kremem, ale niestety wielu osobom one odpowiadają - bo uniwersalność, bo jak się ukręci to i pierdolnięcie jednak jest. Ja jestem raczej zdania, że jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Chociaż duże znaczenie ma też drewno, bo ostatnio ogrywałem z kumplem pakę Marshalla 1960V i serio, bomba! Powracając do temu, cóż do tysiaczka na pewno dostaniesz jakąś paczkę Marshalla z tej najniższej serii, ja od siebie mogę polecić dość popularną kolumnę Randall RA-412 XC na głośnikach Celestion Seventy. Kumpel właśnie sprzedaje, więc możesz się zapoznać http://allegro.pl/kolumna-gitarowa-rand ... 82012.html. W zespole nawalamy thrash/death, sam miałem paczkę Randalla, ale na głośnikach Jaguar i moja szczerze mówiąc bardziej mi się podobała! Tę z głośnikami Randall Jaguar powinieneś dostać stówę taniej.

Awatar użytkownika
Hinemann
Posty: 841
Rejestracja: 31-03-2013 15:25

27-04-2014 12:13

Za bodajże 800 z groszami możesz dostać kolumnę 2x12 na Celestionach V30 od Harleya Bentona. Ale fakt, ta paka Randalla wyżej to niezła i myślę że nawet lepsza propozycja
Akustyk: Tanglewood TW 145SC
Elektryk: Richwood RE-125 (humbuckery Merlin P.A.F)
Piec: Vox VT40+

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”