arti19
Posty: 10
Rejestracja: 01-01-2010 21:48

31-03-2014 11:46

Witam. Nie wiedziałem za bardzo w jakim dziale dodać posta, mam nadzieje, że trafiłem. Sprawa wygląda tak że zamierzam wymienić mój sprzęt. Narazie posiadam marshalla vs80 i pedalboard w którym mam: delay, chorus, kaczke, pedał głośności, stroik oczywiście i podbicie. Z racji tego, że dla zarobku gram na weselach, a hobbystycznie w zespole jakieś pochodne rocka i metalu (oczywiście własne utwory) to pojawia sie problem. Myślałem nad takimi rozwiązaniami:

1. Head + kolumna 212+ modernizaca pedalboardu
Najlepsze rozwiązanie lecz najdroższe. Myślałem o jakieś głowie oczywiście lampowej do 2 k no i kolumnie max 1,5k, do tego dochodzi podrasowanie pedalboardu czylli kupno dobrego zasilacza, jakiegoś boostera, lepszy stroik, okablowanie czyli +/- 900 złotych. Razem ponad cztery klocki. Wtedy już profesjonalne brzmienie, które będzie dobre i na rockowe koncerty które gram i na wesela gdzie nie tylko clean sie liczy, bo trzeba często wyjść do ludzi pierdyknąć jakieś solo na przesterze. Nachętniej wybrałbym tą opcje jednak jest w miare droga.

2.Multiefekt + końcówka mocy + kolumna
Wiadomo na same wesela starczyło by mi multi( np. pod hd 500) jednak nie tylko na weselach chce brzmieć dobrze ale na koncertach też więc bym musiał kupić końcówke mocy ( coś taniego ok. 1k.) i kolumne 1,5 k + jeszcze pod używany jakieś 1400 czyli razem 3900- wychodzi troche taniej ale tyle sie naczytałem o tych cyfrach no i nie ukrywając wolałbym wzmacniacz lampowy z duszą. Jednak to rozwiązanie jest troszke tańsze i wszystkie efekty mam w kombajnie i nie musze sie bawić w kostki.

Polecacie może tańsze rozwiązania? Może zamiast kolumny combo bo jest zbędna? Nie ukrywam, że wolałbym to załatwić jakimiś mniejszymi kosztami.

PS. Googlowałem jak się dało lecz satysfakconującej mnie odpowiedzi nie znalazłem. Dlatego może, że sporo tematów z "gitarzystów" zostało usunietych. Licze na pomoc. Pozdro!
Obrazek Obrazek

Vintage V100 cs + Marshall Valvestate 8080

Awatar użytkownika
marcowyzajac
Posty: 1760
Rejestracja: 17-04-2013 20:35

31-03-2014 17:09

multi to rozwiązanie dużo wygodniejsze i wydajniejsze.

na wesela na pewno nie potrzebujesz lampy. na kilku byłem i z tego co wiem, zarówno repertuar jak i stan trzeźwości uczestników zazwyczaj bardzo ograniczają możliwość docenienia dobrego brzmienia lampy. nikt tego nie doceni, w dodatku jak będziesz miał kostki to żeby inaczej zabrzmiał chorus będziesz musiał do niego klęknąć albo kupić drugi, czyli słabo... a na multi nadepniesz odpowiedni guzik i jest każdy efekt jak trzeba nastawiony.

na koncerty lampa fajnie, ale znowu- na tranzola i multi z symulacją mniej wybulisz, a będziesz miał dużo większą różnorodność brzmienia, powtarzalność, a jakościowo nie będzie dużo gorsze to brzmienie niż lampa. zwykły śmiertelnik nie rozróżni.

posłuchaj choćby tego line6 w połączeniu z końcówką mocy-jak dobrze ustawisz to zabrzmi pięknie, a w ciemno mało kto rozróżni kiedy grasz na lampie a kiedy na multi.

jeszcze ciężar-dane multi zawsze waży tyle samo, kilka kilo. pedalboard im większy tym cięższy, trzeba mu wielką pancerną walizkę sprawić-wszystko waży. plus okablowanie plus zasilanie i jeszcze czas spędzony na układaniu we w miarę logiczny porządek wszystkich kostek.

kolumna vs combo- combo wychodzi taniej i jest jeden grat do noszenia. końcówka plus kolumna to dwa graty, w dodatku combo zwykle wychodzi taniej niż porównywalna jakościowo i brzmieniowo kolumna z końcówką.

reasumując, z punktu widzenia ekonomii i logistyki lepiej kupić multi i combo. brzmienie będzie trochę gorsze niż lampowe, ale i tak zadowalające, w dodatku nie będzie klękania i kręcenia przy próbie ustawienia lżejszego chorusa, a o ile nie jesteś audiofilem(zgaduję, że nie-przecież dopuszczasz możliwość kupienia czegoś innego niż lampa:D) nie będziesz miał się co przyczepić brzmienia.
jeśli bardzo Ci zależy jednak na lampie, to nie będę powstrzymywał, ale najpierw ograj dobrą lampę i dobrą cyfrę, a dopiero potem decyduj. na koncercie i tak zabrzmisz tak dobrze jak zagrasz:)
Obrazek
Новый скин форум- трагедия!!!

arti19
Posty: 10
Rejestracja: 01-01-2010 21:48

31-03-2014 18:41

Chyba przekonałeś mnie co do multi jednak czuć różnice w grze na cyfrze na symulacji lampowego wzmaka i na prawdziwej lampie , prawda? Pytam, bo nigdy na lampiaku nie grałem tak dłużej tylko zawsze to było kilka minut (wstyd sie przyznać :P).

Co do comba to powinno być na dwóch głośnikach, żeby w razie koncertu bez nagłaśniania piecy brzmieć przestrzenniej? Na weselach zawsze mam mikrofon przystawiony do głośnika, a na koncertach jak każdy wie różnie to bywa w zależności od warunków. :)
Obrazek Obrazek

Vintage V100 cs + Marshall Valvestate 8080

Awatar użytkownika
marcowyzajac
Posty: 1760
Rejestracja: 17-04-2013 20:35

31-03-2014 19:02

oczywiście, że tak. różnica na pewno będzie, przecież nie bez powodu wzmaki lampowe są w dalszym ciągu tak poszukiwane pomimo ceny, ale różnica już nie tak rażąca jak kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu kiedy elektroniczne symulacje dopiero raczkowały. trzeba mieć naprawdę dobry słuch, żeby odróżnić i to w warunkach idealnych bez dodatkowych zagłuszaczy. na koncercie jest w zasadzie niemożliwe żeby ludzie usłyszeli różnicę.

na drugie pytanie nie odpowiem, nie wiem. myślę, że jakoś tam wpływa. sam gram na próbach na laneyu lv300 twin, chociaż jak wybieram piec to nie patrzę czy ma jeden czy dwa głośniki...
nie kieruj się tym, lepiej jest mieć paczkę z jednym dobrze brzmiącym głośnikiem niż z dwoma średnimi. przez perkusję i tak się przebijesz. może zrób tak jak ja mam w zwyczaju: poogrywaj kilka paczek z jednym, kilka z dwoma głośnikami w granicach budżetu i wybierz tę, która zabrzmi wg Ciebie najlepiej:D

nie zapominaj że na koncercie na nic się nie zda 150 watowy wzmak i dwie kolumny 412 jeśli nie będziesz miał czym nagłośnić perkusji-zagłuszysz ją. a jak już jest czym nagłaśniać perkę i wokal, to wzmacniacze też się chyba znajdzie sposób żeby dać "na przody"
Obrazek
Новый скин форум- трагедия!!!

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”