21-08-2013 19:28
Posiadam wzmacniacz Mesa Lone Star 1x12 i niedawno zakupiłem kaczuche Cry Baby Classic. Nie ważne czy kaczkę wpinam w pętle efektów, czy między gitare a wzmacniacz, zawsze występuje ten sam problem - wzmacniacz (może głośnik??) rezonuje do tego stopnia, że korzystanie z kaczki przestaje być przyjemne. Czy takie rezonowanie jest normalne? Czy można tego w jakiś sposób uniknąć? Pozdrawiam