QQryQ
Posty: 6
Rejestracja: 27-12-2009 15:35

07-04-2013 20:39

Ciao.

Wystawiłem do sprzedania moją Bugerę 6262-212. Dostałem propozycję wymiany (bez dopłat) na Marshalla JCM 900 4101. I tu moje pytanie: czy warto? Bugera miała dwa głośniki 12', JCM jeden, poza tym brzmieniowo nie za bardzo orientuję się w różnicach.

Dodam, że do tej pory Bugera nieźle spełniała swoje zadanie, jednak chcę wypróbować jakiś nowy wzmacniacz. Gram głównie hard rock, ale zależy mi na ładnym cleanie i miłym dźwięku przy bardziej melodyjnych solówkach. Na Bugerze dało się też pograć "szatańsko", jednak nie jest to priorytet (zawsze pozostają dopałki) ;)

Co myślicie o takiej zamianie? Gitara to Ibek RG2550Z.

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

07-04-2013 21:35

Myślę że warto, ale dobrze jak bys ograł wzmacniacz. Pozatym bugera na stockowych głośnikach szału nie robi, po podpięciu do dziewięćsety na Celestionie powinienes odczuć różnicę.
NonsensoniA

QQryQ
Posty: 6
Rejestracja: 27-12-2009 15:35

08-04-2013 13:20

Ok... a może się jeszcze ktoś wypowiedzieć? Wiadomo, że najlepszym wyjściem byłoby ogranie wzmacniacza, ale ze względu na odległość nie będzie to raczej możliwe... Gdzieś czytałem, że te Marshalle grają bardzo wysoko, z uciętym dołem. To prawda?

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”