Ciao.
Wystawiłem do sprzedania moją Bugerę 6262-212. Dostałem propozycję wymiany (bez dopłat) na Marshalla JCM 900 4101. I tu moje pytanie: czy warto? Bugera miała dwa głośniki 12', JCM jeden, poza tym brzmieniowo nie za bardzo orientuję się w różnicach.
Dodam, że do tej pory Bugera nieźle spełniała swoje zadanie, jednak chcę wypróbować jakiś nowy wzmacniacz. Gram głównie hard rock, ale zależy mi na ładnym cleanie i miłym dźwięku przy bardziej melodyjnych solówkach. Na Bugerze dało się też pograć "szatańsko", jednak nie jest to priorytet (zawsze pozostają dopałki) ;)
Co myślicie o takiej zamianie? Gitara to Ibek RG2550Z.
