Cześć.
Zaintrygował mnie znajomy, który ostatnio powiedział mi, że gitarkę podpina do headu, a z headu wychodzi do comba - wpina kabel do powrotu z pętli. Pomija tym samym przedwzmacniacz z comba i gra sam głośnik - tak z tego wnioskuję.
Czy ktoś się spotkał z czymś podobnym?
Rzeczywiście, jeśli ktoś ma dobry head i kiepskie combo z dobrym głośnikiem, ma prawo to zagadać?:)
Pozdrawiam


