voytek77
Posty: 92
Rejestracja: 05-01-2013 22:07

03-04-2013 22:26

Cześć.
Zaintrygował mnie znajomy, który ostatnio powiedział mi, że gitarkę podpina do headu, a z headu wychodzi do comba - wpina kabel do powrotu z pętli. Pomija tym samym przedwzmacniacz z comba i gra sam głośnik - tak z tego wnioskuję.
Czy ktoś się spotkał z czymś podobnym?

Rzeczywiście, jeśli ktoś ma dobry head i kiepskie combo z dobrym głośnikiem, ma prawo to zagadać?:)

Pozdrawiam
Bill Lawrence Swampkaster S/Roman Rolka lutnicza -> Shure PGX14 -> Pedalboard-> Fender Deluxe 90 DSP
Yamaha SLG100S/Ovation CS-255/Epiphone Mandobird -> Marshall AS50D

Awatar użytkownika
AveX
Doradca
Posty: 174
Rejestracja: 09-09-2009 20:54

03-04-2013 22:27

Nie wiem jak to się dokładnie ma, ale przez wyjście głośnikowe z heada leci moc na głośniki, a wejście pętli chyba nie jest do tego przystosowane :P

A nie lepiej podpiąć głośnik od combo do heada ?
ObrazekObrazekObrazek
Gibson Les Paul 1958 Standard Custom Shop -- Fender American Stratocaster Custom '69 Pups

Awatar użytkownika
ma95
Doradca
Posty: 5303
Rejestracja: 05-10-2012 18:08

03-04-2013 22:28

z headu również wychodzi z pętli ?

+ ma prawo zagadać, tylko jak ma cieńką koncówkę mocy w combie to gorzej ;)

( jak się nie ma co się lubi .. ) ;p

ja bym wolał sobie wtedy po prostu puścić sam głośnik z combo kablami do heada.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”