Awatar użytkownika
Aleth
Posty: 77
Rejestracja: 20-12-2012 16:40

16-03-2013 00:13

Witajcie.
Od roku używam zasilacza firmy Tomanek niby spoko nie mogę powiedzieć by miał jakieś problemy z dostawą prądu do efektów itp jednak ostatnio z ciekawości rozkręciłem obudowę i na dzień dobry poczułem smród spalenizny no i faktycznie na płytce jest spalone jedno miejsce ale zasilacz działa dalej jak trzeba. Gdy się zastanowię pamiętam że na samym początku zasilacz nieźle mi smrodził w pokoju ale wtedy usłyszałem że to norma (słowa sprzedawcy) I tak zastanawiam się wywalić zasilacz do kosza bo zaraz zacznie palić mi efekty czy zostawić sprawę w spokoju?
ObrazekObrazek
Tesla Plasma X-1(Bridge, Neck)---->Joyo Ultimate Drive---->Behringer DD400---->Dunlop ZW45----> Laney Cube Head

tomaszG
Posty: 1277
Rejestracja: 22-11-2012 22:19

16-03-2013 08:18

Pokaż na zdjęciu to miejsce a ja powiem ci więcej na temat tego smrodu.

Wróć do „Efekty gitarowe”