imperator18
Posty: 56
Rejestracja: 28-03-2012 17:37

20-01-2013 17:21

Cześć, jestem posiadaczem jakiegoś gównianego wzmacniacza Nuxa i gitarki Vintage v100 ;). Szukam wzmacniacza z dobrym cleanem i przesterem. Gram głównie rocka, punk, hard, czasem ballady rockowe. Vox ma super clean ale przester jakoś nie wymiata. Jedyny plus w tej sytuacji to to, że mam Bossa ds1, którym mógłbym go dopalić. Fender ma dużo brzmień, efekty, wgrywanie presetów, usb itp itp... Który byłby lepszy? Do wydania mam max 500. Może jakieś inne propozycje? Dzięki ;))


edit. Czy te wzmaki mają wyjście na kolumny? :X
Obrazek

Greenville k110, Vintage v100, Boss SD1, Behringer AM300, Dunlop GCB95, Vox Pathfinder 15r

timiset
Posty: 50
Rejestracja: 04-08-2011 14:28

22-01-2013 13:39

fender-fuse-t63829.html jak w tym temacie

Awatar użytkownika
emanuel66
Posty: 1535
Rejestracja: 08-01-2011 22:25

22-01-2013 13:51

Skoro masz kostkę to bierz voxa.
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuje się - zarobiony jestem."

Awatar użytkownika
RigExpertPL
Sklep Muzyczny
Posty: 118
Rejestracja: 08-07-2012 18:20

22-01-2013 17:11

jeśli chcesz ładnego cleana to rozważ też
http://sklepmuzycznyonline.pl/p666,hugh ... z-git.html

można też pomyśleć nad kustomem kg112 fx lub fenderem frontmanem 25g - większa membrana niż we wszystkich wymienionych chociaż nie każdemu pasuje clean z tych piecyków : )
Sklep muzyczny Rig Expert
https://rigexpert.pl

Użyj kodu GITARZYSCI przy dokonywaniu zamówienia i otrzymaj 5% rabatu na całe zakupy.

Sylwekk0
Posty: 1060
Rejestracja: 07-03-2012 15:23

22-01-2013 18:31

To już się musisz sam zdecydować czy będziesz używał tych efektów, bo jeżeli tak to jakiś wzmacniacz z cyfrowym modelowaniem (niekoniecznie Mustang, pomyśl np nad Vypyrem) lub dobry multiefekt (jeżeli grasz tylko w domowym zaciszu) będzie wg mnie lepszym rozwiązaniem. Jeżeli nie to lepiej jakiegoś dobrego analogowego tranzystora.

Co do Pathfindera 15R to mogę z czystym sumieniem polecić. Mało jest teraz nowych, analogowych, dobrych, dobrze wykonanych tranzystorów. Clean jest bardzo ładny, taki soczysty, przester - mi się osobiście charakterystyka podoba ale ja nie przepadam za super gainowymi przesterami tylko raczej za takimi vintagowymi - kwestia gustu - i tutaj spisuje się bardzo dobrze, metalowcom nie posłuży. Z Bossami bardzo ładnie współpracuje (jak i z innymi efektami przesterowymi, efektami typu chorus, delay) parę razy dopalałem swojego Bossem Super Overdrive (SD-1). Wyjście na kolumnę ma i to w trybie extension speaker, czyli po podpięciu kolumny gra zarówno głośnik w combie jak i kolumna. I to co mi się w nim najbardziej podoba - po pierwsze to, że jest jednokanałowy (jest boost ale to nie jest drugi kanał, czy tylko nasycenie) i bardzo dobrze współgra z takimi klasykowymi gitarami (LP, SG, Tele, Strat...) w przechodzeniu z drive do cleana dzięki kręceniu volume w gitarze, czyli np ustawiam sobie gain na godzinę 15 i kręcąc volume w gitarze mam płynne przejście od drive, przez crunch po czysty clean - czyli można się bawić jak na jakiś jednokanałowych lampach klasy A, a druga rzecz - to brzmi, to wygląda, to jest wykonane jak prawdziwy wzmacniacz i w tym przypadku określenia "zabawka", "pierdziawka" są nie na miejscu. Porównywałem materiał wykończeniowy do AC 30, bo myślałem, że jakaś różnica będzie - ten sam materiał, to samo wykończenie. Oczywiście należy pamiętać że to jest wzmacniacz do domu, do jakiegoś małego jam do bluesa classic rocka, hard rocka i w tych warunkach się dobrze spisuje i jak za taką cenę, to warto go wziąć.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”