22-01-2013 18:31
To już się musisz sam zdecydować czy będziesz używał tych efektów, bo jeżeli tak to jakiś wzmacniacz z cyfrowym modelowaniem (niekoniecznie Mustang, pomyśl np nad Vypyrem) lub dobry multiefekt (jeżeli grasz tylko w domowym zaciszu) będzie wg mnie lepszym rozwiązaniem. Jeżeli nie to lepiej jakiegoś dobrego analogowego tranzystora.
Co do Pathfindera 15R to mogę z czystym sumieniem polecić. Mało jest teraz nowych, analogowych, dobrych, dobrze wykonanych tranzystorów. Clean jest bardzo ładny, taki soczysty, przester - mi się osobiście charakterystyka podoba ale ja nie przepadam za super gainowymi przesterami tylko raczej za takimi vintagowymi - kwestia gustu - i tutaj spisuje się bardzo dobrze, metalowcom nie posłuży. Z Bossami bardzo ładnie współpracuje (jak i z innymi efektami przesterowymi, efektami typu chorus, delay) parę razy dopalałem swojego Bossem Super Overdrive (SD-1). Wyjście na kolumnę ma i to w trybie extension speaker, czyli po podpięciu kolumny gra zarówno głośnik w combie jak i kolumna. I to co mi się w nim najbardziej podoba - po pierwsze to, że jest jednokanałowy (jest boost ale to nie jest drugi kanał, czy tylko nasycenie) i bardzo dobrze współgra z takimi klasykowymi gitarami (LP, SG, Tele, Strat...) w przechodzeniu z drive do cleana dzięki kręceniu volume w gitarze, czyli np ustawiam sobie gain na godzinę 15 i kręcąc volume w gitarze mam płynne przejście od drive, przez crunch po czysty clean - czyli można się bawić jak na jakiś jednokanałowych lampach klasy A, a druga rzecz - to brzmi, to wygląda, to jest wykonane jak prawdziwy wzmacniacz i w tym przypadku określenia "zabawka", "pierdziawka" są nie na miejscu. Porównywałem materiał wykończeniowy do AC 30, bo myślałem, że jakaś różnica będzie - ten sam materiał, to samo wykończenie. Oczywiście należy pamiętać że to jest wzmacniacz do domu, do jakiegoś małego jam do bluesa classic rocka, hard rocka i w tych warunkach się dobrze spisuje i jak za taką cenę, to warto go wziąć.