20-01-2013 19:13
Inaczej.
Fizz (nie wiem jak inaczej to nazwać, chyba siarka) będzie przy graniu cicho, przy mojej gitarze. Nie wiem jak z innymi.
W takiej cenie, do grania w domu, ilość opcji masz dość wąską.
Do thrashu na dobrą sprawę prawie nic nie znajdziesz, przynajmniej z nówek, a z tego, jakie wzmacniacze wymieniasz, wnioskuję że szukasz nówki.
Olej sklepy i kup Peaveya Studio Pro/Express/może Bandit się trafi, jakiś czas temu widziałem po 590 stał.
Jak nówka - H&K Edition Blue, często mi się zdarza grać na Silver czy czymś takim, wnioskuję że są podobne - jak tak, to całkiem fajna maszyna.
Kustom jest dość dobrą opcją, jak mocno go odkręcisz do jakiś stary thrash wyciągniesz.
Właściwie jedyna opcja dla ciebie do zebrać poślady i iść do sklepu ograć. Ew. poszukam jakieś próbki, tylko zdaje się z przesterem zewnętrznym były.
Edit: na Quadzie grałem do tej pory w zespole, wersja 65DFX.
Charakter brzmienia właściwie dość podobny do KG, tyle że więcej prztyczków, zmiana charakterystyki USA/UK, boost mode (zawsze na on, w przeciwnym wypadku na pełnym gainie zabrzmisz co najwyżej bluesowo), jakieś efekty modulacyjne - kilka chorusów, delayów, takie badziewie.
Przy czym wielka i ciężka locha. A, i bym zapomniał - zdaje się być awaryjne, ale ma pętlę efektów... która temu konkretnemu modelowi na którym grałem rekompensuje awaryjność, bo kombinując z nią i klawiszami (no, keyboardem) można go przywrócić do życia.
Można jeszcze wspomnieć o HB80R.
Zalety: głośne, dwa kanały z distortem.
Wady: cała reszta. Diabelnie nie podoba mi się jego brzmienie, w tym wypadku jego wielka przebijalność staje się minusem.


Bill Lawrence l500-xlb, Krank DM DIY