Witam serdecznie
Piszę z wielką prośbą o pomoc. Kilka lat temu zakupiłem od znajomego wzmacniacz gitarowy http://www.sound.pl/prod/5037/138.htm dokładnie taki, i trzeba rzeczywiście mieć pecha bo spalił się na 2 próbie, straciłem pracę i ciężko było związać koniec z końcem a co dopiero remontować, myślałem że to bezpiecznik lecz kolega zasugerował i trafił że jednak spalony głośnik i tu prośba nie wiem co mam robić, czy przezwajać, czy kupić nowy a jak tak to jaki i gdzie? proszę o pomoc z góry dziękuję.
Robert
