No właśnie, niby wszystko ok było, ze 3 dni nie grałem na gitarze i pieca nie odpalałem, a potem odpalam i klops.
Czysty kanał szumi i pierdzi, dosłownie jakbym odpalił mocnego cruncha, przesterowy kanał jest ok.
Co może być tego przyczyną? Bawiłem się pokrętłami na piecyku, powypinałem wszeslkie przestery i nadal to samo.
Wzmacniacz: behringer gtx30 30W
Gitara: DBZ barchetta, 7 strun i 2x przetworniki EMG 707
PS Właśnie to odkrułem że te crunche powstają gdy mam pokretło tone rozkręcone od 1/4 do maksa, a w przypadku skręcenia na zero, dźwięk jest czysty, ale przytlumiony, matowy i straszliwie cichy, ma też pogłos, troche wyższy od dźwieku wyjściowego.
