Plumek
Posty: 16
Rejestracja: 11-12-2011 22:12

30-11-2012 21:07

Witam, zamierzam nabyć dobrą tranzystorową bądź hybrydowa głowę do 1300zł. I jak to teraz jak najbardziej rozsądnie wybrać i się nie przejechać, gram w zespole ciężki metal a poza tym dużo bluesa, grunge a i nie ukrywam że na czystym brzemieniu mi zależy. Ogólnie robi na mnie wrażenie brzmienie jakiego używa Jeff Loomis albo Zakk Wylde a z innecz beczki coś z Hendrixa.

Co proponujecie?
Oblukałem sobie już Marshallem Valvestate (hybryda) jak dla mnie kosmos w tej cenie. Jakieś alternatywy?
Ostatnio zmieniony 01-12-2012 16:17 przez Plumek, łącznie zmieniany 1 raz.

gharalion
Posty: 468
Rejestracja: 14-06-2012 15:08

30-11-2012 21:55

A masz jakąś paczkę?

Plumek
Posty: 16
Rejestracja: 11-12-2011 22:12

30-11-2012 22:11

gharalion pisze:A masz jakąś paczkę?


Jeszcze nie, na paczkę przeznaczam osobno.

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1699
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

01-12-2012 20:40

I nic lepszego nie dostaniesz w tej cenie niż Marshall VS. Jeszcze oblukaj Marshalla AVT.



Awatar użytkownika
ma95
Doradca
Posty: 5303
Rejestracja: 05-10-2012 18:08

02-12-2012 23:26

Co do bugery to jakoś tak , niezbyt ( akurat mi ) by to pasowało , takie jakieś pseudo lampy jak valveking , niektóre tranzystory wydobywają z siebie ładniejszy dzwięk , a vs też nie jest jakiś gorszy niż te bugery , a napewno lepszy niz 6262 ( chyba że po podpięciu do 2x v30 jakoś cudownie dzwięk przechodzi transformacje , ale wzmak nie powala ;)

@Ed , chyba faktycznie źle trafiłem , nie zrażaj się tym w takim razie ;)
Ostatnio zmieniony 02-12-2012 23:59 przez ma95, łącznie zmieniany 1 raz.

yakusini
Posty: 113
Rejestracja: 07-04-2012 18:59

02-12-2012 23:46

Mam 6262 + 2x12 na V30/ 2x12 na G12 T75. Jak się umie gałami pogmerać, ustawia się gain na 3-5 a nie 10 i gra się na głośności większej niż 0,1 , to kurde, wzmacniacz na lata. Mam bezpośrednie porównanie z Voxem AD100VTH, Marshallami JCM 900/2000, VS, AVT, Bashami, MG. Z każdym grałem i z żadnym nie odstawałem a w swoim odczuciu brzmiałem sporo lepiej. c: Wiadomo, nie zabrzmi to jak 5150/6505, ale dużo nie odstaje. Dźwięk jest trochę cieńszy, ale to tyle z różnic. Po wymianie lamp z tego co wiem, znika.

No i tu nie ma nic pseudo. Lampa jak lampa, lepsze to niż hybryda, która jest tylko dla picu.

Jak już nie chcesz Buger, bo źle brzmi nazwa, to może Randall RH100 G3/2?

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1699
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

03-12-2012 11:31

Mam 6262 + 2x12 na V30/ 2x12 na G12 T75. Jak się umie gałami pogmerać, ustawia się gain na 3-5 a nie 10 i gra się na głośności większej niż 0,1 , to kurde, wzmacniacz na lata. Mam bezpośrednie porównanie z Voxem AD100VTH, Marshallami JCM 900/2000, VS, AVT, Bashami, MG. Z każdym grałem i z żadnym nie odstawałem a w swoim odczuciu brzmiałem sporo lepiej. c: Wiadomo, nie zabrzmi to jak 5150/6505, ale dużo nie odstaje. Dźwięk jest trochę cieńszy, ale to tyle z różnic. Po wymianie lamp z tego co wiem, znika.

No i tu nie ma nic pseudo. Lampa jak lampa, lepsze to niż hybryda, która jest tylko dla picu.

Jak już nie chcesz Buger, bo źle brzmi nazwa, to może Randall RH100 G3/2?


Do bluesa i czegoś trochę mocniejszego? Randall i Burgera 6262? Hmm chyba nie da rady. I gain na 2-3,5. A jak sustian? II jak headroom? Jakoś tego nie widzę. Już nie wspomnę o peaveyu 5150. Choć wiem że są gusta i guściki.

yakusini
Posty: 113
Rejestracja: 07-04-2012 18:59

03-12-2012 18:30

Przeczytaj pierwszy post: Loomis, Wylde i ciężki metal :D

yakusini
Posty: 113
Rejestracja: 07-04-2012 18:59

03-12-2012 19:24

http://www.youtube.com/watch?v=iun2kBDCKgQ - sorry za jakość ale dźwięk nawet ok jest. ;D Głośność pokojowa. Gra nie do oceny, bo mam jebane 38 stopni gorączki i jestem podkurwiony życiem. Gdzieś w środku (1:30, 1:40) crunch. Fajniejszy wychodzi po skręceniu leada gałką Volume w gitarze, ale jakoś nie pomyślałem o tym podczas nagrywania. :D


A, gain na 1,5/ 10 :) Na leadzie w partiach rytmicznych. W solo podbity Tubescreamerem z potkiem Drive na 0.

Awatar użytkownika
Nieznajomy
Posty: 537
Rejestracja: 28-05-2009 18:46

09-12-2012 00:04

ma95 pisze:Co do bugery to jakoś tak , niezbyt ( akurat mi ) by to pasowało , takie jakieś pseudo lampy jak valveking , niektóre tranzystory wydobywają z siebie ładniejszy dzwięk , a vs też nie jest jakiś gorszy niż te bugery , a napewno lepszy niz 6262 ( chyba że po podpięciu do 2x v30 jakoś cudownie dzwięk przechodzi transformacje , ale wzmak nie powala ;)

@Ed , chyba faktycznie źle trafiłem , nie zrażaj się tym w takim razie ;)


Stary... ten wznak jest zawodowy, a mówiąc, że to "pseudo lampa" jak Valveking to łhoho pojechałeś. Tym wzmakom można zarzucić bardzo wiele ale nigdy, że brzmią słabo :).

yakusini pisze:Mam 6262 + 2x12 na V30/ 2x12 na G12 T75. Jak się umie gałami pogmerać, ustawia się gain na 3-5 a nie 10 i gra się na głośności większej niż 0,1 , to kurde, wzmacniacz na lata. Mam bezpośrednie porównanie z Voxem AD100VTH, Marshallami JCM 900/2000, VS, AVT, Bashami, MG. Z każdym grałem i z żadnym nie odstawałem a w swoim odczuciu brzmiałem sporo lepiej. c: Wiadomo, nie zabrzmi to jak 5150/6505, ale dużo nie odstaje. Dźwięk jest trochę cieńszy, ale to tyle z różnic. Po wymianie lamp z tego co wiem, znika.

No i tu nie ma nic pseudo. Lampa jak lampa, lepsze to niż hybryda, która jest tylko dla picu.

Jak już nie chcesz Buger, bo źle brzmi nazwa, to może Randall RH100 G3/2?


Ustawiam gain na 9, to coś złego? Nie umiem kręcić gałami ? : (
Epiphone Korina Explorer > Proel Die Hard > Bugera 6262 Infinium Head > PRO SNAKE 1,5m > Harley Benton g212 Vintage

Kostki - Dunlop Lucky Thirteen :]
Efekty - Ibanez DE7 Delay/Echo

Zapraszam na forum wokalne http://forum.strefaglosu.pl/index.php :]

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”