ma95 pisze:Co do bugery to jakoś tak , niezbyt ( akurat mi ) by to pasowało , takie jakieś pseudo lampy jak valveking , niektóre tranzystory wydobywają z siebie ładniejszy dzwięk , a vs też nie jest jakiś gorszy niż te bugery , a napewno lepszy niz 6262 ( chyba że po podpięciu do 2x v30 jakoś cudownie dzwięk przechodzi transformacje , ale wzmak nie powala ;)
@Ed , chyba faktycznie źle trafiłem , nie zrażaj się tym w takim razie ;)
Stary... ten wznak jest zawodowy, a mówiąc, że to "pseudo lampa" jak Valveking to łhoho pojechałeś. Tym wzmakom można zarzucić bardzo wiele ale nigdy, że brzmią słabo :).
yakusini pisze:Mam 6262 + 2x12 na V30/ 2x12 na G12 T75. Jak się umie gałami pogmerać, ustawia się gain na 3-5 a nie 10 i gra się na głośności większej niż 0,1 , to kurde, wzmacniacz na lata. Mam bezpośrednie porównanie z Voxem AD100VTH, Marshallami JCM 900/2000, VS, AVT, Bashami, MG. Z każdym grałem i z żadnym nie odstawałem a w swoim odczuciu brzmiałem sporo lepiej. c: Wiadomo, nie zabrzmi to jak 5150/6505, ale dużo nie odstaje. Dźwięk jest trochę cieńszy, ale to tyle z różnic. Po wymianie lamp z tego co wiem, znika.
No i tu nie ma nic pseudo. Lampa jak lampa, lepsze to niż hybryda, która jest tylko dla picu.
Jak już nie chcesz Buger, bo źle brzmi nazwa, to może Randall RH100 G3/2?
Ustawiam gain na 9, to coś złego? Nie umiem kręcić gałami ? : (
Epiphone Korina Explorer > Proel Die Hard > Bugera 6262 Infinium Head > PRO SNAKE 1,5m > Harley Benton g212 Vintage
Kostki - Dunlop Lucky Thirteen :]
Efekty - Ibanez DE7 Delay/Echo
Zapraszam na forum wokalne
http://forum.strefaglosu.pl/index.php :]