MaszaMadafaka
Posty: 18
Rejestracja: 16-11-2012 14:19

16-11-2012 14:36

Cześć.Podobny temat już był tu poruszany ale skończył się wątek na tym że nic tak naprawdę wywnioskować nie można.
Posiadam gitarę Epiphone Les Paul Custom do tego podpinam piecyk Fendera Mustang III. Wzmak ma wbudowane w sobie efekty, ale problem jest wtedy gdy gramy na próbie , przełącze footswitchem z jakiegoś czystego brzmienia na coś z mocnym gainem piszczy (!!!) jak cholera. Niby logicznie rzecz biorąc tak powinno się dziać ,ale dzieje się to podkręceniu mocy na 6 jednostek z 10.Mamy próby w sali prób o przeciętnej wielkości - ot powiedzmy duży salon w nowych domach.Drugi gitarzysta ma Ibaneza wpiętego do Fendera Frontmana bodaj 212r i wali na tym jak trzeba ,bez wkurzających pisków i sprzężeń.Fakt że nie używa żadnych efektów - tylko wbudowane gainy w piec. Stoję z boku pieca ,jakieś 2-3 metry od niego. Zacząłem się zastanawiać - a może to specyfika wbudowanych w mojego Les Paula humbuckerów, zbierają bardzo mocno.A może to ja się poprostu dałem zrobić w trabę kupując piecyk i czytając recenzje o tym modelu że spokojnie na próby i do małych koncertów się nada :-/ Owszem brzmi bardzo profesjonalnie, ma naprawde piękne brzmienie, perfekcyjnie naśladuje różnego rodzaje piece.Ale 100 watt żeby sobie tylko w domu pograć to coś nie halo. Wcześniej miałem 30watowca ,więc pomyślałem że 100 watowy piec okna mi powybija.Lubie jak piec mi ładnie sprzęży ale wtedy jak zbliże do niego gitarę a nie jak w trakcie ostrzejszego refrenu kilkam foota i nagle tak piszczy że qźwa nie idzie wytrzymać.A może to ja coś robię źle ?

Awatar użytkownika
artemis00
Posty: 48
Rejestracja: 19-09-2011 17:17

16-11-2012 14:50

Może obniż przetworniki w wiośle?
ObrazekObrazek

Scorpie
Posty: 736
Rejestracja: 24-11-2011 09:08

17-11-2012 00:24

Z profesjonalnością bym nie przesadzał ;p Masz uziemienie? Wyekranuj wiosło ewentualnie zmień pickupy bo te epi są o kant dupy potłuc.
I drive a rolls royce, 'cos it's good for my voice

wdowa94
Posty: 96
Rejestracja: 18-07-2010 21:06

17-11-2012 00:36

Z szumami to normalne, szczególnie jak grasz blisko od wzmacniacza (powiedzmy 2m).
Rozwiązaniem całkowitym są bramki szuów i kompresory
Schecter 006 Deluxe H-Series+ ErnieBall 10-46+ Marshall Valvestate 8080
Rhythm Guitar

yakusini
Posty: 113
Rejestracja: 07-04-2012 18:59

17-11-2012 01:15

Ja bym powiedział inaczej: Zmniejsz gain. ;) Ja wiem, że to może i fajnie zakrywa nasze babole artykulacyjne, wydaje nam się że jest ultraszatan, jak jest gain na maks, ale to tylko nam się wydaje. Im mniej gainu tym lepiej, w sumie. Ja u siebie w Bugerze 6262 i gitarze z aktywami nie odkręcam gainu powyżej 2, może 3/10. A do solówek dopalam Tubescreamerem. Jak chce głośniej ustawić i mam gain np. na 6, 7, 8, to nie da się funkcjonować, bo sprzężenie zabija od razu przy odpuszczeniu struny. ;)

MaszaMadafaka
Posty: 18
Rejestracja: 16-11-2012 14:19

17-11-2012 09:49

Co do pickupów wydaje mi się że akurat ten model LP Epi ma bardzo dobre bebechy(Alnico Classic Humbucker).Jasne że to nie Gibson ale wydaje mi się że tragedii nie ma.
Może z tym gainem popróbuje faktycznie ,ale aż żal dupę ściska jak się skręca gałkę :) Ciekawe jakby sie zachowywał piecyk w powiedzmy większej sali (hala szkolna itp) Może jak jest nawalone tych instrumentów obok siebie tyle , dzwiek odbija się od ściany i spręża.Pewnie to bzdura ale juz tak główkuje i główkuje. :-/

Awatar użytkownika
mice
Posty: 307
Rejestracja: 11-09-2011 14:26

17-11-2012 10:15

sprzężenie zwrotne to zupełnie inne pojęcie. Tutaj jest winna odległość od głośników, przystawki i gain. Jest jeszcze jedna możliwość - po prostu wzmacniacz się wzbudza :P Jak odkręcisz ten gain, przytrzymasz ręką struny to też piszczy? Sprawdzałeś na wzmacniaczu kolegi z Ibanezem?
Obrazek

MaszaMadafaka
Posty: 18
Rejestracja: 16-11-2012 14:19

24-11-2012 08:47

Właśnie jak przytrzymam struny ale na gryfie to przestaje piszczeć ,ale jak nad picupami - to piszczy. Ostatnio koleś w sklepie muzycznym mi coś wspomniał o wyekranowaniu gitary.Hm, sam nie wiem, wydaje mi się że Les Paul ma to zrobione.

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1699
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

24-11-2012 09:00

Raczej nie są to pickupy. Bo jesli są to te same co Epi LP STD to są woskowane. Może nie brzmią najlepiej ale u mnie po rozkręceniu wzmaka sprzęga dość gustownie, niechaotycznie i da się na tym zapanować. Poza tym w wersjach Epi LP Custom są montowane pickupy z wyższej półki. Musiałbyś wiedzieć jakie to są to raz, dwa ustawienie wzmaka. Zdejmij gain, górkę i środek. Może nawet spróbuj mocny crunch.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”