Witam.
Szukam wzmacniacz lampowego do grania czegoś cięższego(Metallica, Gojira, Megadeth, Black Label Society) na próbach i koncertach. Mam do dyspozycji 3/4tyś. Na tą chwilę gram na Rolandzie 40XL i gitarze Vintage v100.
Celowałem w Peaveya valvekinga head + jakaś kolumna ale czytałem wiele tematów o tym wzmacniaczu gdzie słyszałem głównie negatywne komentarze, chociaż słuchając jak on gada na YT wydawał się całkiem ok.
Tak więc potrzebuję rady bardziej doświadczonych kolegów, co powinienem w tej sytuacji kupic. Raczej nie interesują mnie Marshalle. Miałem dzisiaj okazje pograc w RnR w Poznaniu na JVM215C i nie przemówił do mnie.



