Bullet4me
Posty: 11
Rejestracja: 10-09-2012 10:08

14-10-2012 19:06

opłaca sie zlecić kumplowi po technikum elektronicznym i znający sie chyba wystarczająco na rzeczy zrobienie od podstaw wzmaka lampowego na schemacie randalla? Jak dużą będzie różnica między oryginałem a zrobionym wzmakiem?
ObrazekObrazek

Sylwekk0
Posty: 1060
Rejestracja: 07-03-2012 15:23

14-10-2012 19:18

A robił już kiedyś coś z lampami? "...znający się CHYBA..."??

Awatar użytkownika
MADDOG
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 07-07-2010 17:31

14-10-2012 19:22

No i kopia którego Randalla?

wdowa94
Posty: 96
Rejestracja: 18-07-2010 21:06

14-10-2012 20:26

Wzmacniacze lampowe nie problem jest zrobić bo są one dziecinnie proste. Wszystko tam jest tanie oprócz lamp, transformatora i dławika.
Są jedynie dwa problemy- Wyregulowanie i zsynchronizowanie stopni, oraz porządne uzeiemienie (chyba że chcesz poczuć na ciele ponad 200V).

Ogólnie jeżeli ma doświadczenie lub ma się na czym wzorować to opłaca się jak najbardziej.
Zwykle takie wzmacniacze brzmią identycznie pod warkunkiem, że wszystkie części nie są byle jakiej jakości
Schecter 006 Deluxe H-Series+ ErnieBall 10-46+ Marshall Valvestate 8080
Rhythm Guitar

Awatar użytkownika
wojtq125
Posty: 261
Rejestracja: 13-10-2011 18:07

14-10-2012 20:36

Wzmacniacze lampowe nie problem jest zrobić bo są one dziecinnie proste. Wszystko tam jest tanie oprócz lamp, transformatora i dławika.

nie problem jest zrobić bo są one dziecinnie proste. .

dziecinnie proste


Hmmmmm. Widzę, że kolega posiada kosmiczną wiedzę i umiejętności inżyniera nasa. Proste to może być złożenie sobie jakiegoś prostego przesteru. Trzeba dużo czasu poświecić, żeby się przygotować merytorycznie i jeszcze więcej żeby dopieścić dzieło na 100%.
Cort Cr 250 - Unitra Eltron 50 - DIY Atom 5w - DIY mxr dist+ - DIY Marshall Bluesbreaker
- DIY PurplePlexi - Diy paka 2x12 - M-audio Fast Track - Vox Ad50Vt
Obrazek

wdowa94
Posty: 96
Rejestracja: 18-07-2010 21:06

14-10-2012 21:35

Powyzej mamy idealny przykład powtarzania poprzedniej wypowiedzi udając że to coś innego...
Ciężko jest złożyć wzmacniacz lampowy? Nie, jak mamy części i schematy a tym bardziej jeżeli robimy wg layout'a, to jest to kwestia 2-3 godzin
Cieżko jest wyregulować wzmacniacz lampowy? Tak, wymaga to czasu oraz sporej wiedzy oraz sprzętu pomiarowego

Coś trudnego do zrozumienia?
Schecter 006 Deluxe H-Series+ ErnieBall 10-46+ Marshall Valvestate 8080
Rhythm Guitar

Awatar użytkownika
MADDOG
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 07-07-2010 17:31

15-10-2012 07:40

wdowa94 pisze:Ciężko jest złożyć wzmacniacz lampowy? Nie, jak mamy części i schematy a tym bardziej jeżeli robimy wg layout'a, to jest to kwestia 2-3 godzin


No ba :D
Kolego wyżej , wpadłeś chyba w samozachwyt albo po prostu nie wiesz o czym piszesz.
Możesz pokazać lub pochwalić się wykonanym w 2 - 3 godziny wzmacniaczem? . Rozplanowanie elementów, nawiercenie otworów pod lampy, dobrze prowadzona masa , wykonanie płytek pcb pod zasilacz czy EQ . Sprawdzanie czy się nie wzbudza czy nie ma brumu sieciowego , pomiar napięć .W końcu wykonanie obudowy , oklejanie ,montaż narożników,panela na przód i tył ,nóżek , rączki itd .
I to wszystko góra 3 godzinki :D
Proszę Cię .

wdowa94
Posty: 96
Rejestracja: 18-07-2010 21:06

15-10-2012 08:22

A od kiedy we wzmacniaczu jest klej, jakieś narożniki, rączki czy panel?
Czytaj ze zrozumieniem.... Sama obudowa to potrafi nawet caly dzień zająć
Schecter 006 Deluxe H-Series+ ErnieBall 10-46+ Marshall Valvestate 8080
Rhythm Guitar

Awatar użytkownika
MADDOG
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 07-07-2010 17:31

15-10-2012 08:23

A sama elektronika 2-3 godzinki ?
Dobrze rozumiem ? :D
Pokażesz taki wykonany przez Ciebie wzmacniacz ?
Drogi Panie pisząc ,,wykonanie wzmacniacza'' mam na myśli gotowy projekt , gotowy i wykonany od A do Z.
W innym przypadku mówimy o ,,chassis''
Więc pisz ze zrozumieniem.

Awatar użytkownika
mice
Posty: 307
Rejestracja: 11-09-2011 14:26

15-10-2012 14:00

myślę, że 2-3 godzinki w zależności od stopnia przygotowanych już części...
Powiedzmy, że masz layout ceriatone. Kupujesz zestawik z ceriatone, wszystko dowiezione. Patrzysz na layout i składasz. Czyli 2-3 godzinki to jest w sumie realny czas. Wszystko zależy od wzmacniacza, stopnia gotowości gotowych części, ile musimy sami planować, a ile mamy gotowych planów i od sprawności manualnej oraz intelektualnej.

A sprawdzenie czy się nie wzbudza, czy działa to już pomiar :p czyli do składania nie wliczasz :p

Ty, piotrku543 składasz swój wzmacniacz 2 tygodnie, wdowa94 składa swój w 2 godzinki.
A jeżeli chodzi o trudność, to można powiedzieć, że od niej zależy czas składania. Wiadomo, nie wszystko mamy podane na tacy. Ale tak czy inaczej po części zgadzam się z wdową94, po części z wojqiem125, a po części z piotrkiem543.
Wszystko od wszystkiego zależy. Zależy od postrzegania słów gotowy/przygotowany/skończony, prosty/łatwy/trudny... Bo to zapewne tutaj w tym momencie rodzi się konflikt.

A czy warto "samorobić" wzmacniacz lampowy - warto.
Niekoniecznie będzie brzmiał tak jak oryginał. W końcu zawsze przyjmuje się, że kopia jest gorsza od oryginału. Chodzi tu raczej o samo nastawienie się do tego, że coś jest oryginalne, drugie podróbka, nawet zrobione na identycznych częściach. No, wiadomo, że praktycznie niemożliwe jest stworzenie 2 całkowicie(audiofilsko) identycznie brzmiących wzmacniaczy, ale czy jeden brzmi gorzej od drugiego? INACZEJ :p

Jeżeli chodzi o mnie, robiąc swój pierwszy wzmacniacz lampowy, nie zwracałem uwagi na to, że jest to coś jakąś kopią. Nigdy na żadnym innym wzmacniaczu nawet nie grałem.
Nawet nie wiedziałem, czy to, co tam sobie akurat z ojcem tworzę w piwnicy będzie działać. Tym bardziej kiedy odpaliłem wzmacniacz, przy pierwszej próbie, byłem szczęśliwy i zadowolony i podekscytowany. Po prostu był to świetny wzmacniacz, którego nie mogłem z niczym porównać. Ważne, że brzmienie mi odpowiadało.

W Twoi wypadku, wzmacniacz zrobi Ci ktoś inny. Czyli tak na prawdę stawiasz tylko wymagania(nie czerpiesz przyjemności, radości i innych doznań z jego budowy). Nigdy nie wiadomo, czy wzmacniacz spełni Twoje oczekiwania, czy Ci się spodoba. Wszystko zależy od tego jak się do tego wzmacniacza nastawisz.
Łatwiej Twojej psychice xd jest kupić wzmacniacz gotowy, ograny ze sklepu - oryginalny. Jeżeli spojrzysz na budowany wzmacniacz jak na wymarzony wzmaczniacz, na który tyle czekałeś - będziesz zadowolony, oczywiście jeśli wybierając model wzmacniacz będziesz wiedział czego chcesz :p i chcąc np. super przesteru nie wybierzesz wzmacniacza do cleanu itp.

I oczywiście jeżeli chodzi o ten realny czas robienia tego wzmacniacza, to pewnie w Twoim przypadku wyniesie on "troszkę" dłużej niż te 2-3 godzinki, jeśli miałby być wykonany DOBRZE.
Obrazek

Awatar użytkownika
MADDOG
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 07-07-2010 17:31

15-10-2012 14:56

Tak , masz całkowitą rację.Ale sam layout niestety nie zagra.
Zwykłego Champa poskładać można w 30 min ale ni jak ma się to do gotowego i odpalonego wzmacniacza.
Sam wiesz ile trzeba zrobić przymiarek do Atoma na pcb i ile trwa sam montaż w chassis nie mówiąc już o reszcie.
Fakt , jeśli masz gotowe i nawiercone chassis z zamontowanymi gniazdami itp czas składania się skróci ale czy na pewno odbędzie się to bez niespodzianek?
Czy taki wzmacniacz odpali bez problemu ? Czy nie znajdzie się zawsze jakiś element który można poprawić ?

Awatar użytkownika
mice
Posty: 307
Rejestracja: 11-09-2011 14:26

15-10-2012 15:08

zawsze można powiedzieć, że to podlega pod regulację ;D nie składanie

no i dla jednego gotowy wzmacniacz to może być kawałek blachy(samo chassis), a dla drugiego to może być obszyte różowym futerkiem drewniane pudło z chassis w środku :p Każdy ma jakiś styl wykończeniowy :P
można powiedzieć, że pierwszy jest "prawie" jak orange, np. tiny terror, a drugi ... a drugi to jakiś pedalski modern fashion.
Obrazek

Awatar użytkownika
MADDOG
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 07-07-2010 17:31

15-10-2012 15:23

Bullet4me pisze: i znający sie chyba wystarczająco


No i dla tego te ,,chyba '' ustanowi realny czas wykonania. To raz.
A dwa że nie ma to jak zacząć od czegoś prostego jak Randall ;).Więc te 2-3 godzinki włożył bym między bajki ;)

Nie mniej jednak wykonać samemu , nawet małą lampkę to pomysł dobry.

Bullet4me
Posty: 11
Rejestracja: 10-09-2012 10:08

15-10-2012 15:45

tak przeczytałem wypowiedź mick'a i sie chyba zastanowie nad ogarnięciem tego wszystkiego [bo mam nadzieję że nie jest to rzecz nie możliwa :P ] i postarał bym sie złożyć z ojcem jakiś malutki wzmacniacz :P a z tym randallem bym poczekał jeszcze trochę :P w sumie wcześniej myślałem czy by randalla century 200 nie złożyć. Ale z tego co sie orientowałem to schemat ciężko do niego zdobyć...
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
MADDOG
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 07-07-2010 17:31

15-10-2012 16:12

Nie rozumiem .Piszesz o Randallu ( tranzystor ) i szukasz do niego schematu.
W temacie piszesz o wzmacniaczu lampowym i taki tez miał wykonać dla Ciebie kolega .
Teraz znów wymyśliłeś że wykonasz go z tatą.
Coś mi się wydaje że nie ogarniasz zbytnio tematu skoro mylisz lampę z krzemem.
Bez urazy oczywiście.
Zacznij od lektury bo coś czuję że stać się może komuś jakaś krzywda ;)

http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/index.html

http://www.fonar.com.pl/audio/projekty/ ... /trans.htm

Tak czy siak , powodzenia.

Bullet4me
Posty: 11
Rejestracja: 10-09-2012 10:08

15-10-2012 16:22

nie no spokojnie wiem że century to tranzystor :) orientuje sie poprostu póki co jak to jest z tym wszystkim. Bo jeszcze dokładnie nie jestem pewien co zmontować.

Awatar użytkownika
MADDOG
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 07-07-2010 17:31

15-10-2012 16:30

Spoko.
Jeśli chcesz zacząć od lampki zacznij od Atoma na pcb lub prostszego:

http://sklep.avt.pl/p/pl/48283/lampowy+ ... owana.html

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”