15-10-2012 14:00
myślę, że 2-3 godzinki w zależności od stopnia przygotowanych już części...
Powiedzmy, że masz layout ceriatone. Kupujesz zestawik z ceriatone, wszystko dowiezione. Patrzysz na layout i składasz. Czyli 2-3 godzinki to jest w sumie realny czas. Wszystko zależy od wzmacniacza, stopnia gotowości gotowych części, ile musimy sami planować, a ile mamy gotowych planów i od sprawności manualnej oraz intelektualnej.
A sprawdzenie czy się nie wzbudza, czy działa to już pomiar :p czyli do składania nie wliczasz :p
Ty, piotrku543 składasz swój wzmacniacz 2 tygodnie, wdowa94 składa swój w 2 godzinki.
A jeżeli chodzi o trudność, to można powiedzieć, że od niej zależy czas składania. Wiadomo, nie wszystko mamy podane na tacy. Ale tak czy inaczej po części zgadzam się z wdową94, po części z wojqiem125, a po części z piotrkiem543.
Wszystko od wszystkiego zależy. Zależy od postrzegania słów gotowy/przygotowany/skończony, prosty/łatwy/trudny... Bo to zapewne tutaj w tym momencie rodzi się konflikt.
A czy warto "samorobić" wzmacniacz lampowy - warto.
Niekoniecznie będzie brzmiał tak jak oryginał. W końcu zawsze przyjmuje się, że kopia jest gorsza od oryginału. Chodzi tu raczej o samo nastawienie się do tego, że coś jest oryginalne, drugie podróbka, nawet zrobione na identycznych częściach. No, wiadomo, że praktycznie niemożliwe jest stworzenie 2 całkowicie(audiofilsko) identycznie brzmiących wzmacniaczy, ale czy jeden brzmi gorzej od drugiego? INACZEJ :p
Jeżeli chodzi o mnie, robiąc swój pierwszy wzmacniacz lampowy, nie zwracałem uwagi na to, że jest to coś jakąś kopią. Nigdy na żadnym innym wzmacniaczu nawet nie grałem.
Nawet nie wiedziałem, czy to, co tam sobie akurat z ojcem tworzę w piwnicy będzie działać. Tym bardziej kiedy odpaliłem wzmacniacz, przy pierwszej próbie, byłem szczęśliwy i zadowolony i podekscytowany. Po prostu był to świetny wzmacniacz, którego nie mogłem z niczym porównać. Ważne, że brzmienie mi odpowiadało.
W Twoi wypadku, wzmacniacz zrobi Ci ktoś inny. Czyli tak na prawdę stawiasz tylko wymagania(nie czerpiesz przyjemności, radości i innych doznań z jego budowy). Nigdy nie wiadomo, czy wzmacniacz spełni Twoje oczekiwania, czy Ci się spodoba. Wszystko zależy od tego jak się do tego wzmacniacza nastawisz.
Łatwiej Twojej psychice xd jest kupić wzmacniacz gotowy, ograny ze sklepu - oryginalny. Jeżeli spojrzysz na budowany wzmacniacz jak na wymarzony wzmaczniacz, na który tyle czekałeś - będziesz zadowolony, oczywiście jeśli wybierając model wzmacniacz będziesz wiedział czego chcesz :p i chcąc np. super przesteru nie wybierzesz wzmacniacza do cleanu itp.
I oczywiście jeżeli chodzi o ten realny czas robienia tego wzmacniacza, to pewnie w Twoim przypadku wyniesie on "troszkę" dłużej niż te 2-3 godzinki, jeśli miałby być wykonany DOBRZE.
