29-09-2012 19:17
Ogólnie tranzystory można tak targać. Natomiast we wzmakach lampowych lampy są czułe na wstrząsy. Wiadomo moze nie od razu ale z czasem. W moich przygodach mam jeszcze jedno doświadczenie. Kiedyś znajomy brał (oczywiście po pijaku) ode mnie Marshlalla VS8080. Kolega mieszka z 300-400 m ode mnie. Mówiłem mu oczywiście że nie teraz, że później sam mu odniosę, jak wytrzeźwieje. On że nie, bierze teraz i chuj. To ok, daje mu go. By było łatwiej, bo skubany waży z 15-20kg, to zarzut na ramie. Ale nie złapał. Piec jebut o podłogę. Czy nic się nie stało. Dawaj pod 230 i gitara. No gra, ciszej, brak basu, same soprany. Hmm.... Co jest grane. Śrubokret i dawaj czy PCB coś nie jebło. Na pierwszy rzut oka wszystko ok. Przelutowałem wszystkie luty. Składamy, to samo. Serwis. Pierwszy nie dał rady. Trzymali wzmak 3 m-c. To do drugiego. Dwa dni i znaleźli przyczynę. Otóż jak wzmak zaj@bał o glebę, to w głosniku ujeb@ł się magnes. Dokładnie tam gdzie jest szczelina na tuleję cewki. Po odłamaniu, wiadomo magnesy też się przyciagają. Tu przyciągnęły kleszcząc cewkę. G12T Celestion od wymiany. Cztery stówy w dupie.