Witam, mam w planach kupić jakieś combo, do grania w domu, ale żeby też nie było za ciche ^^
Obserwowałem tego trochę i zacząłem się zastanawiać nad Fender Frontman 15R, Marshall MG15CD, Washburn WA15G oraz Roland Cube 15XL.
I tu się pojawia moje pytanie, mianowicie który z nich według was jest najlepszy? Dodaje że cena Washburna to 130 zł :D Liczę na szybką odpowiedź i pozdrawiam
Edit:
Zapomniałem napisać, że słucham głównie thrashu i death ale też Rocka w stylu AC/DC.

