mrugaczek pisze:Sprzęt zawodowy, ale gdyby nie te bossy (jakoś ich nie lubię). Nie myślałeś, aby zrobić pedalboard na te efekty ?
Wiesz co, sprawa wygląda tak: jak widać reverb, chorus i dealy mam w case'ie, bo je wpinam do pętli i je zabieram na próby. Na próbach mamy Mesy więc przester siedzi w domu, a kaczki tez nie uzywam za często. Bossy bo Bossy, Chorus to 23 letni stary Japoński analogowy chorus, więc żal go było nie brac za śmieszne pieniadze, tym bardziej ze bardzo mi sie podoba jego brzmienie. Delay, dlatego, że porównując go z T-rex Reptile, wyszedl lepiej dzieki funkcji analog itp. bardzo mi sie podoba. A Reverb wyszedl sam z siebie, czailem sie albo na niego albo na ehx holy grail albo tc hall of fame, ktory bedzie pierwszy uzywany na allegro po okazji, tego biore, no i padlo na RV-5 i równiez jestem zadowolony :)