Witam.
Ostatnio włączyłem wzmacniacz po rocznej przerwie grania. Zacząłem grać, po jakichś 10 minutach coś wybuchło, huk był dość głośny, od razu wyłączyłem wzmacniacz. Z tyłu wyleciało coś niebieskiego, o kształcie słupka, niebieskie, na górze miało metalowe wykończenie a po bokach niebieski plastik na którym był przezroczysty plastikowy uchwyt jak na długopisie (Wiem co to, ale zapomniałem jak się nazywa). Moje pytanie brzmi co robić? Włączyć i sprawdzić co się stanie? (Boję się, że coś się zapali). Czy może pójść do sklepu muzycznego i czy jest szansa na naprawienie tego.
Pozdrawiam,
Xaanue
