Boloyang
Posty: 1
Rejestracja: 16-09-2012 02:25

16-09-2012 03:11

Witam wszystkich,
mój dylemat dotyczy wyboru między kupnem jednego kosztem drugiego. Chodzi o to, że ćwiczę już prawie rok i zaczynam zauważać (wysłuchiwać) niedoskonałości sprzętu jakim dysponuję. Zaczęło się od kupna nowego ESP LTD AX-50, wiem co większość sądzi o "pięćdziesiątkach" LTD ale stało się, czarny mat i niepowtarzalny kształt zadecydował. Po znajomości za 100zł odkupiłem od kumpla Arrowa 16R i zacząłem przygodę. Doszedłem do punktu w którym brzmienie mojego sprzętu mi nie wystarcza i potrzebuję je trochę ulepszyć. I tu pojawia się problem, mój budżet wynosi ok 800zł i nie do końca wiem na co się zdecydować. Gitary nowej na pewno nie kupię, po pierwsze nie stać mnie, po drugie ta mi się podoba, więc albo zainwestuję w tę co mam, albo kupię lepszy wzmacniacz. I tu pojawia się pytanie, która inwestycja będzie bardziej opłacalna i słyszalna? Gram tylko i wyłącznie w domu więc nie wiem czy kupno lepszego pieca przełoży się na jakość brzmienie skoro i tak gram dosyć cicho, w nocy raczej na słuchawkach, w dzień też bez szału. Jeżeli piec to jaki byłby najlepszy na domowe warunki, lampa czy tranzystor. Po przeczytaniu wielu opinii wydaje mi się, że tranzystor by wystarczył. Jeżeli zdecydowałbym się na przetworniki, to mój wybór padłby raczej na EMG 60/81, ewentualnie 60/85. Gram (staram się) raczej metal z naciskiem na melodyjne solówki w stylu Andy'ego James'a czy Alexi Laiho a wiem, że Andy James gra na 60/85, do tego coraz częściej używam tappingu. Pytanie czy zmiana przystawek faktycznie w wyraźny sposób podniesie jakość brzmienia, zwłaszcza że pieca i tak nie odkręcam? Na którymś z amerykańskich forów przeczytałem, że jeden gość zamontował EMG 81/85 w swoim AX-50 i twierdził że dupę urywa. Podsumowując, która inwestycja będzie bardziej wydajna? Z góry dziękuję za podpowiedź

Nie mogłem znaleźć bardziej pasującego działu dlatego proszę o wyrozumiałość
Obrazek Obrazek

Ryci
Posty: 107
Rejestracja: 06-03-2011 23:45

16-09-2012 07:32

Aktywne Humbuckery od EMG mają to do siebie, że same z siebie brzmią "dobrze"(, określiłem to tak, ponieważ jednym się to podoba, innym nie), nie bacząc na całą resztę gitary. Musisz sam zdecydować, czy będziesz np. za rok wymieniał gitarę na lepszą, czy nie, bo w wiosłach w granicach 1500 już te aktywne EMG są(mowa o używanych, oczywiście) i wtedy na nic ci się one zdadzą, bo to twoje ESP będzie warte z 200-250zł więcej, a set aktywów EMG to 750zł.

Kustom Arrow 16R ma 8" Celestona, więc też nie jest tak najgorzej. Przy zmianie comba z twojego na jakieś za 700-750zł nie poczujesz takiej różnicy, jak zmiana na wyżej wspomniane pickupy, ale za to za 900-1000zł masz już Peaveya Bandita, który też , jak ty to określiłeś, "dupę urywa" przy metalu.

Generalnie chodzi mi o to(jest 7 rano w niedzielę, więc wybacz, jeśli coś się nie klei w mojej wypowiedzi):
Wymieniasz gitarę za rok/dwa? Dozbieraj 150zł do Peaveya Bandita.
Nie wymieniasz gitary w przeciągu 2 lat? Bierz set EMG.

Taka jest moja opinia. Najlepiej poczekaj, aż ktoś też się wypowie, może coś powie, co przeoczyłem lub dopowie/zaneguje/whatever.

Awatar użytkownika
Havok
Posty: 324
Rejestracja: 25-09-2011 21:51

16-09-2012 11:37

Uzbieraj kolejne 800 i kup lepszy używany wzmacniacz.
Peavey 6505+, Diezel Herbert,Fryette Sig X, Marshall/Mesa Boogie Full stack, Jackson RR24YB, DBZ Venom, Ran Custom,Washburn D200 PROE, ZW Overdrive,ZW-45,KK Equalizer, ISP Decimator,TC Hall of Fame, Cioks power supply


GG:13411895

Awatar użytkownika
VomitOfSoul
Posty: 72
Rejestracja: 19-08-2011 21:57

16-09-2012 17:16

http://midi.pl/Studio-k208/Interfejsy-M ... p5812.html


SKORO I TAK GRASZ W DOMU I NA SLUCHAWKACH TO KP SOBIE TO
Jackson WRGMJ
LTD m330 (emg81-85)
Marshall tsl60
line6 4x12 v30
pod gx studio
jazz pick III

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”