TomaszM81 pisze:używkę co wg. mnie przekłada sie na lepszą [...] niezawodność.
Nie to, żebym bronił wietnamskiej produkcji Marshalla, ale... ciekaw jestem, na czym opierasz swoją opinię na temat niezawodności modelu, który jest produkowany od niespełna roku.
Co do samego pieca i porównań do DSL401 - przede wszystkim należy sobie powiedzieć jasno jedną rzecz. DSL401 ma z "prawdziwym" DSL-em (czyt. headami DSL) dużo mniej wspólnego niż DSL40C. To jest inna konstrukcja, bardziej kierowana do użytkowników domowych. Stąd pojawienie się Master Volume, którego w headach nie ma. Oprócz tego jest w stosunku do headów okrojony o Tone Shift i Deep Switch, które mają spory wpływ na kształtowanie brzmienia. No i najważniejsza różnica (właśnie dotycząca dedykowania tego pieca do użytku domowego) - na końcówce ma lampy EL84, podczas gdy "prawdziwy" DSL ma na końcówce EL34.
DSL40C jest "combowym" odpowiednikiem starego heada DSL, ma dokładnie te same ficzery. No, z jednym małym usprawnieniem - zamiast Deep Switch ma potencjometr Resonance, czyli większą kontrolę nad podbiciem niskich tonów. No i oczywiście ma na końcówce lampy EL34, tak jak pierwowzór.
Podsumowując - sugerowanie, że lepiej kupić starą wersję DSL401 niż nową DSL40C jest kompletnie z dupy wzięte, bo to proponowanie kupna ZUPEŁNIE INNEGO pieca. Proponowałbym mimo wszystko ograć oba, zanim się postawi je na jednej półce.
Co do kraju produkcji - cóż, DSL401 Made in UK naturalnie jest dobrym wyborem, jeśli chodzi o jakość. Dobrym, bo się na przestrzeni lat sprawdził. Za 5-10 lat pogadamy o wietnamskiej produkcji DSL-ów, na razie fakanie na ich jakość to klasyczne pieprzenie w bambus nie poparte żadnymi argumentami. Typowe kierowanie się stereotypami przeczytanymi w necie.