Viceroy
Posty: 61
Rejestracja: 27-02-2011 23:09

04-12-2011 03:06

... Czyli jak to się robi samemu.

Przede wszystkim potrzebujemy miejsca:

Miejsce Akcji - odpowiednio oświetlone i co najważniejsze, suche pomieszczenie z dostępem do prądu.
Wystarczająco obszerne aby pomieścić nasze drewno, narzędzia i nas.

Narzędzia - większość to proste narzędzia dostępne w każdym sklepie. Elektronarzędzia mogą być tanie - tanie nie znaczy złe. Większość narzędzi dostępnych np. w Lidlu jest bardzo wysokiej jakości. Niektóre specjalistyczne przyrządy można zrobić samemu. Kilka trzeba będzie kupić, nie są one tanie, ale niestety niezbędne.

Materiały - Głównie drewno, ale także plastiki i osprzęt itp. Zajmiemy się tym szczegółowo w trakcie budowy.



Warsztat

Przede wszystkim musimy przygotować nasze pomieszczenie i przystosować je do pełnienia funkcji warsztatu. Zbudować, jeśli nie mamy, stoły tzw. ławy stolarskie - im więcej, tym lepiej. Musi to być masywna i stabilna konstrukcja.
Półki, które będą służyły głównie do przechowywania i sezonowania drewna. Najlepszy do tego celu jest stelaż pod sufitem, gdzie jest najbardziej sucho i powietrze ma swobodny obieg z każdej strony desek.

Obrazek

Obrazek

Najważniejszym elementem w warsztacie lutnika jest tzw. kontrola klimatu. Drewno powinno być przechowywane i obrabiane w tych samych warunkach. Aby kontrolować te dwa czynniki potrzebować będziemy termometru, higrometru i jakiegoś urządzenia kontrolującego wilgotność typu klimatyzator lub osuszacz powietrza (dehumidifier). Oczywiście pomieszczenie powinno być ogrzewane aby umożliwić nam pracę w komfortowych warunkach.

Obrazek

Wilgotność w pomieszczeniu powinna wynosić nie mniej niż 40% i nie więcej niż 70%. Idealne warunki to wilgotność pomiędzy 50-60%. Temperatura w wypadku drewna nie ma aż takiego znaczenia, ale np. osuszacz powietrza nie będzie funkcjonował wydajnie w temperaturze poniżej 10 stopni.

Kombajn do zbierania wilgoci z powietrza (dehumidifier)
Obrazek

Zimą podczas mrozu powietrze jest bardzo suche i wilgotność spada poniżej 30%, co w połączeniu z ogrzewaniem warsztatu może być dla nowo nabytego drewna dość niekorzystne.
W takim przypadku konieczne jest również posiadanie nawilżacza powietrza.




Drewno

Drewno jest najważniejszym elementem w budowie instrumentu.

Aby stać się jego szczęśliwym posiadaczem musimy znaleźć i odwiedzić tego typu miejsce:

Obrazek

Może to być skład z drewnem lub jakaś okoliczna stolarnia. Najlepiej gdy będzie ona dość blisko. Stolarnie mają mnóstwo odpadów drewna dobrej jakości, zbyt małych dla swoich celów ale idealnej wielkości do budowy gitary.

Jadąc kupić drewno do składu warto zaopatrzyć się w miernik wilgotności drewna. Nie musi on być jakiś drogi i skomplikowany. Dobrze jeśli ma możliwość wyboru gatunków drewna. Ja korzystam z bardzo prostego, ale miejsce, w którym kupuję drewno jest ono zawsze w granicach 8-12%, czyli ma wilgotność dobrze wysuszonego drewna przechowywanego w otwartym magazynie.

Obrazek
Obrazek


Kupując drewno musimy zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Przede wszystkim na jego usłojenie.

Obrazek

Przy wyborze deski na korpus nie ma to wielkiego znaczenia, może być cięte wzdłuż lub w poprzek słojów. Cięte wzdłuż będzie miało ładniejszy wygląd. Szczególnie w przypadku mahoniu, będzie mniej przypominało segment na wysoki połysk.

Obrazek


W przypadku gryfu jest kilka opcji. Jeśli robimy gryf z jednego klocka, to najlepiej jeśli będzie on cięty w poprzek słojów, to znaczy tak, że słoje będą układać się od podstrunnicy w stronę tyłu gryfu i od główki w stronę korpusu. Gryf wtedy będzie miał odpowiedni rezonans ale przede wszystkim będzie wytrzymały pod naprężeniem strun i bardziej odporny na ewentualne mechaniczne uszkodzenia przy np. upadku. Niemniej jak wiemy, gryfy w Fenderach były robione z płasko ciętego klonu kupowanego w składzie budowlanym i jakoś nie przeszkadza im to być najbardziej poszukiwanymi instrumentami w historii.

Najpiękniejsze gitary są robione przy użyciu drewna o specyficznym usłojeniu.
Przykładem może być klon, najczęściej obok mahoniu używany przy budowie gitar.
Ale również inne gatunki drewna posiadają tzw. ozdoby.

Mahoń "Ptasie Oczko" i klon "Tygrysie prążki"
Obrazek


Ozdobne drewno jest drogie. Powiedziałbym, że nieprzyzwoicie drogie, a wynika to z faktu jego przypadkowości. Najlepiej(i najtaniej) zatem znaleźć samemu takie deski. Ale jak znaleźć taką ozdobioną deskę w wysokiej na 2m paczce surowych desek? Każdy ma pewnie jakąś swoją metodę i jedno nie ulega wątpliwości, w każdym przypadku wiąże się to z przerzuceniem ton drewna, na co składy nie patrzą przychylnym okiem. Ja wpadłem na pomysł robiąc zdjęcia. Wzory na drewnie lepiej widać na surowych deskach kiedy światło pada idealnie na wprost. Robiąc zdjęcie z fleszem widać doskonale. która deska jest ozdobiona i łatwo je odróżnić od desek ze zwykłymi śladami piły, które często w bocznym świetle wyglądają podobnie do "tygrysich pasków".

Obrazek

Obrazek

Deska wzorzysta w paczce, powiększony fragment u dołu i ta sama deska en face po prawej.
Obrazek


Zakupione drewno przycinamy do potrzebnych wymiarów.
Jeżeli mam deskę dużo szerszą niż korpus który z niej będzie wykonany plus ok. 1-2 cale, to zanim potnę je na sekcje, obrzynam z brzegu pas na szerokość 3 cali. Z tej części będą wykonane gryfy. Jeśli deska na korpus ma grubość 2.5 cala, obcięta część będzie idealna na jednoczęściowy gryf.
Gryfy wkręcane do gitar typu Fender są mniej wymagające materiałowo, 1.5 cala grubości płasko cięta deska klonowa będzie idealna.

Obrazek

Na tak przygotowanych deskach zapisujemy datę zakupu. W ten sposób przy większej ich ilości nie pogubimy się w tym, które deski wykorzystać w pierwszej kolejności, czyli najstarsze i najdłużej leżakujące.

Obrazek

Obrazek

Następnie zabezpieczamy drewno od czoła (odcięte powierzchnie) z obu stron. Malujemy roztopionym woskiem pszczelim albo zwykłą parafiną ze świeczki. Drewno szybciej odparowuje wodę na końcach włókien niż ich bokiem, co powoduje w rezultacie wyginanie się desek podczas schnięcia. Zabezpieczanie ich powoduje wolniejszą utratę wilgotności i równe wysychanie.

Obrazek

Obrazek


Tak przygotowane deski układamy na półkach w taki sposób, aby wokół nich był swobodny przepływ powietrza. Deski na korpus pozostawiam surowe na co najmniej miesiąc, idealnie rok w pomieszczeniu w którym będą później obrabiane.

Obrazek


_________
W następnym odcinku: Podstawowe narzędzia i zasady bezpieczeństwa przy ich użytkowaniu. Wybór i przygotowanie końcowe drewna do budowy.
Obrazek
___________________________
Play the shit outta what you got.

Awatar użytkownika
Zajcu
Posty: 377
Rejestracja: 18-08-2010 21:46

04-12-2011 11:03

No naprawdę ciekawy materiał sie zapowiada.
Jeśli wolno spytać. Jesteś autorem tego, czy jest to tłumaczenie z jakiejś obcojęzycznej strony bądź innego forum ?
ObrazekObrazek
Peavey Bandit custom HEAD + Harley Benton G212Vintage na V30
Ibanez GRG 170DXcustom HH na Merlin Helfire set
Custom HOMEMADE "Eagle Explorer" HH na Merlin Eclipse set
Obie na ErnieBall 10-46 oraz Hofner HAS DC01

Awatar użytkownika
Kenobi
Posty: 294
Rejestracja: 08-02-2011 20:13

05-12-2011 05:39

No gites, a mam pytanie : ile kosztuje taka decha na klon?
"Nigdy nie jesteś za stary, żeby grać rock and rolla." - Bon Scott
Gitarowe Ciekawostki na FB!

Awatar użytkownika
Pietrasek
Posty: 148
Rejestracja: 14-03-2010 17:58

05-12-2011 09:57

Kenobi pisze:No gites, a mam pytanie : ile kosztuje taka decha na klon?


decha na klon : O
Amber Bat Audio
Sprzedam Krank Maximus

Viceroy
Posty: 61
Rejestracja: 27-02-2011 23:09

05-12-2011 11:33

.

Narzędzia

Aby rozpocząć budowę instrumentu lub czegokolwiek z drewna, zakładając iż posiadamy już projekt według którego będziemy planować dalsze kroki, będą nam potrzebne narzędzia.

Na wstępie pewna istotna uwaga: Elektronarzędzia stolarskie tną drewno jak gorący nóż masło. Wyobraź sobie teraz co stanie się z twoimi wypustkami jeśli stanęłyby na ich drodze.

(Mam dwóch kolegów, którzy przekonali się o tym “własnoręcznie” - na szczęście udało się przyszyć palce, ale jeden na gitarze nie gra już tak jak kiedyś, ten drugi ma łatwiej - gra na perkusji.)

(Tej sztuki dokonałem wprawdzie nożem do sera, ale wstawiam zdjęcie ku przestrodze)
Obrazek

Każdy jest kowalem własnego losu a palce nie odrastają. Tyle tytułem ostrzeżenia.


Trzy narzędzia będą niezbędne w naszym warsztacie. Oczywiście można się bez nich obejść, ale po co?

1. Wiertarka kolumnowa:

Może służyć do wiercenia otworów, szlifowania i frezowania. Z odpowiednią końcówką może być małą grubościówką. 1001 zastosowań. Jest niezwykle cicha i nie będzie uciążliwa dla domowników czy sąsiadów. Mała jest wystarczająca.

Obrazek

Dobrze jeśli ma możliwość regulacji głębokości (pozioma kolumna na zdjęciu poniżej) pozwoli nam to na wiercenie otworów pod mostek nawet w dużych korpusach.

Obrazek


2. Piła taśmowa:

To drugie niezbędne narzędzie w warsztacie lutnika.. Równie cicha jak wiertarka kolumnowa z powodzeniem wyręczy piłę tarczową w wielu zadaniach. Służy do wycinania kształtów w drewnie i rozcinania na mniejsze klepki.

Obrazek

Mała, tania, jeśli jest dobrze wyregulowana, będzie w zupełności wystarczająca do naszych celów.

Obrazek

Nieco większa i droższa tzw. 14” będzie już bardzo poważnym narzędziem na długie lata.

Obrazek

Piła taśmowa nie jest wynalazkiem stolarskim. Została stworzona do rozbierania tusz zwierzęcych w rzeźni. To tyle w kwestii ostrzeżenia.


3. Frezarka.

Ręczna frezarka. Bez niej nie będziemy w stanie ładnie, estetycznie i co najważniejsze, precyzyjnie wywiercić otworów na przetworniki, elektronikę, pręt napinający, o kieszeni na gryf nie wspominając.

Obrazek

Oczywiście powyższe narzędzia mają zastosowanie jedynie wtedy, gdy posiadamy do nich mnóstwo różnych dziwnych zakończeń. Będę je wyszczególniał w miarę postępu prac.

Kolejne narzędzie, które może nie jest niezbędne, ale bardzo pomocne i przydatne to tzw. Dremel.

Obrazek

Jest to mała frezareczka modelarska, do której można dokupić całą masę rożnych zakończeń i innych cudów, które przekształcą Dremel nawet w małą piłę.
Narzędzie sprawdza się doskonale przy frezowaniu otworów pod nazwę na główce, znaczniki na podstrunnicy czy kanał do bindingu. Świetnie nadaje się też do ostrzenia wierteł czy docinania pręta usztywniającego.

Obrazek


Kolejnymi pomocnymi narzędziami, które zaoszczędzą nam mnóstwo czasu, są szlifierki.

Szlifierka mimośrodowa może być elektryczna.

Obrazek

Ale jeśli posiadamy kompresor (a jeżeli zamierzamy budować gitary, to musimy w rezultacie takowy zakupić chociażby do lakierowania) to najwygodniejsza i najbardziej wydajna i poręczna jest szlifierka pneumatyczna.

Obrazek

Szlifierka taśmowa na początek może być tania ręczna z możliwością mocowania do blatu.

Obrazek

Po kupnie w przyszłości większej stacjonarnej, ręczna nadal będzie przydatna częściej niż można by przypuszczać.

Obrazek


Wszystkie narzędzia posiadają wyjście do odprowadzania odpadów z drewna, dlatego przydałby się nam jakiś stary odkurzacz, który będzie służył jako zjadacz paproszków.


Jak już wspomniałem wcześniej, dobrze jest mieć „pod ręką” zaprzyjaźnioną stolarnię, gdzie będziemy mogli skorzystać z grubościówki szlifierki i tego typu wielkogabarytowych narzędzi, które służą do obróbki drewna w jego początkowej fazie i w małym warsztacie nie ma na tego typu narzędzia ani miejsca ani potrzeby ich posiadania.


Wybór drewna

Do budowy opisywanej tutaj gitary wybrałem trzy gatunki drewna.

Obrazek

Mahoń Honduraski – bardzo długo sezonowany na otwartym powietrzu pod dachem. Pięknie rezonujące i lekkie drewno o pięknym kolorze. Deska stała w pionie przez ponad 10 lat zanim została pocięta na sekcje i przewieziona do warsztatu, gdzie spędziła kolejne 2 lata. Następnie została ostatecznie doszlifowana do końcowej grubości, a brzegi oheblowane do klejenia. Dwa kawałki na korpus oraz dwa kawałki na NTB (Neck Through Body) gryf.

Obrazek

Wiśnia – Również ponad dziesięcioletnia, u mnie od 5 lat. Lekko wzorzyste, ciemne klepki będą wierzchnią częścią korpusu. Wiśnia jest podobna pod względem właściwości do klonu. Jest gęstszym drewnem od klonu i o większym ciężarze właściwym, co nadaje instrumentowi „jaśniejszego”, a tak naprawdę to głośniejszego akustycznego brzmienia. (Temat legend o wpływie drewna na brzmienie gitary elektrycznej, poruszymy w osobnym odcinku).

Obrazek

Palisander Wschodnio Indyjski – Bardzo wiekowe klepki pochodzące z zamkniętej w latach siedemdziesiątych fabryki gitar w RFN.

Na zdjęciu poniżej: Po lewej świeżo oszlifowana klepka palisandru indyjskiego w środku klepka klonowa, która posłuży jako wklejka nad prętem usztywniającym gryf, po prawej utleniona klepka palisandru indyjskiego z zupełnie innego źródła.
Obrazek

Ze względu na przyszłego właściciela gitary, który jest koncertującym muzykiem, nie mogę użyć palisandru brazylijskiego, z którym ludzie miewają często problemy na granicach, szczególnie wwożąc i wywożąc je do i z USA można pozbyć się instrumentu w wyniku konfiskaty.


Za binding posłuży 3mm grubości pasek klonu tygrysiego (jeśli uda mi się go wygiąć) oraz po zewnętrznej stronie 3mm pasek czarnego hebanu, Tym samym hebanem będą wykończone boki podstrunnicy.

Obrazek
Obrazek

Za lico główki posłużą dwa sklejone ze sobą kawałki wzorzystego mahoniu afrykańskiego o grubości ok. 1,5mm rozpiłowane z jednej klepki,

Obrazek

__________
W następnym odcinku: Wycinamy i kleimy co nieco.
Obrazek
___________________________
Play the shit outta what you got.

Awatar użytkownika
Macck
Posty: 85
Rejestracja: 20-08-2010 12:43

05-12-2011 16:44

http://www.youtube.com/watch?v=dguHraCUaSI < Moja reakcja

... Też tak chcę ... zrobił bym sobie elektryka ech ... ;-) Nawet złamanego kawałka drewna nie mam na korpus nie mówiąc o zrobieniu gryfu czy kieszeni na gryf ;-D
LAG T66 ACE || Sterling JP50
Incoming DIY Mesa Boogie DR/RED + Clean fender + V30 CAB
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Kenobi
Posty: 294
Rejestracja: 08-02-2011 20:13

06-12-2011 01:10

Pietrasek pojeba.. mi sie. Decha klonowa na korpus chodzilo xd
"Nigdy nie jesteś za stary, żeby grać rock and rolla." - Bon Scott
Gitarowe Ciekawostki na FB!

Awatar użytkownika
Epikaris
Posty: 4
Rejestracja: 12-08-2011 12:54

06-12-2011 01:35

"Ogarnęło mnie pragnienie, myśl mi nagle zaświtała - żeby czas przywołać pieśnią"

Viceroy
Posty: 61
Rejestracja: 27-02-2011 23:09

06-12-2011 23:33

@ZajcuNS - Własna radosna twórczość.

@Kenobi - Ta konkretna decha w prążki na zdjęciu 22x2,6x300cm równowartość ~100 peelenów, surowa czyli musisz jeszcze dodać parę groszy na obróbkę grubościówką itd. wyjdzie z tego 3 do 5 topów do Les Paula.

@Epikaris - Ciąg dalszy następuje, ale to trwa trochę dłużej niż napisanie posta.
___________________________
Play the shit outta what you got.

Viceroy
Posty: 61
Rejestracja: 27-02-2011 23:09

07-12-2011 07:01

.

Gitara którą budujemy jest nietypowa. Nawiązuje trochę do pierwszego wynalazku Les Paula "The Log" czyli kłody, którą zrobił z podkładu kolejowego (tak, tak, podkłady kolejowe w Ameryce są mahoniowe).

Obrazek

Nasza gitara będzie podobnej konstrukcji, z tą różnicą, że będzie to NTB zamiast wklejanego gryfu.

Dzień zaczynamy od porannej kawy...

Obrazek

...podczas spijania której gapimy się na projekt, ucząc się go na pamięć.

Obrazek

Ten akurat jest projektem Les Paula, więc przynajmniej nazwa się zgadza. Ponieważ jest to swego rodzaju prototyp to nie będziemy robić zestawu wzorców, który zwykle się robi, z wyjątkiem kształtu główki i częściowo profilu gryfu.

Kiedy kofeina dostanie się już do krwi, to znak, że możemy zaczynać. Zaczniemy od centralnej części, czyli tej, która będzie stanowić gitarę.
Dwa kawałki mahoniu przedzielone klepką z wiśni.
Smarujemy oba kawałki mahoniu klejem. W tym wypadku używamy kleju tzw. "żółtego" stolarskiego.
Może to być Titebond Classic, albo klej, którego ja używam, DAP Weldwood. Oba kleje są tego samego rodzaju.
Klej wiąże dość szybko, w przeciwieństwie do białego tzw. Wikolu, więc przy dużych powierzchniach musimy działać dość sprawnie.

Obrazek

Wszystko skręcamy dość gęsto i mocno ściskami, nie zapominając przy tym o podkładkach aby ściski nie pozostawiły wgłębień w drewnie.

Obrazek

Tu ważna uwaga: ścisków nigdy nie jest za dużo w warsztacie. Ile by ich nie było, zawsze ich zabraknie w trakcie pracy. Musi to być jakaś zmowa producentów.

Odkładamy sklejone części w bezpieczne ciepłe i suche miejsce. Mamy co najmniej 24 godziny zanim będziemy mogli zdjąć ściski. Możemy zatem zająć się kolejnym etapem budowy - boczkami.
Właściwie cała gitara mieści się na centralnej belce i boczki mają tu prawie wyłącznie zadanie estetyczne. Oczywiście na nich będą znajdować się potencjometry i gniazdo, lecz poza tym jest to tylko wygląd i wygoda, a te są przecież bardzo ważne.

Potrzebujemy jakiegoś wzorca. Możemy zaprojektować go w komputerze, ale ja nie mam wtedy poczucia skali i wolę robić to "old school". W tym celu kładziemy na papierze kreślarskim gitarę, która posłuży za prototyp. W tym wypadku gitara jest wypukła od spodu, więc musimy położyć ją ma małych klockach, aby była w poziomie.

Obrazek

Specjalnie do tego celu przygotowanym ołówkiem odrysowujemy kształt.

Obrazek

Ponieważ nasza gitara będzie nieco mniejsza od oryginału, rysujemy właściwy kształt obok odrysowanego. Potrzebujemy tylko połówkę, druga będzie jej lustrzanym odbiciem. Wycinamy, odrysowujemy na drewnie i...

Obrazek

... I tu najważniejsza zasada lutnika - Mierzymy dziesięć razy, tniemy raz.

A potem piła.

Obrazek

Po wycięciu, co idzie bardzo szybko, liczymy palce.

Jeśli wszystko się zgadza, a "gryf" nam już wysechł, możemy zrobić sobie próbę i rokoszować się tym jak ewentualnie będzie wyglądać nasza gitara w przyszłości.

Obrazek

Bardzo istotnym elementem w tej gitarze (nie mamy możliwości zrobienia tego przy wklejaniu gryfu) jest właściwy kąt nachylenia gryfu w stosunku do korpusu. Ponieważ w tym wypadku oba stanowią jedną integralną całość, musimy sto razy sprawdzić kąt zanim wytniemy profil. Dla pewności najpierw z dużym zapasem. Jedynie strona wierzchnia musi być idealnie prosta.

Szybka podróż do zaprzyjaźnionej stolarni na piłę i hebel (moja piła jest za mała na przepiłowanie tak grubego kawałka) i ...

Obrazek

...dalej rozkoszujemy się "prawie gotową" gitarą.

Obrazek

Herbatka i spać.

____________________
Następną razą: Szlifowanie, wiercenie i frezowanie.

Obrazek
___________________________
Play the shit outta what you got.

Awatar użytkownika
Pietrasek
Posty: 148
Rejestracja: 14-03-2010 17:58

07-12-2011 13:58

Takiego człowieka dawno nie widziałem w polskim internecie, by chciało mu się tak fajnie pisać o swojej pracy. Jestem pod wrażeniem i czekam na następne posty z niecierpliwością. Mam nadzieje że temat zostanie podklejony, a posty złączone
Amber Bat Audio
Sprzedam Krank Maximus

Awatar użytkownika
CensoreD
Posty: 39
Rejestracja: 13-01-2010 20:09

07-12-2011 15:01

W pełni się zgadzam z przedmówcą, często sprawdzam, czy nowe posty zostały dodane. Świetnie opowiedziane, jestem pod wielkim wrażeniem. Może kolega wyda taki poradnik w formie książki?;)

Awatar użytkownika
Macck
Posty: 85
Rejestracja: 20-08-2010 12:43

07-12-2011 15:21

Ech ale bym chciał zrobić gitarę ;-) Ale ani narzędzi ani drewna. Wyżynarką mogę co najwyżej drewno zniszczyć... znajomy stolarz mógł by pomóc ale gdzie tu sezonowane drewno, gdzie proste nabijanie progów :-D
LAG T66 ACE || Sterling JP50
Incoming DIY Mesa Boogie DR/RED + Clean fender + V30 CAB
Obrazek Obrazek

Viceroy
Posty: 61
Rejestracja: 27-02-2011 23:09

07-12-2011 15:53

Macck, podstawowe narzędzia nie są aż tak kosztowne. Wiertarka kolumnowa w Lidlu kosztuje chyba ok. 150 zeta. Piłę kupiłem za równowartość ok. 300 a frezarkę z kompletem frezów za ok. 100 na wyprzedaży. Oczywiście musiałbyś zakupy zrobić "gdzieś indziej" bo z wyjątkiem Lidla nie ma szans na kupienie tych rzeczy za takie pieniądze w PL.
Nasza smutna ojczyzna nie jest miejscem przyjaznym dla nikogo, wyobraź sobie, że za piłę zapłaciłbyś 75 zł, za wiertarkę 70 a za frezarkę 25 - bo tak to by się przekładało w stosunku do zarobków tutaj. (uff, ulżyło mi)
Przy okazji - większość elektronarzędzi dostępna w Lidlu to "przebrandowione" (zmieniona nazwa) wyroby firm takich jak Bosch i inne niemieckie marki.
___________________________
Play the shit outta what you got.

Awatar użytkownika
Macck
Posty: 85
Rejestracja: 20-08-2010 12:43

07-12-2011 18:07

Hmm nigdy moją pasją dłubanie w drewnie nie było ale gitarkę to bym zrobił z dziką przyjemnoścą. Obawiam się jednak że na elektronarzędzia nie mam aktualnie kasy, zajmuję się elektroniką i to zjada mój budżet. Jak widzę jak to robisz to z chęcią poświęcał bym czas po przyjściu ze szkoły nad taką a nie inną formą relaksu, ale nie grzebałem w drewnie i boję się że była by to wyrzucona kasa. Ogólnie chciałbym mieć gitarę która by wyglądała tak jak ja bym sobie tego zapragnął a konkretnie to jak RAN Cruiser z błękitnym transparentnym lakierem i "sciętym" "ozdobnym" topem , neck trough (chyba łatwiej zrobić NT niż wycinać precyzyjną kieszeń na gryf? ) stały most , a jeśli całość by była ok to dobre przetworniki na które już bym poświęcił wartość jakiejś gitary z polecanych tu na forum...

Warto marzyć ... życie bez celu nie ma sensu. Będę miał kasę to może i w drewnie podłubię ;-)
LAG T66 ACE || Sterling JP50
Incoming DIY Mesa Boogie DR/RED + Clean fender + V30 CAB
Obrazek Obrazek

Viceroy
Posty: 61
Rejestracja: 27-02-2011 23:09

08-12-2011 03:31

.

Jak już pewnie, większość czytających tę radosną twórczość gawiedzi, wywnioskowała z zajawki w poprzednim odcinku, gitara z wyglądu będzie przypominała ES335. Za to konstrukcja będzie połączeniem Alembica z Les Paulem, z grubsza przynajmniej. Czyli NTB jak Alembic i płaski mahoniowy tył z wiśniową, rzeźbioną nakładką jak Les Paul.


Szlifowanie

Zaczniemy od (kawa itd.) zamienienia wiertarki kolumnowej w szlifierkę bębnową. Można taką nabyć gotową, ale jest dość kosztowna i kolejny grat w i tak już małym warsztacie.

Obrazek

Ten większy walec nazywa się Robosander i służy do szlifowania z wzorcem. Mały ruchomy dysk u dołu służy do prowadzenia po szablonie.

Obrazek

Mniejszy walec jest częścią taniego zestawu i jest bardzo dobrą alternatywą z tą różnicą, że nie ma dysku pilota.

Obrazek

Wycięty z grubsza na pile kształt (przy odrobinie wprawy można wyciąć go bardzo dokładnie) szlifujemy nasze boczki do właściwego, oznaczonego ołówkiem rozmiaru. Ja zawsze podklejam spód taśmą malarską (papierową taśmą, którą łatwo odkleić) aby nie porysować drewna przesuwając go po blacie.

Obrazek

Musimy przy tej pracy mieć włączony wyciąg czy odkurzacz bo inaczej wszystko wokół pokryje się brązowym śniegiem. Praca z szablonem jest o wiele prostsza i szybsza, ale szablon najpierw trzeba zrobić, co w tym wypadku nie ma większego sensu ponieważ gitara będzie jedyna w swoim rodzaju.

Tak to powinno wyglądać przed końcowym dopieszczeniem:
Obrazek

Kiedy to już mamy zrobione (idzie to bardzo szybko) możemy zająć się następnym etapem.
Gibson kilka lat temu wyprodukował model ES (nie pamiętam teraz jaki to był numer), który również jest zrobiony z jednego kawałka wydrążonego mahoniu z klonowym topem, choć wygląda jak nieco mniejsze ES335.


Wiercenie

W naszej konstrukcji spód gitary będzie płaski, tak jak w LP. Następnym etapem będzie więc wydrążenie naszych połówek. W tym celu potrzebować będziemy kolejnej końcówki do naszej wiertarki. Ta jest wynalazkiem Benjamina Forstnera zwanym też wiertłem forstnera i służy do wiercenia płaskodennych otworów.

Obrazek

Ten wynalazek na zdjęciu wyżej będzie nam potrzebny w kolejnym "odcinku".
Dobieramy odpowiedni rozmiar, i wiercimy.

Obrazek
Obrazek

Co jakiś czas wybierając paproszki, których odkurzaczyk nie daje rady wciągnąć.

Obrazek

Kiedy już mamy dwie piękne wydmuszki, wyglądają one jakbyśmy je wykonali przy pomocy dzięcioła.

Obrazek

Kolejnym więc niezbędnym etapem jest doprowadzenie tego chaosu do stanu normalności, czyli pupki niemowlaka.
Zrobimy to przy pomocy frezarki, jednak musimy mieć szablon, po którym będzie ona mogła się poruszać. Wykorzystamy do tego brzeg czy boczki naszych połówek, ale musimy je najpierw choć w części wygładzić żeby pilot frezu miał po czym się poruszać.

Obrazek
Obrazek

Proste fragmenty pozostawimy frezarce, a za szablon posłuży kawałek prostego mdfu przymocowanego u góry, ale o tym później.

Dla odpoczynku, a przede wszystkim w oczekiwaniu na odpowiedni frez, zajmiemy się wiśnią.
Wybieramy dwa fragmenty deski, które wyglądają najładniej, odrysowujemy kartonowy szablon i wycinamy na pile z ok. centymetrowym zapasem.

Wiśnia nie jest dużym drzewem, a co za tym idzie deski z niej nie są zbyt szerokie. Szczególnie wzorzyste są rzadkością. Zatem jak krawiec staje, czy jak to tam idzie, musimy improwizować. Dobieramy fragmenty najbardziej pasujące, najlepiej ze ścinków z tej samej deski i doklejamy uprzednio wyrównując brzeg. W tym wypadku wystarczy kilka razy przetrzeć papierem ściernym pod kątem prostym. Świeżo obrobione drewno lepiej się skleja tym rodzajem kleju, ponieważ skleja on włókna, a nie tworzy między nimi warstwy tak jak np. wikol.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Frezowanie

Teraz możemy zająć się frezowaniem.

Znowu przynudzę o zachowaniu bezpieczeństwa, ale lepiej być... itd.
Będzie głośno i będą fruwały szybko przemieszczające się przedmioty i jak widać na poniższym zdjęciu, okulary i słuchawy albo stopery są niezbędne. Podkreślam: NIEZBĘDNE i z tym nie ma żartów.

Obrazek

Frez obraca się z prędkością od 6000 do 25000 obrotów na minutę, źle zamontowany lub ułamany posiada siłę pocisku wystrzelonego z broni palnej.
Kręcący się za szybko - będzie przypalał drewno, za wolno - będzie je szarpał. To musimy sobie ustalić empirycznie nabierając doświadczenia.
Frezując musimy trzymać frezarkę pewnie i poruszać ją zdecydowanie, nie ma w tej zabawie miejsca na "może." Jeżeli danego dnia nie czujemy się dobrze, albo jesteśmy czymś zdenerwowani i nie potrafimy się skoncentrować, nie zbliżajmy się do szybko obracających się ostrych przedmiotów. Poszlifujmy sobie coś ręcznie albo znajdźmy jakieś inne bezpieczniejsze zajęcie.

Zaczniemy od odpowiedniego zamocowania przedmiotu.
Podklejamy spód taśmą dwustronną (taką do wykładzin). Naklejamy ją na już naklejoną tam taśmę malarską, inaczej później nie będziemy w stanie usunąć całego kleju z drewna.

Obrazek

Następnie musimy mieć na czym oprzeć frezarkę, a brzeżek naszej "połówki" jest zbyt mały, aby utrzymać frezarkę w poziomie. Wykorzystamy do tego celu ścinki, które pozostały z wycinania owych boczków. W ten sposób wszystko będzie na idealnie równym poziomie.

Obrazek

Do wykonania zadania użyjemy frezu z łożyskiem prowadzącym o tym samym rozmiarze co frez, zamontowanym u góry.

Obrazek

Montujemy frez w maszynie jak najgłębiej i dokręcamy jak najmocniej. Sprawdzamy czy działa.
Regulujemy prędkość obrotów. Ja ustawiłem na maksymalne 20tyś obrotów. Regulujemy głębokość, tak aby nie pozostały ślady otworów po forstnerze.

I zabieramy się do pracy.
Wióry, mimo zamontowanego wyciągu będą latać wszędzie. Odkurzacz po prostu nie nadąża ze zbieraniem takiej ilości materiału. Wióry i pył dostają się do nosa, ust i oczu pomimo okularów ochronnym. Przygotujcie się na to.

Obrazek
Obrazek

Do prostych fragmentów jako szablonu użyjemy przykręconej ściskami do blatu prostej listwy MDF.
Frezujemy do mniej więcej połowy głębokości. Następnie odkręcamy nasz szablon i powtarzamy proces, tym razem jako szablonu używając dopiero co wyfrezowanej powierzchni.

Obrazek
Obrazek

Voila!

________________
Wkrótce: Gryf - początki.
Obrazek
___________________________
Play the shit outta what you got.

Awatar użytkownika
Macck
Posty: 85
Rejestracja: 20-08-2010 12:43

08-12-2011 09:27

Przekonałeś mnie.
Powiedz co muszę kupić wydając jak najmniej kasy bo nie mam jej za wiele.
Dysponuję kompresorem, kątówką , wiertarką makity , wkrętakiem aku, wyżynarką , wiertłami stożkowymi, zwykłymi i malutką wiertareczką do płytek, mam też cyrkularkę ale nie zamierzam się do niej zbliżać oraz znajomego stolarza.
Nie mam żadnych hebli, szlifierki taśmowej a na "nowe hobby" mam bardzo mało kasy znaczy się jakieś może 500 zł ;D ;-)
LAG T66 ACE || Sterling JP50
Incoming DIY Mesa Boogie DR/RED + Clean fender + V30 CAB
Obrazek Obrazek


Awatar użytkownika
Macck
Posty: 85
Rejestracja: 20-08-2010 12:43

08-12-2011 20:24

A ja mimo wszystko ponaciskam. Co jest absolutnie niezbędne aby zrobić gitarę w miarę dokładnie?
Myslalem kupić ręczną frezarkę za 200 zł + wiertarkę kolumnową za kolejne 200 , jakieś ściski (ile i jakie i jak bardzo tanie? ) no ale gdzie nasadki... gdzie wszystko. Idzie się zamknąć w niezbędnych narzędziach w 500 zł ? Raczej bez frezarki ani rusz więc to po pierwsze. Szlifowanie kantów no to chyba kolumnowa...

Mój wstępny plan to music maa JP6 , z kupioną gotową podstrunnicą, jednak bardzo bym chciał na to nakleić płaski top z wzorzystego klonu pomalowany na transparenty niebieski oraz mostek Tune o matic + strings trough body.


Był bym wdzięczny za pomoc na PW.
Pozdrawiam.
LAG T66 ACE || Sterling JP50
Incoming DIY Mesa Boogie DR/RED + Clean fender + V30 CAB
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Macck
Posty: 85
Rejestracja: 20-08-2010 12:43

10-12-2011 00:26

Witam ponownie:
Kilka pytań ale myślę że przydadzą się dla wszystkich:
Frezarka jak zdążyłem zauważyć czytając różne rzeczy jest bardzo niebezpieczna :
pytanie brzmi, czy to urządzenie jest bezpieczne jeśli używane jest zgodnie z przeznaczeniem , czytaj => nie bawimy się frezarką? Jakie są szanse odłamania jakiegoś elementu i czy jest to jakoś zabezpieczone? Zakładamy że frez jest poprawnie i prosto wkręcony.
2. Czy http://allegro.pl/frezarka-gornowrzecio ... 93371.html taka frezarka się nadaje?

http://allegro.pl/wiertarka-stolowa-fer ... 45554.html taka wiertareczka lub podobna poniżej 200 zł...

poza tym co kupić do profilowania gryfu czy wycinania ręcznie topu, jakieś dłuta, szlifierkę pneumatyczną ?

To będzie sprzęt który będzie pracować 1-2 godziny dziennie bo na więcej szkoła nie pozwala.

Na piłę taśmową mnie nie stać, myślę że do zgrubnych prac wyrzynarka będzie dostateczna, a jeśli nie proszę mnie poprawić ;-)

Co jeszcze potrzebuję ? Ile zacisków i na jakie najtańsze mogę sobie pozwolić. Do tego jakieś specjalne wiertło czy coś podobnego?
LAG T66 ACE || Sterling JP50
Incoming DIY Mesa Boogie DR/RED + Clean fender + V30 CAB
Obrazek Obrazek

Viceroy
Posty: 61
Rejestracja: 27-02-2011 23:09

10-12-2011 02:51

Poczytaj:

http://www.mylespaul.com/forums/luthier ... build.html
http://www.mylespaul.com/forums/luthier ... build.html
http://www.mylespaul.com/forums/luthier ... -only.html

Jak możesz zobaczy w tym ostatnim, można i ręcznymi narzędziami.

Odpowiadając na pytania:
Tak, Frezarka jest niebezpiecznym narzędziem i trzeba mieć przed nią respekt. Ale jest narzędziem którego się używa, tylko trzeba to robić z głową.
Pewna ręka z daleka od ostrzy i tyle. Porządne frezy nie powinny pękać, ale wiadomo - wszystko się może zdarzyć.
Unikaj tych węglowych ostrzy, czy jak to tam się nazywa te utwardzane, bo one pękają jak szkło.

Router z allegro jest ok. Trochę drogi jak za taki słaby, ale da radę, po prostu mniejszymi fragmentami będziesz musiał frezować.

Wiertarka może być, one są dość słabe, ale nigdzie się nie śpieszymy. Z doświadczenia taka rada: dobrze by było, żeby stolik był podnoszony i opuszczany na korbkę, bo ręcznie to męka jest.

Ścisków, jak już pisałem, zawsze będzie za mało, albo ci zabraknie odpowiedniego rozmiaru, albo coś innego.
Dobrze jest mieć co najmniej cztery z każdego rodzaju.

Obrazek
Obrazek

Szlifierkę taśmową i ręczną oscylacją. Pneumatyczna jest lepsza (ja to wszystko napisałem wyżej przecież, po co pytasz jeszcze raz?).

Gryf profiluje się na szlifierce pasowej. Ale w poniższym wątku możesz zobaczyć jak to zrobić przy pomocy tzw. raszpli czyli zdzieraka i szlifierki oscylacyjnej.

Przestudiuj cały ten wątek:

http://www.tdpri.com/forum/tele-home-de ... build.html

Gil Yaron buduje w nim masę pomocniczych narzędzi. Absolutnie obowiązkowa lektura zanim zabierzesz się za budowę.

Mój ojciec powiedział mi kiedyś: Cokolwiek robisz, rób to najlepiej jak potrafisz i dąż do tego, żeby być w tym najlepszym na świecie.

Postawa: "zrobić w miarę dokładnie" to jest eufemizm odstawiania fuszerki. Można coś zrobić dokładnie albo niedokładnie. Z takim etosem pracy, to szkoda pieniędzy na narzędzia. Kup sobie wrotki.

Rób powoli i dokładnie, bądź cierpliwy. Uczyń z tego sztukę, a nie rzemiosło. Pomierz dziesięć razy i jeszcze raz sprawdź zanim przyłożysz ostrzę do drewna, a drewno ci się za to odwdzięczy pięknie brzmiącym instrumentem.
___________________________
Play the shit outta what you got.

Awatar użytkownika
Macck
Posty: 85
Rejestracja: 20-08-2010 12:43

10-12-2011 03:08

Dzięki wielkie.
Nie wiem czy wystarczy kasy na tyle szlifierek
Wiem że frezarka + wiertarka to konieczność , do tego pneumat oscylacyjny...
kilka zacisków, coś do formowania gryfu... i drewno.
No ale z taśmówką chyba nie wydolę...


Boję się najbardziej kieszeni na gryf i pióra, bolt on oczywiście ale drobna pomyłka rujnuje pracę ;(

No i będzie > Music Man JP6 z TOM'em zamiast ruchomego mostu.
LAG T66 ACE || Sterling JP50
Incoming DIY Mesa Boogie DR/RED + Clean fender + V30 CAB
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
gimmmefai
Posty: 297
Rejestracja: 15-09-2011 21:10

10-12-2011 18:56

Macck bez owijania w bawełnę, do dobrego zrobienia gitary wystarczy wiertarka, frezarka górno wrzecionowa, wyrzynarka, ściski stolarskie i komplet dłut. Do tego masa papieru ściernego. Resztę znajdziesz w każdym garażu. Wystarczy troszkę umiejętności manualnych, samozaparcie i masa cierpliwości a efekt w postaci brzmienia przerośnie Twoje oczekiwania. Ludzie piłką włośnicową korpusy wycinają, topy dłutem profilują, rowki na napinacze dłutami ciosają i nie mamrolą że pił, szlifierek i innego g0wna za milion dolarów nie mają.

Awatar użytkownika
Macck
Posty: 85
Rejestracja: 20-08-2010 12:43

11-12-2011 00:39

Oj stary, kolega zasugerował szlifierkę taśmową a ja mówię że na nią nie mam kasy.

Akurat profilowanie topu dłutem to nie jest nienormalne ...

Ja już postanowiłem że zrobię i jakiś start jedynie sobie zaklepuje, a szkoda wywalać pieniążków w błoto bo same nie wrócą , racja?
LAG T66 ACE || Sterling JP50
Incoming DIY Mesa Boogie DR/RED + Clean fender + V30 CAB
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
gimmmefai
Posty: 297
Rejestracja: 15-09-2011 21:10

11-12-2011 12:27

Spoko, nie spinam się.

Viceroy
Posty: 61
Rejestracja: 27-02-2011 23:09

12-12-2011 02:58

.

Gryf - Epizod Pierwszy - Mroczne Widmo


Zabieramy się za najbardziej trudny element w budowie gitary.
Wymagający precyzji cierpliwości (dobrze jest mieć pod ręką jakiś miękki przedmiot, którym
będziemy mogli ciskać o ścianę) i jeszcze więcej precyzji i cierpliwości.

Zaczniemy od zbudowania naszego pierwszego "pomocnika," rynienki która będzie szynami dla
naszej frezarki.

Obrazek

Gryf już właściwie mamy, chociaż jest on jeszcze w surowej formie.
Rynienka posłuży nam do wyfrezowania rowka na pręt napinający.

W naszej gitarze gryf, pod względem profilu, skali i rodzaju konstrukcji, będzie dokładną kopią
Les Paula Gold Top z 1957 roku z kilkoma ulepszeniami. Co za tym idzie zamontujemy w nim pręt, który wtedy był instalowany w Gibsonach. Był on prosty, zagłębiony na 5/8 cala od strony korpusu i 1/2 cala od
strony główki. Tego rodzaju pręt spełnia swoje zadanie jedynie wtedy, gdy jest zamontowany najciaśniej jak to tylko możliwe.

Do tego celu będziemy potrzebować frezu o średnicy naszego pręta, w tym przypadku jest to
drut wykonany ze zwykłej (tzw. miękkiej) stali o średnicy 3/16".

Obrazek

Mocujmy nasz gryf-przez-korpus w rynience w taki sposób, aby początek szczeliny na pręt, tuż za kotwicą był
o 1/8" niżej niż na wysokości siodełka w stosunku do boków rynienki.

Obrazek

Ten proces zajął mi około godziny i omal nie wyfrezowałem szczeliny odwrotnie.

Montujemy do naszej frezarki prowadnicę.

Obrazek

Oraz frez.

Obrazek

Zanim zaczniemy, nawiercamy otwór na kotwicę, w naszym wypadku na głębokość 13/16" wiertłem o
średnicy 3/8". W ten sposób kotwica również nie będzie miała żadnych luzów.

Obrazek

Otwór na kotwicę będzie idealnym startem dla frezu. Ustawiamy prowadnicę tak, aby środek frezu był
dokładnie na linii środka gryfu i frezujemy jednym pociągnięciem aż do ok. 1/4" od linii siodełka. Gryf
w tym miejscu jest najsłabszy i im więcej drewna zostawimy nietkniętego, tym lepiej.

Obrazek

Tu odbiegamy od specyfikacji Gibsona, ponieważ w tych gitarach rowek był cięty piłą tarczową przez
całą długość gryfu, a potem zaklejany klonową listewką.

Obrazek

Musimy jeszcze zrobić trochę miejsca na rozklepany koniec pręta po drugiej stronie kotwiczki.
Frezujemy mniej więcej na długość 2-3 mm od otworu kotwicy w stronę korpusu.

Obrazek

Teraz możemy sprawdzić czy pręt dobrze leży w rowku. Nie włożymy go całego, ponieważ nie
nawierciliśmy jeszcze otworu od strony główki.

Jeśli pręt się mieści w jednej części, to zmieści się w całej reszcie szczeliny. Mierzymy
głębokość szczeliny suwmiarką. Odrobinę płycej jest dopuszczalne, byle nie głębiej, bo pręt wyjdzie nam tyłem. Pręt działa tym lepiej, im bliżej tylnej ścianki gryfu się znajduje.

Następny krok, to przycięcie lica główki pod kątem 17 stopni. Zrobimy to przy pomocy piły
tarczowej.

Zanim to zrobimy, musimy zbudować kolejny "pomocnik", który będzie nam trzymał gryf w odpowiedni i stabilny
sposób, a jednocześnie będzie prowadnicą dla piły.

Obrazek

Wszystkie pomocnicze konstrukcje staram się budować tak, aby były uniwersalne i nadawały się do
większości modeli gitar. Zaoszczędza to wiele miejsca. W tym wypadku ściski są zamontowane na
ruchomych klockach.

Obrazek
Obrazek

Montujemy pod odpowiednim kątem nasz gryf na nowym pomocniku, ustawiamy prowadnicę piły i
tniemy. Zawsze dobrze jest najpierw sprawdzić jakość i miejsce cięcia na kawałku zbędnego drewna.

Obrazek

Ponieważ ostrze piły jest zbyt małe by przeciąć całą główkę na raz, a zaprzyjaźniona stolarnia
była akurat zamknięta, musimy operację powtórzyć z drugiej strony.

Obrazek

Cięcie nie wyszło najlepiej...

Obrazek

...ale wszystko można skorygować przy pomocy szlifierki lub hebla
elektrycznego. Pobody is nerfect...

Obrazek

Mamy teraz gotową powierzchnię do nawiercenia otworu pod pręt ale zanim to zrobimy musimy
wykonać tzw płaskodenny odwiert (nawiert?) pod kątem, aby nakrętka pręta miała płaską powierzchnię prostopadłą do pręta.

Ponieważ nie posiadamy do tego celu specjalnego narzędzia z pilotem, stosowanego w lotnictwie (nie, nie pilotem samolotu)...

Obrazek

... i dość kosztownego, zaimprowizowałem pomocnik, który jest prowadnicą dla wiertła Forstnera zastępującą owego pilota.


Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po wielu próbach, dopiero trzecia wersja urządzenia okazała się wystarczająco dobra.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Teraz możemy nawiercić otwór na pręt. Zakładamy wiertło . Zwykłe wiertło 3/16” jest za krótkie i wiertarka będzie zahaczała o główkę. I tu znowu kłania się przemysł lotniczy produkujący specjalne 12 calowe wiertła. Można użyć do tego celu przedłużki ze zwykłym wiertłem zakończonym sześciokątnym trzpieniem jak końcówki śrubokrętowe, ale jest to bardzo niestabilna konstrukcja. Można też zrobić wiertło z resztki odciętego pręta napinającego.

W nawierconą dziurę wkładamy pręt (uprzednio zaklepując kotwiczkę)...

Obrazek

Obrazek

...i umieszczamy cały w jego docelowym miejscu. Zaznaczamy miejsce cięcia...

Obrazek

… i tniemy.

Obrazek
Obrazek

Tu niezastąpiony jest Dremel lub jego odpowiednik, z końcówkami tnącymi I szlifującymi zamontowanymi na tzw. dentystycznym kablu.

Obrazek

Obciętą końcówkę szlifujemy pod kątem 45 stopni.

Obrazek
Obrazek

Wkręcamy pręt w imadło lub przykręcamy ściskiem do blatu tak, aby się nie obracał I gwintujemy.
Gwint musi wchodzić na ok. ćwierć cala wgłąb gryfu.

Obrazek

Pręt smarujemy woskiem pszczelim (wosk pszczeli nie jest tłusty jak parafina, którą gryf po pewnym czasie by przesiąkł), w ten sposób klej, jeśli dostałby się do kanału, nie zablokuje nam pręta i możliwości jego regulacji.

Obrazek

Teraz musimy całość ciasno zakleić w środku. Przymierzamy specjalnie do tego celu przygotowany fragment klonu.

Obrazek

Dociskamy go do oporu ściskami I zaznaczamy linię. Tniemy nieco nad nią.

Obrazek

Wklejka ma stronę przylegającą do pręta wyprofilowaną na kształt półkola, aby pręt miał jak najmniej “powietrza”, co nie tylko jest ważne dla właściwego funkcjonowania pręta ale również ma kolosalne znaczenie w rezonansie gryfu.

Obrazek

Smarujemy wklejkę niezbyt grubo klejem I wklejamy ściskając jak najmocniej. Następnego dnia heblujemy wklejkę na płasko.

Obrazek

Zasłużyliśmy dzisiaj na herbatę z cytryną, ale bez cukru..

Nie wiem czy ktoś to w ogóle czyta, z wyjątkiem tych kilku osób, ale co mi tam, jak już zacząłem to dojadę do końca. Może w telegraficznym skrócie i jednym odcinku.

_____________________
W następnym odcinku: Główka i ozdoby choinkowe.
Obrazek
___________________________
Play the shit outta what you got.

kazut
Posty: 2
Rejestracja: 13-11-2011 21:09

12-12-2011 08:12

Oczywiscie, że czyta ;)

Śledzę temat od początku i jestem pod wielkim wrażeniem. Wydawać by się mogło, że stworzenie gitary to taki prosty proces, a tu się okazuje, że zajmuje to naprawdę dużo czasu i wymaga ogromnej cierpliwości. Zdecydowanie nie dla mnie. :D
Niemniej jednak bardzo bardzo miło się czyta i czekam na kolejną część. :)
Obrazek
Ibanez DTX-120 Millennium Destroyer + Behringer UCG102

Awatar użytkownika
Konyagi
Posty: 108
Rejestracja: 28-08-2008 13:17

12-12-2011 08:42

Viceroy pisze:.Nie wiem czy ktoś to w ogóle czyta...


Myślę, że czytelników jest dużo więcej niż się spodziewasz :-)
B.C. Rich Virgin VG-1
Roland Cube 20X
Po 17 latach przerwy powracam do nauki gry na instrumencie...

Awatar użytkownika
Zajcu
Posty: 377
Rejestracja: 18-08-2010 21:46

12-12-2011 17:18

Na prawde bardzo fajny artykuł.
Chociaż osobiście ten model LP nie podpadł mi do gustu to i tak gratuluje chęci w budowie.
ObrazekObrazek
Peavey Bandit custom HEAD + Harley Benton G212Vintage na V30
Ibanez GRG 170DXcustom HH na Merlin Helfire set
Custom HOMEMADE "Eagle Explorer" HH na Merlin Eclipse set
Obie na ErnieBall 10-46 oraz Hofner HAS DC01

Awatar użytkownika
Macck
Posty: 85
Rejestracja: 20-08-2010 12:43

12-12-2011 18:49

A ja się pochwalę ze zamówiłem frezarkę ;-)
Teraz odrobina cierpliwości i kupuję wiertarkę stołową, następnie szlifierkę oscylacyjną i pewnie dłuta. Potem kupię z 5 ścisków stolarskich coby przykleić podstrunnicę bo zdecydowałem że topu na music manie nie będzie.

Potem idę po drewno a dalej proszę o modlitwę coby nie spartaczyć ;-)
LAG T66 ACE || Sterling JP50
Incoming DIY Mesa Boogie DR/RED + Clean fender + V30 CAB
Obrazek Obrazek

Wróć do „Zrób to sam”