stoma
Posty: 16
Rejestracja: 20-02-2010 00:20

05-02-2013 11:44

Mam taki problem, chcę kupić Marshalla, ale nie mogę się zdecydować którego, niestety ogranie wszystkich jest dla mnie nieosiągalne, bo w sklepach ciężko znaleźć 900tki.
Znalazłem takie zestawienie :
http://www.ultimate-guitar.com/forum/sh ... p?t=504022
Ktoś ma doświadczenie z Marshallam'i i może stwierdzić, czy jest ono dosyć obiektywne ?

Ogólnie chciałbym, żeby amp spisywał się dobrze w klimatach Pink Floyda (modern rock?), Metallica (80s thrash metal?). Z ogólniejszych wymagań - dużo fabrycznego gainu, żeby dał radę jechać thrash bez dopałek oraz ładny metal clean.

Ze względu, że nie stać mnie na JCM800 (budżet ~2k), zamykam się raczej w :
- JCM 900 SL-X (ogrywałem i wiem że z gainu na 100% by mi odpowiadał, ale niestety ma tylko jeden kanał i problem z cleanem)
- JCM 900 Hi gain Dual Reverb
- JCM 900 Hi gain Master Volume
- JCM 2000 DSL
- JCM 2000 TSL
Wacham się najbardziej między 2000 DSL a 900 Hi gain Dual Reverb, wiem że clean mają ładne, ale nie wiem czy wystarczy gainu do thrashu.
*Dodam też, że lubię czasem pograć w stylu takim głębokim potężnym grubym basowym, nie wiem jak taki styl się nazywa, nu metal ? (często żeby był lepszy dźwięk podłączałem do tego pake basową :P)

Scorpie
Posty: 736
Rejestracja: 24-11-2011 09:08

05-02-2013 15:14

Jak chcesz marshalla do musisz się liczyć z dopalaniem, nie wiem czemu się go boisz. Lepiej mniej fabrycznego gainu ale konkretnego, niż tony które nic nie dają.
I drive a rolls royce, 'cos it's good for my voice

dfq
Posty: 30
Rejestracja: 17-02-2012 13:02

14-02-2013 15:06

Mam domowego heada DSL1 (odpowiednik JCM2000 , 1W) i (ultra)gainu na połowie zakresu pokrętła (godz 12) jest tam w ch... Nie wiem po co to jeszcze czymkolwiek dopalac.

vinta9e
Posty: 748
Rejestracja: 12-02-2010 13:48

15-02-2013 08:47

Dopalać po to, żeby było "ciaśniej". Grube ryby z branży robią tak z 5150, którego skali gainu nie przebije chyba nic. Dual Recto jeszcze bardziej służy dopałka, bez której lubi nie nadążać. Z tego powodu jest dla mnie kompletnie niegrywalnym wzmacniaczem. Aha, i o ile się nie mylę, kolega wybrał już SLXa, wobec czego składam gratulacje.
gg: 7450270

Rotaryman
Posty: 795
Rejestracja: 04-03-2011 14:43

15-02-2013 10:41

Tak w ogóle (nie chcę zakładać nowego tematu z takimi pierdołami, a tu jest o zmarszczalach) to SL-X był tylko w headzie, czy comba są tak cudowne/rzadkie, że nikt ich się nie pozbywa?
I czy MkIII miał ten krzem w preampie, czy pełna lampa?
ObrazekObrazek
Bill Lawrence l500-xlb, Krank DM DIY

kurtz
Posty: 87
Rejestracja: 10-03-2012 17:05

19-02-2013 16:19

dfq pisze:Mam domowego heada DSL1 (odpowiednik JCM2000 , 1W) i (ultra)gainu na połowie zakresu pokrętła (godz 12) jest tam w ch... Nie wiem po co to jeszcze czymkolwiek dopalac.


i fajnie te 1 watowce hulają czy to takie raczej zabawki?
a ogrywałeś może 800-tkę 1W?

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”