Awatar użytkownika
nelsonmisiek
Posty: 134
Rejestracja: 14-02-2010 23:02

12-04-2012 16:09

Ostatnio wpadł w moje ręce kabel Fender Coil Cable. Jest na nim strzałeczka (z wtyku łamanego do prostego). Wnioskuję, że jest to kabel kierunkowy. I tu moje pytanie: Czy trzeba go podłączac tak jak wskazuje strzałka czy można jak się chce? Jest jakaś różnica dla sprzętu? I co jest w tym kablu takiego wyjątkowego, że jest kierunkowy?
Fender Telecaster FMT, Vintage VXP6BK, Epiphone Les Paul Standard, Marshall JCM2000 DSL 401

fws
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 13-01-2011 21:08

12-04-2012 20:25

Zaleznie od kabla i otoczenia moze bardziej szumiec. Najprosciej podlaczyc i sprawdzic co bedzie u Ciebie, stac sie nic nie stanie.

kjppster
Posty: 141
Rejestracja: 18-03-2010 13:43

12-04-2012 21:33

Tak jak kolega wyżej, bo np. w Proelach Die Hard nie wpływa to na brzmienie.
Obrazek

Awatar użytkownika
nelsonmisiek
Posty: 134
Rejestracja: 14-02-2010 23:02

13-04-2012 00:28

Czyli jeśli podłączam go jedną i drugą stroną i nic specjalnie sie nie dzieje, to jest ok?
Fender Telecaster FMT, Vintage VXP6BK, Epiphone Les Paul Standard, Marshall JCM2000 DSL 401

Awatar użytkownika
Kominek
Posty: 24
Rejestracja: 15-10-2010 19:51

13-04-2012 00:40

Czy kabel może być „kierunkowy”? Specjalny proces stosowany dodatkowo podczas produkcji miedzi OFHC używanej w kablach DIE HARD powoduje odpowiednie ułożenie struktury krystalicznej tego pierwiastka. Efektem tego jest naturalny „kierunek”, w którym odbywa się ułatwiony przepływ elektronów. W ten sposób zadany, preferowany kierunek transmisji sygnału jest wymuszany w samym materiale. Kabel oczywiście będzie pracować również w kierunku przeciwnym, ale z odczuwalnie mniejszą sprawnością. Dlatego też, aby uzyskiwać najwyższą efektywność transmisji kable DIE HARD oznaczane są strzałkami pokazującymi preferowany kierunek sygnału.


http://www.soundtrade.pl/pl/artykuly/5,kable_die_hard.html

fws
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 13-01-2011 21:08

13-04-2012 01:49

Nie wiem kto to wymyslil.

W przypadku kabli ktorych uzywam od strony instrumentu po prostu jest odlaczony ekran aby wlasnie zmniejszyc szumy i jest to technika opisana w ksiazkach.
http://books.google.pl/books?id=FLV21al ... ft&f=false

Awatar użytkownika
mrugaczek
Doradca
Posty: 1660
Rejestracja: 28-01-2008 16:15

13-04-2012 21:44

Ja musiałem zagrać jeden koncert na takich kablach to kierunek ma znaczenie, bo jak podłączysz na odwrót to nie będziesz miał sygnału, albo będzie nie pełny (w zależności od kabla). Pamiętam, że jeden był Proela, a drugi nie pamiętam, ale strasznie się na nie wkurzałem, bo nikt mi nie powiedział, że to są kierunkowe, a ja tego nie zauważyłem na początku.
Gitary:Squier by Fender Stratocaster 1995r, MPM Germany
Wzmacniacz: Fender RocPro1000H, UNIVOX U400G
Kolumny: LAC BS112 Custom
Efekty: za dużo by wypisywać :)
Kable: RED's MUSIC

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1458
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

14-04-2012 00:20

Wiecie co?? kończyłem szkołę średnią ponad 10 lat temu. Stary juz jestem:) Było to technikum elektryczne. Baj de łej. Przez okres 5-ciu lat wciskano mi ze miedź w przewodach ma czystość 99,99%. I jako przewodnik wsród innych jest na drugim miejscu zaraz po srebrze. Złoto jest na piatym o ile dobrze pamietam. A wiec jesli to miedź jest "najbardziej czysta" czy tez jest beztlenowa, nie ma większego znaczenia, gdyz i tak ma 99,99%. A jako metal półszlachetny, beztlenowość ma znaczenie w okresie 20 lat. Genaeralne znaczenie na jakośc przewodów ma "zjawisko naskórkowości". Polega to na tym że im wyzsza częstotliwość ( w tym przypaku na czetotliwość jest taka sama co wysokość tonu wydobytego z instrumentu - plus harmoniczne np.: dźwiek a1=440HZ; harmoniczna pierwsza składowa 880, druga 1760HZ - itd.), to składowa prądu połynie wierzchu przewodu - patrz http://pl.wikipedia.org/wiki/Nask%C3%B3 ... 5%9B%C4%87. Czyli jak zyła ma kształt walca, w przkroju okragły, to syganał z gitary płynie na zenątrz jak po skórze przewodu. Nie w środku. Tak naprawde mozna środek wykroić i nie bedzie miało to znaczenia. (gadam jak Cejrowski - sorry). Ma sie to tak do strat na przewodzie. Wiec im wieciej cienkich włosków z których sa zbudowane żyły przewodu tym mniejsze straty. Poprostu fizyka. No a kierukowość tu nie ma zadnego znaczenia, przeciez gitara jest genetatotrem pradów przemiennych.

Jeffrey
Posty: 3
Rejestracja: 14-08-2013 19:14

10-09-2013 02:23

Odświeżam bo niestety nic się nie dowiedziałem, a w innych tematach też nic nie pisze. W takim razie, która część kabla powinna zostać podłączona do gitary a która do wzmacniacza. Czy kierunki powinny iść na zasadzie płynięcia od gitary do wzmacniacza (i wtedy strzałki gitara-> ->wzmacniacz) czy odwrotnie?.

Awatar użytkownika
marcowyzajac
Posty: 1760
Rejestracja: 17-04-2013 20:35

10-09-2013 07:56

poltora roczny temat wlasnie odswiezyles, GÓRNIKU ROKU:D

zalezy od kabla, np jak jest "way of sound" labogi to strzalki maja sie ukladac zgodnie z kierunkiem plyniecia dzwieku(no kto by sie spodziewal)czyli od gitary w kierunku wzmaka. nie wiem czy sa tez kierunkowe gdzie sie strzalki maja ukladac na odwrot, tzn od pieca w kierunku gitary, nie widzialem jeszcze takiego("wogóle mało jeszcze widziałaś, Alicjo"), ale nie wykluczam, że mogą takie istnieć. ale mysle ze wiekszosc kabli ma byc podlaczana wlasnie tak jak "way of sound", czyli zgodnie z kierunkiem plynieca dzwieku. tyle w temacie:D
Obrazek
Новый скин форум- трагедия!!!

Kozlowaty
Posty: 140
Rejestracja: 02-05-2012 17:54

10-09-2013 10:39

Kabel kierunkowy to je nic innego panie jak czarna magia i kawałek diabelskiego ogona. Niżej podaję link, który rozświetli trochę mity.
http://www.gragitara.strefa.pl/index-kabel.htm

acoto
Posty: 1085
Rejestracja: 12-06-2013 12:27

10-09-2013 11:41

jaka czarna magia ? dokładnie tak to działa jak podałeś w linku i to... działa skutecznie. A że, marketingowcy wymyślają różne rzeczy co by zarobić to inna sprawa. W kablach to jeszcze nie groźne ale np. w medycynie.
[color=#00BFBF]sprzedam/zamienię: , Vantage Avenger 310 (SD invader)[color=#00BFBF][/color]

Awatar użytkownika
humless
Sklep Muzyczny
Posty: 985
Rejestracja: 11-03-2012 22:40

10-09-2013 21:31

Rezystancja żyły kabla gitarowego to jednostkowe Ohmy. W stosunku do rezystancji przetworników (singli) to setne części procenta!, czyli NIC. W stosunku do rezystancji potencjometrów (kilkaset kOhmów) - to jeszcze większe NIC. Wszelkie opowiastki o miedzi beztlenowej w kablach czy o zawartości miedzi w miedzi są więc wyłącznie marketingowym bełkotem obliczonym na niewiedzę zagadnień technicznych wśród gitarzystów (niestety rachuby te są uzasadnione).

Kable kierunkowe to nic innego, jak kable z dwiema żyłami (sygnał i masa), w których ekran podłączony jest z jednej strony – od strony wzmacniacza. Taka konstrukcja kabla charakteryzuje się większą odpornością na zakłócenia w stosunku do kabli standardowych.
Zdumiewają mnie jednak „uzasadnienia naukowe” dla wykazania wyższości tych kabli przedstawiane przez firmy handlujące tymi kablami (o producentach nie wspomnę).
W tym kontekście zacytuję fragment ze strony opisującej wykonanie kabla kierunkowego: http://gragitara.strefa.pl/index-kabel.htm :
„...Odkryto przy okazji nowe prawa fizyki, bo prąd w tych kablach ma lepiej płynąć w jedną stronę... (miedź - półprzewodnikiem!). Zapomniano jednak w tej pseudonaukowej improwizacji, że prąd z przetworników jest prądem przemiennym, czyli płynącym w obie strony. Kurcze, jakie szkoły skończyli ci ludzie...”

Wróć do „Kable, paski i akcesoria gitarowe”