Witam. Zastanawiam się czy często spotyka się fabryczne przewody zasilające wzmacniaczy BEZ linii uziemienia. W poprzednim laney'u LX12 był standardowy przewód z uziemieniem. W znacznie droższym Rolandzie uziemienia nie mam.
Pomijam fakt, że w moim mieszkaniu całkowicie brak instalacji z uziemieniem ;/. Przyznam też, że Roland zauważalnie mniej 'brumi'... Mimo wszystko czy jest sens wymieniać przewód zasilania we wzmakach 'bez' ?




