Awatar użytkownika
sieno
Posty: 17
Rejestracja: 19-09-2010 19:25

07-02-2011 17:33

Naczytałem się dużo ale nic nie odpowiedziało mi na pytanie. Dlaczego mój piec szumi(brumi) czy jak to nazwać no i strzela przy dotykaniu kabla. Elektrykiem nie jestem więc przepraszam jak coś palnę głupiego
Szum zaczyna się dopiero kiedy podepnę pod input sam kabel nawet a trzaski są jak dotknę cokolwiek metalowego na gitarze lub kabla przy "wtyczkach". Mówiono mi że to wina uziemienia w mojej chacie i to jest fakt uziemienia nie mam ale kabel we wzmacniaczu jest dwużyłowy i bez uziemienia (czyli jakby tego nie wymagał?). powiedzcie mi proszę czy:

1. to normalne że wzmacniacz ma kabel bez uziemienia ?
2. czy uziemienie gniazdka i ewentualna wymiana kabla we wzmacniaczu coś da (o ile to jest w ogóle możliwe)
3. jak już się dowiem co i jak to zmienie temat i niech będą tu pisane opinie o tym w wzmacniaczu
Music sweet music... ;)

Awatar użytkownika
szyszka1118
Posty: 55
Rejestracja: 29-04-2010 15:50

07-02-2011 17:53

Zasilacza od Rolanda nie uziemisz, bo jest on bez możliwości podpięcia pod gniazdo z uziemieniem. Do uziemionego gniazda podepniesz listwę (przedłużacz) w który jest włączony zasilacz, wtedy brumienie podczas gry powinno zniknąc.
Trzaski przy dotykaniu końcówki kabla ma każdy, nie musisz się martwic. Ja zawsze wkładam kabel do gitary zanim włączę piec.
Sam mam Rolanda, z tym, że model Micro Cube. Jest świetny.. ale! Głośny za to nie jest :). Przez perke nawet nie ma szans się przebic, ale do grania od tak w domu i cwiczen jest w pytkę. Pewnie w przypadku 15x jest podobnie
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Geohound
Moderator
Posty: 2283
Rejestracja: 19-06-2008 17:25

07-02-2011 17:55

Przeciez jak dotykasz kabel to zawsze bedzie buczało do w jakis sposob dajesz sygnał (naelektryzowane ciało). Nie polecam takich operacji bo jak za mocno rozkrecisz piec i tak reka zlapiesz kabel to Ci moze szlag trafic głosnik.

1. Normalne
2. Jesli chodzi o burczenie gdy trzymasz kabel - nie

Awatar użytkownika
sieno
Posty: 17
Rejestracja: 19-09-2010 19:25

07-02-2011 18:12

dla wyjaśnienia nie chodziło mi o trzaski że dotykam końcówki kabla bo wszystko jest podłączone a ja dotykam tej obudowy wtyczki jack bo jest cała z metalu. Postaram się wykombinować coś z tym zasilaczem. Dzięki za pomoc ;)

Ogólnie uważam że wzmacniacz jest całkiem spoko. Clean mnie bardzo zadowala, przestery są i dają radę chodź dużo na nich nie gram. Jeśli o głośność chodzi to w domowych warunkach rzadko się zdarza mi przekroczyć pół mocy więc większy nie potrzebny ;)
Music sweet music... ;)

pawwin
Posty: 13
Rejestracja: 26-03-2007 21:50

08-02-2011 13:27

szyszka1118 pisze:Zasilacza od Rolanda nie uziemisz, bo jest on bez możliwości podpięcia pod gniazdo z uziemieniem. Do uziemionego gniazda podepniesz listwę (przedłużacz) w który jest włączony zasilacz, wtedy brumienie podczas gry powinno zniknąc.
Pozdrawiam


Bzdura, brumienie nie zniknie bo wzmacniacz dalej nie bedzie uziemiony a listwa uziemiona niec tu nie da, oprócz tago że przedłuzy i rozgałęzi gniazdo. Jedyny sposób to przerobienie eletryki wzmaka. Właśnie tego niecierpie w cubach, że nie maja uziemienia, co za tandeta.
Fender&Gibson&Yamaha

Awatar użytkownika
sieno
Posty: 17
Rejestracja: 19-09-2010 19:25

08-02-2011 15:04

No kolego to teraz namąciłeś hehe gnizdko i przedłużacz kupione :P trochę się wacham z tym przerabianiem, nie chce rozkręcać pieca, żeby gwarancji nie stracić... jest tam gdzie podpiąć uziemienie w środku czy trzeba coś tam domontować?
Music sweet music... ;)

pawwin
Posty: 13
Rejestracja: 26-03-2007 21:50

08-02-2011 16:59

sieno pisze:No kolego to teraz namąciłeś hehe gnizdko i przedłużacz kupione :P trochę się wacham z tym przerabianiem, nie chce rozkręcać pieca, żeby gwarancji nie stracić... jest tam gdzie podpiąć uziemienie w środku czy trzeba coś tam domontować?


Ja miałem 20x i było miejsce.Już niepamiętam ale przykręcało się do obudowy metalowej. Ale uważaj!!! Jak źle to zrobisz mozesz się zabić!!! Wiec lepiej oddaj fachowcowi. No i masz racje gwarancja papa. Mnie szlag trafiał jak te szumy na czystym slyszalem a jak dotykalem reką np. metalowego panelu wzmaka to szumy ustawały. Dzwonilem do serwisu Rolanda. Gość potwierdził moje spostrzeżenia i tyle.
Fender&Gibson&Yamaha

Awatar użytkownika
sieno
Posty: 17
Rejestracja: 19-09-2010 19:25

08-02-2011 17:19

nie rozumiem jak można robić piec i nie dać w nim uziemienia. Trochę się wkurzyłem... zwłaszcza, że zazwyczaj gram cicho i na cleanie. Nie wiem czy sprzedać ten piec i kupić coś z uziemieniem bez efektów czy majstrować przy tym. No ale to już moja prywatna decyzja ;) Dzięki wszystkim za pomoc, chyba wiem już wszystko

Uziemienie gniazdka i podłączenie przedłużacza nie daje efektu niestety
Music sweet music... ;)

pawwin
Posty: 13
Rejestracja: 26-03-2007 21:50

08-02-2011 20:50

sieno pisze:nie rozumiem jak można robić piec i nie dać w nim uziemienia. Trochę się wkurzyłem... zwłaszcza, że zazwyczaj gram cicho i na cleanie. Nie wiem czy sprzedać ten piec i kupić coś z uziemieniem bez efektów czy majstrować przy tym. No ale to już moja prywatna decyzja ;) Dzięki wszystkim za pomoc, chyba wiem już wszystko

Uziemienie gniazdka i podłączenie przedłużacza nie daje efektu niestety


mówiłem Ci, że to nic nie da. dotknij pieca np śrubkę która ma kontakt z metalową obudową (nieketóre jak pamiętam mają) jak dotykasz na nim coś metalowego wspomnianą śrubę lub co innego to szum maleje? Jeśli tak to ja bym się wtedy zastanowił nad rezygnacją z gwarancji i przerobieniem go nic trudnego.
Pamętam jak jakiś czas temu jakiś cymbał mnie irytował i gnoił jak opisywałem problem. Wyzywał od idiotów i debili itp. A problem jest znany. Niestety. Nie ma to znaczenia jak grasz głośno ale jak chcesz sobie cichutko na cleanie to rwiesz włosy z głowy. A Rolandowi należą się........"słowa uznania".
Ostatnio zmieniony 08-02-2011 23:54 przez pawwin, łącznie zmieniany 1 raz.
Fender&Gibson&Yamaha

Awatar użytkownika
sieno
Posty: 17
Rejestracja: 19-09-2010 19:25

08-02-2011 23:15

Problem jest, trzeba nie mieć uszu żeby nie widzieć hehe. Szum cichnie jak dotykam. Robię w nim uziemienie jutro :D matka mówi że zginę, to dodaje mi otuchy :D ona nigdy nie ma racji (chciała mi kupić mebla zamiast do gitary się dołożyć !) Tylko jedno pytanie. Czy piece się psują ?? biorąc pod uwagę że nie gram na full prawie wcale i ogólnie szanuję to jak z awaryjnością takiego sprzętu?
Music sweet music... ;)

pawwin
Posty: 13
Rejestracja: 26-03-2007 21:50

09-02-2011 00:03

Ja zrobiłem tak, wziąłek taki kabel zasilający "komputerowy" uciąłem wtyczkę wiadomo jaka. Jak się otworzy wzmaka to widzisz jak idzie zasilanie. Musisz dodac teraz trzecią żyłę do masy np do wspomnianej śrubki. Ale APELUJE nie zabieraj się za to jak nie masz pewności co robisz , bo jak się pomylisz....... . Posprawdzaj 100 razy upewnij się, a najlepiej niech Ci to zrobi fachowiec. Jak zrobisz to źle to możesz mieć elektryka w pełnym tego słowa znaczeniu. A tego frajera z forum co mnie tak gnoił jak ostrzegałem o tym problemie pozdrawiam i gratuluje słuchu. Ale tak to jest jak się w pokoju 2x2 rozkręca wzmaka na full to po pewnym czasie nieprzeszkadzają szumy bo się ich juz nie słyszy.
Ostatnio zmieniony 09-02-2011 12:52 przez pawwin, łącznie zmieniany 1 raz.
Fender&Gibson&Yamaha

Awatar użytkownika
sieno
Posty: 17
Rejestracja: 19-09-2010 19:25

09-02-2011 10:20

Lubie sam robić takie rzeczy ale przywołam jakiegoś fachowca żeby pomógł. Dałbym pochwałę ale nie mam do tego uprawnień ;) Jest tu ktoś na forum komu zdarzyło się oddawać Rolanda na gwarancje ? mi się zazwyczaj rzeczy nie psują ale 4 paki w piechotą nie chodzą
Music sweet music... ;)

pawwin
Posty: 13
Rejestracja: 26-03-2007 21:50

09-02-2011 12:56

Ale samo gniazdo w ścianie masz uziemione? A przynajmniej prawidłowo wyzerowane?
Fender&Gibson&Yamaha

Awatar użytkownika
Rethfing
Posty: 825
Rejestracja: 30-01-2011 10:02

09-02-2011 13:48

Ogrywałem dziś 20xl i podłączony do nieuziemionego gniazdka nieuziemioną wtyczką nie wydawał żadnych dźwięków :P

pawwin
Posty: 13
Rejestracja: 26-03-2007 21:50

09-02-2011 13:51

W jakich warunkach go ogrywałeś? Ciszy? Gwaru? Ogrywałeś na jakiej głośności? Przester, czysty?
Fender&Gibson&Yamaha

Awatar użytkownika
Rethfing
Posty: 825
Rejestracja: 30-01-2011 10:02

09-02-2011 14:13

W ciszy, dokładniej w sklepie Ragtime w Gliwicach. Ogrywałem każdą funkcję, bawiłem się nim dobre 45 minut. Grałem i cicho, i głośno :)

pawwin
Posty: 13
Rejestracja: 26-03-2007 21:50

09-02-2011 16:35

rethfing pisze:W ciszy, dokładniej w sklepie Ragtime w Gliwicach. Ogrywałem każdą funkcję, bawiłem się nim dobre 45 minut. Grałem i cicho, i głośno :)


To nie wiem. Widać różne są odczucia, ale coś jest na rzeczy, chyba ze to juz zbiorowa halycynacja:-)
Fender&Gibson&Yamaha

smolikjr
Posty: 7
Rejestracja: 24-06-2011 00:07

24-06-2011 00:20

Witam,
Może dorzucę swoje 3 grosze:) walczę już jakiś czas z przydźwiękiem sieciowym w swoim Rolandzie.
Do dziś byłem przekonany tak jak wy że to wina wzmacniacza, proponuję sprawdzić parę rzeczy:
1) włącz piecyk bez kabla, rozkręć głośność i posłuchaj czy szumi?
2) włącz piecyk z kablem ale bez gitary i posłuchaj szumów, złap za masę jeżeli szumy znikną to dobrze.
Przypominam że każdy kabel działa jak antena a każdy kabel w którym płynie prąd wytwarza pole elektromagnetyczne.
3) włącz piecyk z kablem i gitarą, dostań się do elektroniki i dotknij np. obudowy regulacji barwy lub masy (Uważaj na kabel sygnałowy bo zniszczysz głośnik) jeżeli szum znikną to twoja gitara( tak jak moja:( ) zbiera wszystkie możliwe "śmieci" z eteru:)
4) to co w pkt 3 tylko dotknij ręką metalowej obudowy pieca;) na 90% wszystkie te szumy itd idą po masie;)

U mnie da się usunąć szum dotykając farby podkładowej w miejscu na przełączniki:/ musi się na niej gdzieś odkładać ładunek.
Polecam:
1) Zmianę otoczenia ( mój piecyk współpracuje z 3 komputerami i kilkoma innymi urządzeniami które potrafią nieźle nabroić w sieci;) )
2) UPS-a jest trochę lepiej ale cudów nie ma.
3) Zmianę gitary;) powinno pomóc :P

EvilD
Posty: 1
Rejestracja: 02-06-2013 20:29

02-06-2013 20:45

Wiem, że wątek stary, ale może przyda się komuś, bo ja właśnie zwalczyłem problem.

Otóż jestem posiadaczem Rolanda 20XL (i Ibaneza GRGA32 MRS). Zestaw kupiłem 3 m-ce temu i od tamtego czasu praktykuję :) Natomiast od samiutkiego początku denerwowało mnie brzęczenie z zestawu, które nasilało się po rozkręceniu na maksa pokrętła tonów na gitarze a wyciszało się stopniowo po dotknięciu strun. Zacząłem temat zgłębiać i na początku oczywiście wziąłem gitę od sąsiada. Brzęczało odrobinkę mniej, ale dalej efekt występował. Myślałem, że to gitara, ale dziś zrobiłem kilka testów zwierając na krótko poszczególne obwody (omijałem potencjometry) i gitarę ostatecznie wyeliminowałem.

Uwziąłem się zatem na pieca. Po lekturze forów razu wiedziałem, że to pewnie problem z uziemieniem, bo wszyscy o tym piszą. Więc przerobiłem kabel od komputera (3-żyłowy) aby układ zasilania pozostał bez zmian a kabel od uziemienia podpiąłem pod jedną ze śrubek metalowej obudowy od wewnątrz. Przeróbka zajęła mi godzinkę, wszystko ładnie polutowałem a efekt jest imponujący. Wzmacniacz milczy, gra fajnie (jak na 450 pln :)) - do domu wystarcza. Potwierdzam więc co piszą koledzy, wzmacniacz powinien mieć uziemienie i tyle.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”