Awatar użytkownika
dead2582
Posty: 1086
Rejestracja: 23-02-2013 14:37

24-04-2014 00:18

Najlepiej to nie korzystaj wgl. ze sprzętu elektronicznego. Albo w gumowych rękawiczkach.
ObrazekObrazek
Sterling JP60 blblblblblblblblbllblblblbSterling JP70 (Liquifire+Crunchlab )
Obrazek
Axe FX II Mark2

george173
Posty: 11
Rejestracja: 26-03-2014 23:51

24-04-2014 00:24

Czyli nie mam co myśleć o graniu?

Awatar użytkownika
humless
Sklep Muzyczny
Posty: 858
Rejestracja: 11-03-2012 22:40

24-04-2014 11:13

Łączenie mostka z masą gitary to konsekwencja przyjęcia pierworodnych, niedopracowanych (i do dziś z niezrozumiałych powodów wciąż kontynuowanych) „standardów” budowy gitary elektrycznej, w szczególności przetworników. To łatanie wad „starych standardów” - bo co teoretycznie powinien mieć do brumów gitary mostek i struny?, które przecież nie dają sygnału elektrycznego, bo sygnał pochodzi z przetwornika.

I byłoby to tylko niewinną ciekawostką vintage'owo-sentymentalną, gdyby takie „standardy” nie pozbawiły życia wielu gitarzystów, o wystraszonych nie wspomnę...

Wystarczy np. połączyć galwanicznie magnesy przetworników do masy gitary – wtedy nie ma potrzeby łączyć mostek z masą. To bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo gitarzystów.
- Moje przetworniki mają właśnie takie połączenia wewnętrzne i wyprowadzenie umożliwiające podłączenie do masy.
Można również mostek podłączyć do masy przez układ RC, o czym piszę na stronie http://gragitara.strefa.pl/index-ekran.htm

Awatar użytkownika
Cornes
Posty: 253
Rejestracja: 03-10-2012 20:11

24-04-2014 14:30

george173 pisze:Czyli nie mam co myśleć o graniu?


Puknij się w głowę. Co z tego że nie masz uziemienia? Wg. mnie to nic nie daje. Kumpel mój miał głowe z paką (jakiś stary set) i było tam uziemienie. Ale coś było rozdupczone i gitara prądem kopała, było to czuć dość mocno, ale i tak się grało. Wszyscy żyją. Ciebie też nie zabije. Myślisz, że umrzeć tak łatwo? :P

Jak będziesz tak do sprawy podchodził i wszystko będzie ci przeszkadzało to rzeczywiście nie masz co o graniu myśleć...
UWAGA!!!
Powyższe informacje pochodzą od Cornes'a i nie mogę zapewnić o ich 100% pewności...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Gitara: Ibanez GRGR121EX (EMG HZ)
Wzmacniacz: Randall RG75 G3
Efekty: Digitech Hardwire TL-2 Metal Distortion (na sprzedaż)



Jeśli ktoś Ci pomógł...
...odwdzięcz się, kliknij "Pomógł" :)

george173
Posty: 11
Rejestracja: 26-03-2014 23:51

24-04-2014 16:02

Jak będzie czuć że czasami kopie to mi to nie będzie przeszkadzało, chcę być tylko pewny że mnie nie pierdyknie ten jeden i ostatni raz a dobrze.

Awatar użytkownika
kikan
Moderator
Posty: 843
Rejestracja: 30-11-2009 14:57

24-04-2014 16:55

Cornes pisze:
Puknij się w głowę.


Ty rowniez przemysl "pukniecie" zanim zaczniesz pisac bzdury, bo umrzec wbrew temu co piszesz jest bardzo latwo i obys nigdy nie musial tego doswiadczyc. Kilka lat temu przez brak uziemienia zginal jeden z forumowiczow magazynu gitarzysta, a ja sam rowniez mialem "przygode" z pradem podczas gry, gdy mocno mnie przetrzepalo i poparzylo, i w zasadzie mialem bardzo duzo szczescia, ze nie skonczylem tak jak on. Bardzo dobrze, ze gosc mysli o swoim bezpieczenstwie, a Wasza reakcja byla zenujaca.

george173 przede wszystkim nie dotykaj niczego metalowego podczas grania, bo wtedy jest spore ryzyko, ze mozesz sie podlaczyc. To sie tyczy kazdej czesci ciala, niewazne czy ubranej czy nie.
Orville LP Custom (1998), Telecaster by James Bond (2014), MG Raven II
https://www.facebook.com/atemmusic

george173
Posty: 11
Rejestracja: 26-03-2014 23:51

25-04-2014 08:28

Kikan, to akurat wiem żeby niczego metalowego nie dotykać. Ja jestem ogólnie człowiekiem który kilka razy coś sprawdza i woli się czegoś dowiedzieć dokładniej niż później żałować. Oczywiście odkładanie gitary na bok i dopiero wtedy np. korekta brzmienia w wzmacniaczu to najprostsza rzecz na początek, ma się rozumieć? A czy przy zachowaniu bezpieczeństwa czyli nie dotykaniu absolutnie niczego metalowego itp, może coś samo od siebie się zdarzyć?

Jeszcze jedno, jak kupię grę rocksmith z kablem USB, to nic się nie zmienia w temacie? Czy monitor, myszka, dodatkowy pad podpięty do komputera i przede wszystkim głośniki, mogą potencjalnie coś zrobić?

Awatar użytkownika
Tatamayaya
Posty: 4
Rejestracja: 20-10-2013 09:24

05-05-2014 11:44

Hej.

Nie ważne jest czy masz w gitarze przetworniki aktywne/ pasywne, czy podłączasz gitarę kablem audio do pieca czy przez kabelek USB do komputera ( Rocksmith ), jeżeli którekolwiek z urządzeń elektrycznych jest niesprawne , i ma przebicie fazy do masy , lub następuje upływ przez uszkodzoną izolację gdzieś w murze ( ścianie - a wystarczy zwiększony poziom wilgotności w pomieszczeniu ) - to możesz mieć ZAWSZE jakieś napięcie na masie każdego urządzenia. To nic że gitara pasywna , podłączana przez efekt czy tam inne cuda i dziwy - masa to masa, każde urządzenie je posiada i w przypadku gdy coś tam jest - wszelkie kontakty z uziemieniem powodują przepływ prądu ( kaloryfer , futryna w drzwiach itp... ) o wypadek nie trudno ! Najlepiej sprawdzić nie neonówką (bo nie zawsze zadziała ! ) a multimetrem - czy nie ma jakiejś różnicy w potencjałach między masą a uziomem ( jeden koniec przewodu pomiarowego do kaloryfera, a drugi np. do mostka czy obudowy gniazda jack w gitarze )
Defil Tosca , gitara klasyczna Hokada

Awatar użytkownika
ma95
Doradca
Posty: 5302
Rejestracja: 05-10-2012 18:08

17-06-2014 00:03

zauwaz, ze jak ma aktywy to nie ma polaczenia masy mostka z resztą układy - a wiec brak ryzyka ;)

Awatar użytkownika
malyguit
Posty: 748
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

31-10-2014 19:41

W sam raz do grania szatana. Ave Satan.

bizkit53
Posty: 3
Rejestracja: 01-03-2015 20:18

05-03-2015 07:34

Trochę odkopię. Przeczytałem cały temat, ale jestem laikiem w kwestii elektryki, dlatego nie rozjaśniło mi to wszystkiego.
Mieszkam w 30letnim bloku, w gniazdach nie ma bolców. W jednym gnieździe w pokoju występują krótkie zaniki prądu (dlatego część sprzętu jest przepięta do innego). Piec oczywiście podłączałbym do innego gniazda, ale czy taki stan rzeczy nie deklasuje możliwości grania? Czy jest niebezpieczeństwo, a jeśli tak to jak duże? Chcę grać na elektryku, ale nie do tego stopnia, żeby ryzykować z tego powodu życie.

Wysłane z mojego FreeTAB 7001 HD IC przy użyciu Tapatalka

PoleconyEkonomiczny
Posty: 87
Rejestracja: 03-03-2015 23:30

05-03-2015 10:23

Jak występują zaniki prądu i to tylko w jednym gniazdku, to wezwij elektryka niech usunie awarię, chyba że chcesz puścić chatę z dymem. Piec powinien być uziemiony, nawet po przez zerowanie w gniazdku. Spytaj taty on będzie wiedział jak zerować ;) Jak masz obawy i nie lubisz elektryków z jakiegoś powodu, znajdź piecyk na akumulator lub baterie.

bizkit53
Posty: 3
Rejestracja: 01-03-2015 20:18

07-04-2015 10:33

A jak sprawa się ma podczas podłączania do komputera / wieży? One też muszą być uziemione czy mają już zastosowane odpowiednie zabezpieczenia i nie jest to konieczne? Oprócz tego - jaka jest różnica między podłączeniem do kompa gitary do wejścia mikrofonowego, a poprzez chiński guitar link na usb?

Wysłane z mojego FreeTAB 7001 HD IC przy użyciu Tapatalka

tomasz91
Posty: 12
Rejestracja: 09-07-2015 12:56

25-08-2015 13:01

sory, ale mnie po prostu rozwalił tematm - musiałem to napisać :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Hineks
Posty: 3
Rejestracja: 11-01-2016 21:33

11-01-2016 21:41

Często mam ten sam problem, po prostu staraj się nie dotykać metalu ;-)

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1208
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

11-01-2016 21:55

Tak, nie dotykaj metalu, graj bluesa ;-)
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

zytan
Posty: 1
Rejestracja: 13-10-2016 12:00

13-10-2016 12:11

Sorki za archeologię, ale temat jest "elektryzujący" i bądź co bądź bardzo powszechny. Kolega na próbie omal nie odleciał jak przeszył go prąd.
Mój będzie ten kawałek podłogi - dlatego ogarniam projekty domów.

jakit
Posty: 296
Rejestracja: 03-06-2016 09:54

13-10-2016 13:47

To niech podłącza gitarę do wzmacniacza, nie do 230V.

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1208
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

13-10-2016 13:59

No jak mnie "Seek & Destroy" pierwszy raz wyszło bezbłędnie, to mną też zatrzęsło z emocji, taki prąd mnie przeszedł, że prawie wywróciłem butelkę whisky stojącą obok wzmacniacza. I wtedy zdałem sobie sprawę, że jakość wykonania we własnym odbiorze jest wprost proporcjonalna do naładowania butelki prądem ;-)
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

jakit
Posty: 296
Rejestracja: 03-06-2016 09:54

13-10-2016 14:02

Dlatego przy połączeniu łycha - gitara, trzeba ubierać porządne gumiaki, co by uziemienie wyeliminować :D
Gitarę można wziąć do ręki drugą, na następny dzień naprawić co się popsuło w poprzedniej, ale stłuczona butelka z trunkiem... Zwłaszcza w nocy, gdzie sklep daleko? ;)

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1208
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

13-10-2016 14:18

jakit pisze:Dlatego przy połączeniu łycha - gitara, trzeba ubierać porządne gumiaki, co by uziemienie wyeliminować :D
Gitarę można wziąć do ręki drugą, na następny dzień naprawić co się popsuło w poprzedniej, ale stłuczona butelka z trunkiem... Zwłaszcza w nocy, gdzie sklep daleko? ;)


mądrość tego wywodu mnie ujęła :-)
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

jimmie87
Posty: 7
Rejestracja: 06-04-2017 15:22

07-04-2017 11:53

Teraz juz wiem dlaczego basista zespolu John'a Mclaughlin'a gra w rekawiczkach xD :D

Wróć do „Żłobek gitarowy (gitary, wzmacniacze, sprzęt)”