scorpion3401
Posty: 1
Rejestracja: 18-07-2018 10:52

18-07-2018 11:31

Witam,
Posiadam gitarę ESP LTD V-50. Na początku użytkowania nie spotykałem się z większymi problemami. Jednak miałem dłuższą przerwę od grania na tej gitarze. Po tej przerwie struny zaczęły brzęczeć, szczególnie na 1 progu, akcja strun jakby sama się obniżyła, struny były niżej niż zwykle mam ustawione. Wówczas założony był komplet strun Ernie Ball 11-48. Postanowiłem więc zmienić struny, a że planowałem już od dłuższego czasu przejście na grubszy rozmiar do gry w Drop C, zmieniłem na Ernie Ball 12-56. Po zmianie wydawało mi się, że problem się rozwiązał, stwierdziłem, że tamte struny były po prostu za stare, nic nie brzęczało, wszystko brzmiało tak jak powinno. Ale po wyjeździe na tydzień, kiedy znów wróciłem do domu, zastałem identyczną sytuację jak przed zmianą strun. Struny znów były bliżej gryfu i masakrycznie brzęczą, nawet bez przyciskania na progach, wystarczy uderzyć w pustą strunę. Zdaję sobie sprawę, że to niemożliwe, aby śruby w mostku same się poprzękręcały i obniżyły struny, tym bardziej, że kiedy podwyższam akcję strun, mostek jest bardzo wysoko, a struny, mimo, że powróciły do swojego ustawienia, to wcześniej nie potrzebowały tak wysoko ustawionego mostka. Podejrzewam więc, że gryf musiał się wygiąć albo od grubszych strun, albo od temperatury, tylko w takim razie dlaczego nie było problemu zaraz po zmianie ze standardowego kompletu na 11-48. No ale w to już nie wnikam. Chciałbym wiedzieć, czy ten problem jest normalny i czy to kwestia ustawienia krzywizny gryfu lub jeszcze czegoś innego, a czy to coś poważniejszego i potrzebna jest interwencja lutnika. Dodam jeszcze, o ile to ważne, że za każdym razem jak ta sytuacja zaczynała mieć miejsce, gitarę zastawałem bardzo rozstrojoną do góry, a po nastrojeniu zaczynały się problemy. Za wszelką pomoc z góry dziękuję.
Ostatnio zmieniony 19-07-2018 17:29 przez scorpion3401, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1517
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

18-07-2018 12:01

Na położenie strun mają wpływ m. in.:
- wysokość ustawienia mostka
- siodełko
- krzywizna gryfu

Z tego co piszesz wynika, że może na przykład gitara być przechowywana w miejscu o bardzo zmiennej temperaturze - kurczenie się i rozszerzanie tak drewna, jak i metalowego pręta regulacyjnego, strun, śrub mostka i innych elementów gitary może wpłynąć na takie zachowanie. Jakbym gitarę wziął do ręki - łatwo by można zauważyć co się z nią dzieje, a tak z opisu to tylko strzelać można. Najlepiej zanieś do kogoś kto ma pojęcie i niech Ci pomoże wyregulować.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

sss
Posty: 1926
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

18-07-2018 22:34

Gitara to żywy instrument. Wyjmuj z futerału, nastrój i graj.

Wróć do „Gitary elektryczne”