Ella
Posty: 252
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

24-11-2017 21:22

Ostatnio wpadło mi parę groszy i zastanawiam się nad zakupem jakiegoś fajnego mikrofonu do gitary klasycznej, do podłączenia do wzmacniacza
Marshall AS 50D. Chodzi tu więc o nagłośnienie gitary, a nie jej nagrywanie. Obecnie używam mikrofonu starego jak świat, który za fajny to nie jest... No i myślę nad mikrofonem...

Nie mam pojęcia jaki mikrofon kupić, zależy mi na tym by był w miarę tani, ale jednocześnie miał już jakąś jakość... Nie wiem czy ma być pojemnościowy czy dynamiczny, ale jak już mam sprzęt na tyle fajny jak ten Marshall, to chciałabym też sensowny mikrofon...

acoto
Posty: 985
Rejestracja: 12-06-2013 12:27

25-11-2017 10:32

sprzedam/zamienię: , Vantage Avenger 310 (SD invider), Ibanez roadstar RG200

Awatar użytkownika
malyguit
Posty: 862
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

25-11-2017 11:49

Typowe instrumentalne to Shure SM 57, głównie do brzmień przesterowanych - moim zdaniem nie ma rywala w klasie cenowej. Do czystych najlepszy Sennheiser e 609. Oczywiście są to mikrofony do parę set złotych, głównie na scenę.

Awatar użytkownika
ManiekStrat
Doradca
Posty: 490
Rejestracja: 28-01-2011 11:33

25-11-2017 16:13

malyguit pisze:Typowe instrumentalne to Shure SM 57, głównie do brzmień przesterowanych - moim zdaniem nie ma rywala w klasie cenowej. Do czystych najlepszy Sennheiser e 609. Oczywiście są to mikrofony do parę set złotych, głównie na scenę.

Gdzie do klasyka sm57???
Kolega wyżej dobrze polecił, DPA będzie bardzo dobre :)
A tańszy odpowiednik ATM też da radę ale tu trzeba by kombinwać z zamontowaniem :)
https://www.ceneo.pl/2478213;pla?se=GbU ... #tab=click
Suhr custom classic, rivera quiana studio 55 i inne graty...
Obrazek

Ella
Posty: 252
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

25-11-2017 16:21

Ten za ponad 2 koła odpada, mój budżet to 400 zł. Powinnam od razu to napisać... Sorry. Ale ogólnie, to ma być pojemnościowy, czy dynamiczny?

Ella
Posty: 252
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

25-11-2017 21:08

A co myślicie o AKG C1000s MKIV?

sss
Posty: 1903
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

25-11-2017 23:17

SM57 to klasyka nie da rady pociągnąć.

Cały pomysł do grania w domu bez sensu. Przy odległości wzmacniacza od mikrofonu 1, 2, 3 m i małej kubaturze albo będzie porządny sprzęg albo trzeba będzie wyciąć spore pssmo.

Sprzedaj klasyka dołóż kasę na mikrofon i kup elektroklasyka albo kup jakiś pickup.

Ella
Posty: 252
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

25-11-2017 23:40

A czy do klasyka da się kupić jakiś pickup za 400 zł? Technicznie, to na chwilę obecną używam już w domu mikrofonu, słabego, ale jakoś sprzężeń nie ma, tylko trochę szumów, fajnie by było posłuchać klasyka w głośniku, ale jeśli się nie da, to się nie da... Na pewno nie chcę ciąć mojego klasyka, więc pozostają jakieś przystawki, doklejane do pudła. No i oczywiście nie ma opcji, żebym sprzedała mojego klasyka...

sss
Posty: 1903
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

26-11-2017 10:54

Jest sporo rozwiązań w tej cenie.
Godne polecenia są wg mnie minimalnie droższe Shadow SH NFX lub SH BASIC.

Najprostszy z możliwych montaż to SH 1900. Widziałem kiedyś jak koleś przygotowując się do występu założył go 3 minuty do rezerwowej gitary. Jednak na nim nigdy nie grałem.

Jest sporo tańszych rozwiązań typu UST + gniazdo. Na temat pasywnych rozwiązań są dwie opinie - dobra i zła. Ja mam w jednej gitarze i dla mnie to jest dobre rozwiązanie. Podstawowy zestaw to pewnie ze 150 zeta albo taniej. U Chinczyķów na black friday po 20 zł były.

Nowy mikrofon pojemnościowy będzie dużo bardziej czuły. Zapewni dużo lepszy dźwięk niż pickup. Da się go również wykorzystać do wokalu czy nagrywania tak więc zalety też ma.

Ella
Posty: 252
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

26-11-2017 12:42

Ja bym wolała waśnie mikrofon, ostatecznie w razie sprzężeń nie do opanowania sprzętowo, zawsze można... kupić dłuższy kabel i usiąść po prostu dalej od głośnika. Obecnie używam mikrofonu dynamicznego, starej daty, ale sprzężeń nie ma, dlatego chciałabym właśnie jakiś trochę lepszy mikrofon typowo do gitary. Myślałam o tym którego podawałam w poprzednim, czy jeszcze poprzednim poście, AKG C1000s MKIV. Jest pojemnościowy, więc na pewno lepszy będzie niż to moje gówno, ale jednocześnie jest małych gabarytów, może to dobry kompromis..? Na niego byłoby mnie już stać. Ale właśnie nie chcę zmarnować kasy, jeśli w tej cenie byłoby inne, lepsze rozwiązanie. Mam już ostatecznie stojak do mikrofonu, co prawda bardziej z myślą o nagrywaniu Behringerem na kompa, ale do nagłaśniania też się przyda...

Wolałabym uniknąć wszelakich przeróbek w moim klasyku, traktuję tą gitarę bardzo emocjonalnie, i nie chcę zrobić jej żadnej krzywdy, ani jej oszpecić. Jej sprzedaż oczywiście nie wchodzi w grę. Jestem ogólnie zakochana w jej dźwięku... OK, jest wielu, którzy bardziej jaraliby się moim elektroakustykiem niż klasykiem, ale co ja na to mogę, że bardziej podoba mi się dźwięk klasyków, tak już mam... Sorry, ale to się raczej nie zmieni, a skoro mogę posłuchać ele-akustyka w głośniku, to tym bardziej chcę tego samego w kwestii swojego klasyka... :mrgreen: A muszę powiedzieć, że już na tym paskudnym mikrofonie mój klasyk ładnie brzmi, aż miło pograć, a toto nieco szumi...

Zadzwonię po niedzieli do paru sklepów, ciekawe co mi poradzą... :-P Nie muszę przecież od razu czegoś kupić. Wydać kasę na szybko i bez zastanowienia, to każdy potrafi...

Jeszcze natrafiłam na Audio Technica AT2020

Ella
Posty: 252
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

27-11-2017 21:33

Obił mi się o oczy jeszcze mxl 2008 mogami.

acoto
Posty: 985
Rejestracja: 12-06-2013 12:27

28-11-2017 09:07

kup sobie jaki tam chcesz mikrofon a nawet dwa. Tyle,że IMHO kupowanie sita po to żeby sobie brzdąkać w domu na pudle to wywalanie kasy w błoto.
sprzedam/zamienię: , Vantage Avenger 310 (SD invider), Ibanez roadstar RG200

Awatar użytkownika
jpk
Posty: 338
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

28-11-2017 09:44

I tu się zdecydowanie zgadzam z przedmówcą. Moim zdaniem jedyną rozsądną przyczyną postawienia mikrofonu przed klasykiem w warunkach domowych jest nagrywanie. Jeżeli nie masz zamiaru tego robić, to nie widzę większego sensu.

Mam kolegę, który okazyjnie pogrywa sobie na akustyku, ma do tego celu całkiem fajnego Ibaneza. Od pewnego czasu strasznie się napalił na akustyka z elektroniką. Na moje pytanie, po co mu gitara elektroakustyczna, jeżeli nawet nie jej do czego wpiąć, odpowiedział w sposób definitywnie kończący dyskusję:
- Bo chcę ją mieć!
Więc jeżeli Twoja potrzeba posiadania mikrofonu jest równie nieodparta, to chyba nie masz innego wyjścia... :-)
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G

Ella
Posty: 252
Rejestracja: 09-10-2014 17:13

28-11-2017 18:43

Ja po prostu chcę słuchać mojego klasyka w głośniczku! 8-) Ha, i nota bene już słucham... ale cicho, bo się wyda :-P


Mam MXL 2008 Mogami, i jestem mega zadowolona! Jakbym dorwała jakiś niedrogi interfejs do kompa, koniecznie oczywiście z gniazdem Phantomowym, to sprzedałabym mojego Behringera, a wtedy mogłabym nagrywać z użyciem XML'a, bo jakość to raczej nieporównywalna, zwłaszcza, że jak na mikrofon pojemnościowy, to mój Behringer baaardzo cicho nagrywa... Z jednej strony czego się spodziewać po pojemnościówce podłączonej pod USB (za mało prądu), ale z drugiej, to mógłby ten mic jednak głośniej nagrywać... Poza tym jednak, no Behringer C-1U, jest dosyć dobrym mic'iem, tylko upierdliwym przez to ciche nagrywanie. Być może w połączeniu z lepszym oprogramowaniem dałoby się coś z niego więcej wyciągnąć...

Póki co nie mam jednak za dobrego oprogramowania do nagrywania czegokolwiek, zwłaszcza czegoś tak delikatnego i łatwego do zepsucia, jak gitara... No sorry, Audacity, serio? No ale jak się nie ma co się lubi... Ja się w piracenie nie bawię, bo za młoda jestem by trafić do paki, a na grzywny mnie nie stać :-P

W każdym razie temat do zamknięcia, tylko jeszcze napiszę parę info o tym właśnie mikrofonie, MXL 2008 Mogami. Podoba mi się to, że w komplecie dostał świetny uchwyt, który raczej będzie również mógł być używany przez Behringera C-1U, dostałam też plastikowy kuferek, co jest fajne, ja lubię takie gadżety. Co do sprzężeń, to mój Marshall pięknie sobie z tym poradził, mogłam mieć gitarę wystarczająco głośno, a sprzężeń nie było, było jedno na początku, ale ściszyłam mic'a i pobawiłam się pokrętłem od sprzężeń na Marshallu, i od tamtej pory był już spokój. Marshall stał za mikrofonem, tak daleko jak pozwalały moje warunki, czyli ze dwa metry i było OK. Gitarka w głośniku brzmi prześlicznie. Tylko słuchać.

Nie wykluczam, że będę korzystała z tego mic'a do nagrywania w przyszłości, ale na razie nie mam technicznych warunków, czyli interfejsu USB do gniazda Phantomowego.

Wróć do „Żłobek gitarowy (gitary, wzmacniacze, sprzęt)”