Witajcie, po dłuższej przerwie wywołanej rozmaitymi zawirowaniami postanowiłem odtworzyć sobie możliwość w miarę komfortowego domowego brzdąkania. W ostatnim czasie męczyłem się sporadycznie z guitar rigiem w komputerze i mam już tego tak serdecznie dość, zwłaszcza po wymianie karty graficznej i notorycznych awariach dźwięku wywołanych jakimiś komponentami Nvidii, że chciałbym się wreszcie z tego piekiełka uwolnić.
Z dawnych czasów została mi kolumna Hesu 2x12'' 120Wx8. Mam lampowego heada Basha 20W ale sensowne granie z nim jest już jednak dość głośne, nie ma wyjścia na słuchawki, nie ma żadnych efektów, nawet reverbu itd. Więc to jest zabawka wymagająca doposażenia dodatkowymi klockami, na które mnie nie stać. Potrzebuję czegoś co:
- pasowałoby do tej kolumny,
- pozwalałoby grać ze słuchawkami
- pozwalałoby przepuścić przez wzmacniacz również podkład
- miałoby stosunkowo bogaty zestaw cyfrowych efektów i symulacji - tak żeby pozostać przy jednaj skrzyneczce.
Myślałem o jakichś używkach, niekoniecznie najnowszych - np. Line 6 Spider IV 150 HD albo Blackstar ID 100 TVP. Co sądzicie? Może ktoś miał podobną sytuację i wynalazł coś ciekawego w budżecie w okolicach 1000 zł? Z cyfrakami nie mam wielkich doświadczeń, miałem kiedyś drugiego Fendera Mustanga i było to raczej rozczarowujące, bardziej bzyczało niż grało - może każda cyfra tak musi mieć?
