Koniu215
Posty: 1
Rejestracja: 02-06-2022 19:47

02-06-2022 21:59

Witam grupowiczów,

Chciałbym wrócić do grania na gitarze i kompletuje sobie zestaw na razie do grania w domu.
Na gitarze nie grałem już około 4 lata, wcześniej miałem kilka lat doświadczeń.
Potrafię wyobrazić sobie mniej więcej czego potrzebuję, przeszedłem się po lokalnych sklepach pograć, ale wybór gitar jest strasznie mały i możliwe, że zamówiłbym coś z Internetu - tutaj potrzebowałbym waszej pomocy.

Co do gatunków muzyki na jakich chciałbym się skupić to wszelkie odmiany core przede wszystkim typu stara Asking Alexandria, Avanged Sevenfold, Bullet For My Valentine itp. Raczej na start w drop D, z czasem fajnie jakby dało się zejść do drop C.
Wstępnie wybrałem sobie wzmacniacz - Line 6 Catalyst 60 - ma fajne opcje do grania w mieszkaniu, wbudowany interfejs audio, dużo efektów i ogólnie fajnie gadał, chociaż nie udało mi się wydobyć typowo corowego brzmienia z niego. Być może jakaś dodatkowa kostka załatwi sprawę, albo po prostu więcej czasu na zabawę już w domu. Ewentualne komentarze do wzmacniacza mile widziane, jeszcze go nie kupiłem a może jest coś lepszego w tych pieniądzach.

Ale już do tematu samej gitary. Udało mi się ograć kilka modeli różnych producentów, jedne brzmiały trochę lepiej, inne trochę gorzej, ale koniec końców wychodziło tak, że dwie marki zawsze mi pasowały w łapie: Ibanez i Schecter. Były zawsze bardzo wygodne i mimo lat bez praktyki jakoś tak same grały i zrobiły na mnie dobre wrażenie. Problem był taki, że w moim budżecie było mało wersji z humbuckerami do ogrania. Koniec końców wyszły takie trzy nietypowe modele, które najbardziej mi się wpasowały (pod względem wygody i uzyskanego na szybko brzmienia):

- Schecter Banshee 6 FR Extreme - ogólnie fajny, wygodny, humbucker ma mocnego kopa. No ale dwa single, które naprawdę nie są mi potrzebne - jak będę chciał to sobie kupię kiedyś strata, a tak to pewnie będę grać ciągle na tylnym humbuckerze. Do tego niepotrzebny mi na razie floyd.
- Ibanez SA460MBW - ten sam problem, również HSS i praktycznie tylko brzmienie z humbuckera polubiłem, poza tym super wygodna.

Miałem jeszcze jedno nietypowe odkrycie, chodzi o model Corona Modern M-MAH. Lity mahoń, brzmienie ciekawe, wygoda taka sobie, ciekawa alternatywa, szkoda że szyjka szorstka bo brałbym od razu. Ciężko znaleźć jakiekolwiek opinie o niej, ktoś poleci?

Wyszedł całkiem spory referat, ale czeka przede mną nie mały wydatek i chcę kupić coś porządnego - jak nie stacjonarnie samemu to internetowo z pomocą - także próbuję najlepiej opisać co mi pasuje. A co do budżetu, to zakładając, że kupię tego Line 6, zostanie mi około 1-3 tys na gitarę. Fajnie było by bliżej tysiąca, ale mogę wydać do 3 jeżeli będzie naprawdę warto. Jest coś godnego polecenia w tym budżecie do grania core stawiając na Schectera/Ibaneza lub podobne wygodą marki? Dodam, że aktywne pickupy mi nie straszne, jeżeli znajdą się jakieś dobre w tej cenie.

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1566
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

02-06-2022 23:25

post961888.html#p961888 , nie wiem, może aktualne.

Odi
Posty: 22
Rejestracja: 04-01-2018 22:43

06-06-2022 10:28

Ten wzmacniacz zbiera pochlebne opine, nie grałem na nim, czytałem anglojęzyczne fora i "ograłem" go na jutubie. Gdyby był w mniejszej domowej wersji chyba bym go kupił do ćwiczeń. Z gitar polecił bym coś z Jacksona lub Charvel wybór duży i praktycznie każdy z ich oferty nadaje się do ciężkiego łojenia

Wróć do „Jaka gitara elektryczna powyżej 1000zł”