Nie jestem zbyt zaznajomiony z technikaliami, a więc poproszę po kolei - od gitary do pieca, jak powinienem ułożyć następujące kostki (wzmacniacz na razie bez pętli efektów):
-delay
-equalizer (stosowany do solówek dla podbicia i wyeksponowania wyższych tonów)
-podłogowy tuner (odcina sygnał - digitech ht-2)
-przester jackhammer jh-1
Mam przygotowaną walizkę, w której chcę układać kostki (myślę, że zmieszczę jeszcze 2 efekty, przedłużacz i zasilacz). Zastanawiam się tylko, czym wyłożyć wnętrze żeby kostki nie latały i wszystko w środku było stabilne przy przenoszeniu?
Będę też wdzięczny za sugestie, w co zaopatrzyć się dalej. Myślałem nad chorusem, ale gram przeważnie z przesterem i chyba bardziej przekonuje mnie bramka szumów, tym bardziej że wzmakowy przester dopalam przy użyciu jh-1 i chwila bez grania potrafi powodować trzaski na próbach. A może jest jeszcze coś, czego brak od razu rzuca się w oczy w moim małym zestawie?
Proszę o wyrozumiałość jeśli wykazałem się niewiedzą w temacie, ale ja tu tylko gram :)


