Witam. Jestem od ponad tygodnia posiadaczem heada Marshall Valvestate 8100. Technicznie wszystko było super ale od wczoraj dzieją się dziwne rzeczy. Napiszę co dokładnie jest nie tak:
1. Wzmacniacz zaczął trzeszczeć i to tak bardzo, że zwłaszcza na przesterze gra jest nie możliwa - cały czas robi się ciszej/głośniej/trzeszczy. Jednak zauważyłem, że gdy puknie się go od góry, to albo przestaje grać, albo gra znowu idealnie (prawie idealnie - patrz punkt drugi).
2. Wzmacniacz "bzyczy" na czystym kanale. Z daleka jakoś bardzo to nie podpada, ale z bliskiej odległości jest to słyszalne przez takie ciche... "bzzzzz" zwłaszcza przez kilka pierwszych sekund wybrzmiewania struny.
3. Wyłączona gałka Gain od Crunch'u na kanale czystym, wpływa na głośność kanału czystego (jak wiadomo głośnością zarządza Master Volume). Tak powinno być?
Prosiłbym abyście odnieśli się i napisali czy jest czym się martwić, czy lepiej odesłać w wzmacniacz (na to miałbym bardzo niewiele czasu) czy nie. Chciałby jak najszybciej dowiedzieć się czy są to poważne usterki. :(

