nikodem977 pisze:Wiem tyle, [...]
...Ile zjem.
Nikodem, nie zagłębiam sie w lekture Twoich postów, ale z tego co kojarze to niecu tu sie udzielasz. Dlaczego wiec komentujesz coś o czym nie masz pojecia, bo "słyszałeś"
Miałem 2 BC Riche, z czego jeden był sygnaturą KK, drugiego posiadam aktualnie.
Pierwszy KK był zdecydowanie wart uwagi w swojej (ówczesnej) klasie - do 2k, mimo mostka kahlera (floyd nieblokowany) imo rzadziej sie rozstrajał w porównaniu do floydów na licencji "do 2k", sam mostek kahlera też za darmo nie chodzi.
Gitara o nieprzyzwoicie niskiej akcji strun - oddałem do lutnika (grałem wtedy jakieś 3-4 lata, wiec poniekad czarna magia była dla mnie) zdziwiony byłem gdy odebrałem i wydawło mi się, że struny prawie leżą na gryfie (strojenie E standard), gryf cieńszy niż Wizard w Ibanezach (dla mnie to trochę zbyt cienki, po 2-3 godzinnej próbie grania barowych akordów ręka po prostu się męczy).
Jezeli dodać, że jej najsłabszym elementem były przystawki, inwestujac w dimarzio imo gitara wchodzi w półkę do 2-3k (o przystawkach napisze przy drugiej gitrze)
Nie potrafie tego opisać akcji strun, ale przypomina mi flame'a exg-6/obecnego bc richa, którym akcje strun praktycznie "wyzerowałem"
Drugi BC Rich IT neck: Gdyby dodać 7/8-mą strune i 3 humba z 5-poz przełączniem to by było spełnienie marzeń, bardzo wygórowanych i nietypowych, poki co to wg. mnie najlepszy sposób łączenia gryfu z korpusem, lepszy niz ntb.
Mimo to, BC Rich jako jedyny mi znany producent (nie liczac jakiejstam serii ibaneza) w 1-3k sprzedaje wiosła z ntb, wstawia orzech między 3 warstwy klonu (niby 5, ale każda warstwa to lite drewno, mozna porownać do Mayo, gdzie jest 9-11 warst drewna) i co najważniejsze - Heban na podstrunnicy (zamawiajac w Polsce jakąs gitre lutnicza, trzeba dopłacać min. 200zł za heban, jeden amerykański lutnik życzył sobie 200.. dolarów)
Najsłabszym punktem obu gitar, jednak wymienianych jako zaleta były przystawki - BC Rich BDSM bym postawił na półce z artecem i schallerem, tzn. niby półka niżej od Dimarzio/SD, ale jak chcesz sprzedać wiosło i zachować sobie pickupy, to niskiej cenie można takowe kupić lub zamontować z innej gitary i kupujący sie nie zniechęci.
Z drugiej strony - ładnie brzmi zdanie, ze "Dimarzio/SD jest gorsze od BKP"? niby też półka niżej, lecz żaden z tych pickupów nie jest "zły" - wsadziłem rockfielda i sh-8.
Apeluje o nie pisanie głupot, bo robi się głuchy telefon gdzie osoba szukajaca wiosła jest z góry uprzedzona, kupuje sobie wiosło "jak na forum napisali", potem sprzedaż w celu kupienia "na coś lepszego" ściśle w kategorii gitar, o których "ktoś" wspomiał i ograniczenia typu "dozbierać za pare miesięcy", a po paru latach okazuje sie, te rady to niedźwiedzie przysługi i mozna było kupić na wiosło za tańszą kwote w stosunku do półki cenowej i jak napisałem - jeszcze pobawić sie w wymianę przystawek.
No, chyba że autor tematu chciał kupić wiosło z nadzieją, żeby kupić wiosło, które w ciągu 3 dni można pchnąć dalej, to sie okaże ze i charvel będzie złym wyborem