aerius
Posty: 11
Rejestracja: 14-12-2014 20:13

06-01-2015 01:12

cześć i czołem,
krótka piłka: jak dbać o swój wzmacniacz lampowy ?
co robić, czego nie robić, by przedłużyć żywot i lamp i samego wzmacniacza ?
co ile robić przeglądy ?
na co zwracać uwagę ?

jakby ktoś zrobił krótką instrukcję byłoby mega :D

Awatar użytkownika
starahuta
Posty: 7043
Rejestracja: 24-02-2013 19:34

06-01-2015 07:10

Gadają, że najpierw zażarzyć, a później włączać zasilanie elektrod; poza tym nie chwytać bańki łapskami, a jeśli już, no to odczyścić dokładnie.
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"

Awatar użytkownika
Goblin
Posty: 900
Rejestracja: 22-02-2011 08:06

06-01-2015 08:22

Dokladnie-ja grzeję tak do 10 min.,dotykać nie ma po co,jak wymieniasz to dotykasz,jak dotniesz starą to bez znaczenia ponieważ idzie do kosza-nową przez papierowy ręcznik.Ja np.ze wzgledu na budowę pieca czasem w nim odkurzę i to wszystko.
Obrazek
Obrazek

Sylwekk0
Posty: 1060
Rejestracja: 07-03-2012 15:23

06-01-2015 10:27

Prócz tego obchodzić się ostrożnie - nie uderzać, nie rzucać, nie obijać. Jak np idziesz gdzieś na próbę i leje, to dobrze wzmacniacz okryć chociaż jakimś kocem. Nie włączać/wyłączać co 5 min tylko jak robisz małą przerwę to przełączyć na standby (o ile masz). Jak wymieniasz lampy to mieć na uwadze prąd spoczynkowy i wymieniać na parowane. Nie stawiać wzmacniacza koło grzejników, żeby się dodatkowo nie grzał. Jeżeli masz head+paka to pamiętaj przed włączeniem wzmacniacza o podpięciu kolumny. To o czym Goblin pisał również jak najbardziej - kurz + wilgoć = zwarcie, dlatego warto raz za czas zajrzeć i delikatnie przeczyścić/przedmuchać. I w zasadzie to chyba tyle. Ja jeszcze robię tak, że przed wyłączeniem/ponownym włączeniem ustawiam głośności i gainy na zero - nie wiem czy ma to jakieś znaczenie ale nie lubię huku w głośniku.

Wiele z tych rad można też stosować w pozostałych rodzajach wzmacniaczy.

Jest jeszcze jeden element, który bardzo dobrze wpływa na pracę wzmacniacza lampowego, mianowicie stabilizator napięcia. W różnych domach, klubach, pubach itp są różne instalacje elektryczne, czasami można się uśmiać, czasami przerazić. I taki stabilizator chroni przed niebezpiecznymi skokami, spadkami napięcia, szumami, chroni przed "polskim prądem". Aczkolwiek to jest droga rzecz.

aerius
Posty: 11
Rejestracja: 14-12-2014 20:13

06-01-2015 22:55

Sylwekk0 pisze:Jest jeszcze jeden element, który bardzo dobrze wpływa na pracę wzmacniacza lampowego, mianowicie stabilizator napięcia. W różnych domach, klubach, pubach itp są różne instalacje elektryczne, czasami można się uśmiać, czasami przerazić. I taki stabilizator chroni przed niebezpiecznymi skokami, spadkami napięcia, szumami, chroni przed "polskim prądem". Aczkolwiek to jest droga rzecz.



na przykład jaki stabilizator ? jak to wygląda i z czym to się je ? i co defakto to robi ?





dzięki za podpowiedzi takie, ale to są raczej bardzo ogólnikowe rzeczy, o których już wiem.

cały czas więc czekam na kolejne propozycje i odpowiedź na pytanie o przeglądy.


btw. jak to jest z wymianą lamp ? Mam fendera lampowego i jeszcze nie muszę wymieniać, ale jakbym musiał, to jak się wyjmuje lampy i jak się wkłada nowe ? coś się odkręca, czy się zwyczajnie wyjmuje ?

Awatar użytkownika
BulletProofCupid
Posty: 577
Rejestracja: 17-08-2009 03:34

06-01-2015 23:53

aerius pisze:cały czas więc czekam na kolejne propozycje i odpowiedź na pytanie o przeglądy.

Dopóki rozgrzany piec sam z siebie Ci nie trzeszczy to nie ma co sobie głowy zawracać przeglądami. Dopiero jak zacznie trzeszczeć czy wydawać z siebie dźwięki, których wydawać samoczynnie nie powinien to znak, że bańki powoli dokonują żywota. Nie ma co wtedy panikować bo nawet jak trzeszczy to jeszcze trochę pogra ale...wypadałoby wtedy się zastanowić nad nowymi żarówkami.

btw. jak to jest z wymianą lamp ? Mam fendera lampowego i jeszcze nie muszę wymieniać, ale jakbym musiał, to jak się wyjmuje lampy i jak się wkłada nowe ? coś się odkręca, czy się zwyczajnie wyjmuje ?

To czy się coś odkręca zależy od konstrukcji pieca, generalnie z samym dostaniem się do lamp nie powinieneś mieć problemu. Żeby złapać lampę to ja chociażby wkładam materiałowe rękawiczki. Wygodniejsze to niż szmatka :D Łapiesz bańkę, odginasz klamry i wyciągasz ją ruszając lekko do przodu i do tyłu.

No a co do wymiany to zależy jakie tam lampy u Ciebie siedzą, 6V6, 6L6 lub inne jakie tam fender stosuje. Jak wymieniasz lampy na te same od tego samego producenta to nie ma tu żadnej filozofii, wyciągasz stare, wkładasz nowe, wsio. Natomiast jak szukasz jakiegoś nowego smaku to tu już musisz uważać bo ten sam typ 6L6 może pracować na innym prądzie niż te które masz w piecu. Wówczas trzeba wyregulować bias, jak tego nie zrobisz to raczej nic Ci się nie popali ale lampy krócej potrzymają. Niektóre piece mają stały BIAS, skonstruowane są one tak, że z reguły bezproblemowo pracują z większością lamp ale jak już trzeba coś tam podkręcić to podobno wystarczy wymienić w piecu jeden opornik. Ja mam u siebie stały BIAS ale w jakieś modyfikacje się jeszcze nie bawiłem i niezbyt dogłębnie rozeznawałem się w temacie :D
Bądź co bądź jak masz regulowany BIAS to ustawienie go nie powinno stanowić problemu. Pogugluj po jutubach, sporo jest kompetentnych filmów instruktażowych na ten temat (chyba nawet Mesa jakiś taki wypuściła).

A i jak szukasz nowych lamp to nigdy nie kupuj pojedyńczych tylko w komplecie.

Jeżeli chcesz jeszcze jakieś rady oprócz tych co padły w temacie dbania o swój wzmachol to po prostu uważaj na nagłe zmiany temperatur. Piec najlepiej uzbroić w case a jak zziębnie na dworzu to niech trochę postoi w pomieszczeniu i się oswoi z temperaturą zanim go odpalisz. Chyba każdy się spotkał ze zjawiskiem pękającej szklanki po wlaniu doń wrzątku :D Podobno może się zdarzyć i w przypadku lamp, lepiej dmuchać na zimne z uwagi na to, że kwartet rzetelnych 6L6 taki tani nie jest ;'D

aerius
Posty: 11
Rejestracja: 14-12-2014 20:13

07-01-2015 00:05

a w przypadku wymiany - jakiej marki lampy polecacie i ew. jakie modele ?

mam: 2x 6L6 i 3x 12AX7.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”