aerius pisze:cały czas więc czekam na kolejne propozycje i odpowiedź na pytanie o przeglądy.
Dopóki rozgrzany piec sam z siebie Ci nie trzeszczy to nie ma co sobie głowy zawracać przeglądami. Dopiero jak zacznie trzeszczeć czy wydawać z siebie dźwięki, których wydawać samoczynnie nie powinien to znak, że bańki powoli dokonują żywota. Nie ma co wtedy panikować bo nawet jak trzeszczy to jeszcze trochę pogra ale...wypadałoby wtedy się zastanowić nad nowymi żarówkami.
btw. jak to jest z wymianą lamp ? Mam fendera lampowego i jeszcze nie muszę wymieniać, ale jakbym musiał, to jak się wyjmuje lampy i jak się wkłada nowe ? coś się odkręca, czy się zwyczajnie wyjmuje ?
To czy się coś odkręca zależy od konstrukcji pieca, generalnie z samym dostaniem się do lamp nie powinieneś mieć problemu. Żeby złapać lampę to ja chociażby wkładam materiałowe rękawiczki. Wygodniejsze to niż szmatka :D Łapiesz bańkę, odginasz klamry i wyciągasz ją ruszając lekko do przodu i do tyłu.
No a co do wymiany to zależy jakie tam lampy u Ciebie siedzą, 6V6, 6L6 lub inne jakie tam fender stosuje. Jak wymieniasz lampy na te same od tego samego producenta to nie ma tu żadnej filozofii, wyciągasz stare, wkładasz nowe, wsio. Natomiast jak szukasz jakiegoś nowego smaku to tu już musisz uważać bo ten sam typ 6L6 może pracować na innym prądzie niż te które masz w piecu. Wówczas trzeba wyregulować bias, jak tego nie zrobisz to raczej nic Ci się nie popali ale lampy krócej potrzymają. Niektóre piece mają stały BIAS, skonstruowane są one tak, że z reguły bezproblemowo pracują z większością lamp ale jak już trzeba coś tam podkręcić to podobno wystarczy wymienić w piecu jeden opornik. Ja mam u siebie stały BIAS ale w jakieś modyfikacje się jeszcze nie bawiłem i niezbyt dogłębnie rozeznawałem się w temacie :D
Bądź co bądź jak masz regulowany BIAS to ustawienie go nie powinno stanowić problemu. Pogugluj po jutubach, sporo jest kompetentnych filmów instruktażowych na ten temat (chyba nawet Mesa jakiś taki wypuściła).
A i jak szukasz nowych lamp to nigdy nie kupuj pojedyńczych tylko w komplecie.
Jeżeli chcesz jeszcze jakieś rady oprócz tych co padły w temacie dbania o swój wzmachol to po prostu uważaj na nagłe zmiany temperatur. Piec najlepiej uzbroić w case a jak zziębnie na dworzu to niech trochę postoi w pomieszczeniu i się oswoi z temperaturą zanim go odpalisz. Chyba każdy się spotkał ze zjawiskiem pękającej szklanki po wlaniu doń wrzątku :D Podobno może się zdarzyć i w przypadku lamp, lepiej dmuchać na zimne z uwagi na to, że kwartet rzetelnych 6L6 taki tani nie jest ;'D