Witam! Prawdopodobnie za tydzień sprzedam moją gitę i będę się już rozglądał za czymś innym.
Gitara ma być używana bo nic nowego w tej cenie co by mnie zadowoliło nie znajdę. Jakieś obicia korpusu też mi nie straszne, bo gitara ma grać! Budżet 2000-2300. Więcej żebym nazbierał nie ma szans a spieszy mi się bo nie będę miał na czym grać ;)
Jestem zainteresowany kilkoma modelami ale może mi zaproponujecie coś o czym nawet nie wiem, że istnieje lub po prostu nie zwróciłem szczególnej uwagi.
Jaki kształt? Każdy, bo mam obecnie razorbacka i żaden nie jest mi straszny :p
Ogólnie 6 strun ale na 7 strun też zwrócę uwagę i może nawet wezmę.
Aktywy czy pasywy? Wszystko mi jedno byle by dobre były i miały mocny output (w pozycji neck może być coś lżejszego jak sh-1 czy paf pro itp...)
Aha, no i mostek raczej ruchomy bo w takowym jestem zakochany, ale ciekawą propozycje ze stałym tez rozważę.
Co mam na oku?
-schecter blackjack atx /sls;
-hellraiser c-7,
-schecter jeff loomis,
-ltd ec-1000/mh-1000/m-1000 (viper 1000 nie);
-dean vmnt;
-jackson rr5; (może sie uda wynegocjować XD)
-dean razorback (trójramienny z tych nowszych produkcji jak explosion itp),
-ibanez rg2570;
-ibanez rg 570;
-burny/orville les paul custom (jakies z lat 70'/80'/90', wiem że maja niezłego kopa);
-ibanez rgir27 (z ruchomym mostem);
To chyba na tyle... jest tego dużo, dlatego piszę, żeby ktoś pomógł mi zdecydować.
PS. Gram od Metalliki po Death, Behemoth i tworzę swoje szatańskie nuty więc jakieś gibsony sg itp itd odpadają. Pasjonuję się też riffami Keitha Merrowa i solówkami Jeffa Loomisa.
Przystawka neck musi być dobra ponieważ na czystym zdarza mi się jakiegoś claptona nagrać czy ballady Mety.
Dzięki za podpowiedzi, propozycje i sugestie. :)
