komaros
Posty: 160
Rejestracja: 25-12-2011 21:24

07-11-2014 18:40

Siemano. Szukam jakiegoś taniego strata- prawdopodobnie Squier'a, który po paru modyfikacjach będzie przyjemny. Czy taki squier affinity lub classic vibe http://www.thomann.de/pl/fender_squier_ ... at_60s.htm
będą nadawać się do grania bluesa w domowym zaciszu? Myślę o "zmatowieniu gryfu", zmianie pickupów i może mostka ( o ile będzie taka potrzeba). Chciałbym wydać max 2000zł, żeby mieć przyjemnego do grania strata. Bardziej opłaca się taki zakup czy kupienie nowego meksykańskiego strata? Albo może używany stratocaster Fendera ( jakiej produkcji?) podrasowany przez lutnika?
Pozdrawiam ; D

moonquirk
Posty: 1386
Rejestracja: 02-05-2012 22:22

07-11-2014 19:15

Za 2 możesz już dostać konkretnego strata japońskiej produkcji. Możliwe, że będzie to coś innego niż fender, co nie znaczy, że gorsze :). Teraz nie mam czasu, żeby coś polecić, ale na pewno znajdzie się ktoś, kto to zrobi. Mowa oczywiście cały czas o używanych wiosłach.
Obrazek
Hughes&Kettner Tube 50

komaros
Posty: 160
Rejestracja: 25-12-2011 21:24

07-11-2014 21:17

A ktoś kto się zna na stratach mógłby mi powiedzieć czy ten classic vibe to jest godny uwagi dla średniozaawansowanego grajka? Czy to jednak słabe wiosło?

Satanicus
Posty: 48
Rejestracja: 23-10-2012 21:46

07-11-2014 22:56

Nie no, classic vibe to całkiem fajna gitara, ale za taką kasę lepiej kupić coś używanego. Ja parę lat temu miałem ten sam problem, też szukałem strata i polowałem na japońskie fendery/squiery. W końcu jednak trafiła mi się yamaha pacifica 604w i standardowo polecę Ci również zainteresować się wyższymi pacificami, jeśli nie przeszkadza Ci humb pod mostem. Meksykańskie fendery nie mają do nich startu :)

Wróć do „Jaka gitara elektryczna powyżej 1000zł”