Natrafiłem ostatnio na przetworniki tej firmy. Może ktoś wyrazić swoją opinie na temat ich Humbuckerów, szczególnie tych high outputowych? Jak miałyby się do stokowych najtańszych Jacksonowych humbów?
Jacki są bardzo dobre chyba, ze masz budżetówkę to może być różnie. Sam mam Wilkinsony Alnico Double Coils (czyli PAFy) w Vintage ASE535 i gadają bardzo przyjemnie. Osobiście bym brał Artec (bo nie raz ludzie pakują je w Gibsony) albo Giovanni.
[b]Gitary:[/b]Squier by Fender Stratocaster 1995r, MPM Germany [b]Wzmacniacz: [/b]Laney LC15R [b]Kolumny:[/b] LAC BS112 Custom [b]Efekty:[/b] za dużo by wypisywać :) [b]Kable:[/b] RED's MUSIC
Ja też przymierzam się do kupna picków wilkinsona :) Mam gitarę ala Les Paul za 800 zł totalna kaszana, ale po paru przeróbkach okazuje się bardzo dobra choć kasy w nią wsadziłem sporo ale teraz chciałem wsadzić jakieś pickupy szkoda mi pakować w nią więcej kasy jeśli mogłoby to nie pomóc a za 2 high outputowe wilkinsony dam 120 zł z przesyłką jak efekt będzie dobry to z czasem da się lepsze :)
mrugaczek pisze:Jacki są bardzo dobre chyba, ze masz budżetówkę to może być różnie.
W przypadku tego, co w sygnaturce (CVR) jest, delikatnie mówiąc, bardzo różnie. Bodaj pierwszy w moim życiu pikapy, o których powiedziałbym, że są wybitnie kiepskie.
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"
PS. Zresztą ostatnio mam problem "w drugą stronę". Rewelacyjne (po wytwórcy sądząc) pickupy i dodupne drewno, jakieś ultralekkie. I brzmi to beznadziejnie (akurat w basie).
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"