Cześć. Jako że wakacje idą, znajdzie się praca a co za tym idzie również pieniążki. I z tej racji postanowiłem skompletować sobie jakiegoś fajnego racka. Na oku mam dwa preampy - Marshall JMP-1 oraz MG Vulture. O ile w necie jest pełno próbek tego pierwszego i brzmienie mi podchodzi, to z nielicznych próbek polskiej konstrukcji bardziej ona mnie zachwyca. Końcówkę mocy będę brał na pewno od MG, ale pytanie, co zrobić z preampem. Nie mam możliwości nigdzie ograć konstrukcji od Pana Marka. Czy ktoś z was grał może na tym Vulture? Co bardziej się nada do raczej ciężkiego grania, ale nie szatanów. ;) Do tej pory grały na Mesa VTwin V2. Oczywiście budżet to ~1700zł ;)
Oraz takie inne pytanie - jak działają całe te interfejsy MIDI we wzmacniaczach gitarowych? Szukałem ale jakoś nie potrafiłem tego znaleźć.
Pozdrawiam ;)
